czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Chorują, ale po cichu

Dodano: 26 czerwca 2005, 19:37
Autor: Rafał Panas

Lubelski ZUS sprawdził już, czy byli członkowie Zarządu Województwa rzeczywiście są chorzy. Wyników swoich ustaleń nie chce jednak zdradzić. Ale po artykułach w prasie urzędnicy, którzy mimo zwolnień byli widywani w Urzędzie Marszałkowskim, przestali pokazywać się publicznie.

Cały czteroosobowy Zarząd Województwa - Henryk Makarewicz, Mirosław Złomaniec, Piotr Włoch, Teresa Królikowska - rozchorował się tuż po tym, jak został odwołany przez radnych sejmiku 23 maja. Włoch uprzedził nawet bieg wydarzeń. Zwolnienie lekarskie miał już na feralnej dla zarządu sesji. Jednak do późnego wieczora uczestniczył w obradach. Pozostała trójka pochorowała się kilka dni później.
Mimo zwolnień niektóre osoby z odwołanego zarządu były widywane w Urzędzie Marszałkowskim. Tak było np. z Mirosławem Złomańcem. - Zaczęli się pilnować, kiedy to opisaliście - mówi jeden z urzędników.
Każdy z odwołanych członków zarządu podczas choroby dostaje z ZUS po ok. 6 tys. zł za miesiąc chorowania. To 80 procent podstawowej pensji z ostatniego miesiąca. Po doniesieniach w prasie o chorowitych urzędnikach, ZUS sprawdził w zeszłym tygodniu, czy byli członkowie Zarządu Województwa rzeczywiście niedomagają. - Nie mogę jednak podać wyników kontroli. Udzielania informacji o stanie zdrowia zabrania Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych i o ochronie danych osobowych - mówi Mirosława Ufniarz-Witka, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału ZUS.
- Domyślam się, że ZUS sprawdzał moje zwolnienie, ale ja nie muszę się niczego bać - zapewnia Henryk Makarewicz, były marszałek województwa. - Czeka mnie poważny zabieg, ale to moja prywatna sprawa. Nigdy nie symulowałem choroby. Przez całe życie byłem na zwolnieniu może kilkanaście dni.
Mirosław Złomaniec, były wicemarszałek, nie miał ochoty rozmawiać z Dziennikiem. - Jadę samochodem, a w ogóle proszę zadzwonić za tydzień. Dlaczego? Bo chcę od pana odpocząć - odpowiedział i wyłączył telefon.
Do Królikowskiej i Włocha nie mogliśmy się dodzwonić. Oprócz nich chorzy są nie tylko byli członkowie zarządu. Na zwolnieniu jest również rzecznik prasowy marszałka Marcin Futyma. Jak informuje Tomasz Makowski z biura prasowego UM, na długi, trzymiesieczny urlop poszedł Piotr Sawicki, szef Departamentu Współpracy Zagranicznej i Przedsiębiorczości (wziął go tuż po pamiętnej sesji).

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!