poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Ciężko chory człowiek cierpi przez upór spółdzielni mieszkaniowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2009, 21:32

Rodzice niepełnosprawnego Roberta z Puław od kilku miesięcy walczą ze spółdzielnią mieszkaniową o zgodę na montaż windy dla syna. Popiera ich większość spółdzielców.

Robert Bartnicki sześć lat temu uległ wypadkowi drogowemu. Teraz ma niedowład wszystkich kończyn, nie chodzi i nie mówi. – Są jednak postępy, a lekarze zalecają, żeby Robert koniecznie zaczął wychodzić na zewnątrz – mówi Barbara Bartnicka, mama Roberta.

Teraz to niemożliwe, bo rodzina mieszka na wysokim parterze bloku przy ul. Mickiewicza 26 w Puławach. Potrzebna jest winda.

Już w styczniu złożyli wniosek do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie o dofinansowanie jej budowy. Pieniądze zostały przyznane i… czekają. Bo na windę w miejscu wskazanym przez rodziców Roberta nie zgadzają się władze spółdzielni. Proponują inne lokalizacje, tłumacząc że we wskazanym miejscu winda będzie zagrażać bezpieczeństwu ludzi.

Inne lokalizacje są jednak droższe, bo wymagają dodatkowych elementów. – Mamy ograniczone fundusze i nie możemy przeznaczyć ich więcej niż zakładamy – tłumaczy Tomasz Szymański z PCPR w Puławach.

Tymczasem spółdzielnia zażądała jeszcze dokładnego projektu budowlanego inwestycji. Państwo Bartniccy chcą zdobyć taki dokument, ale może im zabraknąć pieniędzy. – Sporządzenie projektu podniesie cenę o jedną trzecią – mówi Czesław Gabiga z firmy budującej windy.

Tymczasem takiego projektu nie wymagają nawet urzędnicy wydający zezwolenia. – Wystarczy zgłoszenie prac – twierdzi Bogusław Skocz ze Starostwa Powiatowego w Puławach.

Bartniccy mając nóż na gardle postanowili pójść po pomoc do sąsiadów. Spółdzielnia, w której mieszkają, ma tylko jeden blok. Pod pismem popierającym ich lokalizację windy w ub. tygodniu podpisała się większość członków.

– Jeśli ta winda jest potrzebna, to powinna tam być – mówi Agnieszka Wiejak, jedna z lokatorek, która wsparła Bartnickich.

Tymczasem liczy się każda chwila. Pieniądze zarezerwowane na windę trzeba wykorzystać w tym roku. A rozliczyć się z zakończonej budowy trzeba najpóźniej do połowy grudnia.

Władze spółdzielni wszystko to mają jednak za nic. Kiedy kilka miesięcy temu pierwszy raz rozmawialiśmy z prezesem, twierdził, że sprawa zostanie szybko załatwiona. Teraz w ogóle nie chciał z nami rozmawiać.

– W tej chwili jest sezon urlopowy. Zapraszam we wrześniu – odparł Tadeusz Pazur, prezes SM "Standard”.

– Pierwszy raz spotykamy się z takimi problemami z budową windy – komentuje Tomasz Szymański z PCPR.

Prof. Zbigniew Stelmasiak, szef Kliniki Neurologii SPSK nr 4 w Lublinie.
- Robert nie powinien przebywać wyłącznie w domu. W jego leczenie włożono dużo pracy i dało to już w tej chwili znaczące rezultaty. Uważam, że wychodzenie na zewnątrz przyczyniłoby się do jeszcze większej poprawy.
(pb)

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Iza
pytajnik
~Ania~
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Iza
Iza (19 sierpnia 2009 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pytajnik napisał:
Prezes pewnie liczył na kopertę pod stołem, a że nie dostał to blokuje co się da. Spółdzielnie to mafia, zarząd i rada kpią sobie z członków, którzy wybierają tych cwaniaczków na kolejną kadencję. Jedyne co potrafią, to wyciągać ręce po kasę członków i ustalać kolejne podwyżki czynszów. Tak jest w całej Polsce. Kto wreszcie zrobi porządek z tymi pasożytami?

Idioto o czym ty piszesz oni to robią społecznie.
Rozwiń
pytajnik
pytajnik (28 lipca 2009 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezes pewnie liczył na kopertę pod stołem, a że nie dostał to blokuje co się da. Spółdzielnie to mafia, zarząd i rada kpią sobie z członków, którzy wybierają tych cwaniaczków na kolejną kadencję. Jedyne co potrafią, to wyciągać ręce po kasę członków i ustalać kolejne podwyżki czynszów. Tak jest w całej Polsce. Kto wreszcie zrobi porządek z tymi pasożytami?
Rozwiń
~Ania~
~Ania~ (23 lipca 2009 o 16:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie prezesie, gdzie sece,rozsądek o ludzką godność już nie zapytam. Żąda pan dokumentów tylko po to aby wpędzić ludzi w koszty i w konsekwencji uniemożliwić choremu człowiekowi kontakt ze światem. Radzę to jeszcze przemyśleć. Co zrobi pan jeśli takie nieszczęście dośięgnie kogoś z pana rodziny. Tej rodzinie powinien pan pomagać a nie przeszkadzać.
Rozwiń
Kolega, ze szkoły 9-ki
Kolega, ze szkoły 9-ki (23 lipca 2009 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sezon urlopowy jest, ok, czyli mam rozumieć spółdzielnia do września nie pracuje? Czyli pan prezes do września, za miesiące wakacyjne, wypłaty nie pobiera, no bo jak nic nie robi, to i wynagrodzenie się nie należy.
Szok, normalnie szok!!! Kto to jest?
Ciśnie mi się parę słów, siarczystych oczywiście, ale kultura i inteligencja moja wyższa, więc ich nie wypowiem, ale domyślić się łatwo.
Rozwiń
quazir
quazir (23 lipca 2009 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bezduszność ludzka nie zna granic.Mam nadzieję,że pan prezio znajdzie się wkrótce w podobnej sytuacji.A wówczas zacznie inaczej "śpiewać".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!