piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czekam na zielone, zawiadomcie rodzinę. Motocyklista stał 12 minut na światłach (wideo)

Dodano: 21 maja 2017, 15:35
Autor: Dominik Smaga

Aż 12 minut czekał na zielone światło motocyklista na skrzyżowaniu al. Kraśnickiej z ul. Nałęczowską, mimo że był pierwszy w kolejce. To już drugi taki przypadek w tym miejscu. Ratusz obiecuje, że sprawdzi działanie sygnalizacji świetlnej.

Nietypowe zdarzenie przytrafiło się kilka dni temu motocykliście, który jechał al. Kraśnicką od strony ul. Zana i zamierzał skręcić w lewo w ul. Nałęczowską. Jechał właściwym pasem, zatrzymał się przed sygnalizatorem nadającym czerwony sygnał. Zatrzymał się i czekał na zielone światło.

Doczekał się po 12 minutach.

To wystarczająco dużo czasu, by dojechać stąd do Krakowskiego Przedmieścia lub dojść na Poczekajkę żwawym krokiem. Można też złamać prawo i przejechać na czerwonym świetle, ale motocyklista był praworządny i cierpliwie czekał. Wszystko sfilmował i umieścił w internecie.

Co ciekawe, sygnalizacja, która na 12 minut uziemiła motocyklistę, jest podłączona do miejskiego Systemu Zarządzania Ruchem. Dzięki komputerom w centrali i czujnikom w nawierzchni ruch na skrzyżowaniu powinien się odbywać płynnie. Dlaczego tak się nie stało?

– Motocykl wjechał za daleko na linię zatrzymania. Widać to na samym początku filmiku – odpowiada Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Tłumaczy, że motocykl zjechał z czujnika wbudowanego w nawierzchnię pasa ruchu. Dlatego system „nie widział” już pojazdu czekającego na zielone światło, więc mu tego światła nie włączał. Zielone światło dla motocyklisty zapaliło się dopiero wtedy, gdy w kolejce do skrętu w lewo ustawił się za nim samochód i został „zauważony” przez czujnik zwany pętlą indukcyjną. – Potwierdza to obraz z naszej kamery.

Techniczne wytłumaczenie tej sytuacji już się znalazło. Teraz trzeba wyjaśnień, czy tak być powinno. – Sprawdzimy, czy z pętlami wszystko jest w porządku – deklaruje Kieliszek.

Ratusz twierdzi, że jest to dopiero drugi sygnał o motocyklowym problemie od czasu uruchomienia Systemu Zarządzenia Ruchem. Pierwsze zgłoszenie dotyczyło tego samego skrzyżowania.

Ale uwagi do działania systemu za 30 mln zł dotyczą nie tylko motocykli, ale głównie płynności ruchu na skrzyżowaniach. Co jakiś czas dopytują o to miejscy radni. Tak samo było na ostatnim posiedzeniu Rady Miasta. – System zacznie prawidłowo funkcjonować po zakończeniu głównych przebudów ulic – oznajmił radnym Adam Borowy, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów.

Jednym z częstszych problemów jest ten, który można zaobserwować na Al. Racławickich, gdzie zamiast tzw. zielonej fali zdarza się czerwona. Zdarza się tutaj, że kierowcy jadący od Krakowskiego Przedmieścia dostają zielony sygnał obok KUL, by zaraz stanąć na czerwonym świetle przed skrzyżowaniem z al. Długosza.

Wideo: MotoCam / YouTube

Zobacz także:

QUIZ

Ulice Lublina z czasów PRL. Sprawdź, ile z nich pamiętasz QUIZ

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
LCLU
(74) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 lipca 2017 o 17:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Motocyklista dobrze się zatrzymał, tuż przed linią warunkowego zatrzymania, widać to na filmie. Mijając czujnik powinien system wyłapać pojazd ale z motocyklami różnie to działa. Więc nie jest to wina kierowcy motocykla, chyba że powinien podkuć sobie podeszwy blachą.
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobne sytuacje zdarzają się na "lewoskręcie" ze Spółdzielczości Pracy (od strony Lubartowskiej) w Smorawińskiego. Na zielone w lewo czasem trzeba stać kilka kolejek.
Rozwiń
LCLU
LCLU (23 maja 2017 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe. przed skrzyżowaniem widać pętlę przez, którą przejeżdża motocyklista (ciemne paski w kształcie przypominającym rąb) i faktycznie staje za nią. teraz będę się dokładniej przyglądał tajemniczym kreskom na asfalcie rodem z archiwum x. na moje inżynierskie oko to ktoś spaprał tą pętle. może powinna być bliżej linii warunkowego zatrzymania, powinna być większa i inaczej ułożona. motocyklista staną tuż za nią, a jak za nim zatrzymał się samochód w bezpiecznej odległości (1-1,5m) to pętla nie widziała też samochodu. i koreczek jak marzenie. krótki artykuł jak korzystać z nowoczesnych skrzyżowań czego znaczna część kierowców nie potrafi.  ***s://***zdamyto.com/b/kos/56 też nie miałem o tym pojęcia bo jak się uczyłem jeździć jeszcze tego nie było. edukacja całe życie. mam nadzieję, że uczą o tym teraz w szkołach jazdy.
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2017 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
He, he a myślałem, że tylko mnie czujniki tam nie widziały. Ja ostatecznie pojechałem na czerwonym
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2017 o 05:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dosłownie skrzyżowanie wcześniej - Kraśnicka / Zana / Morwowa - na lewoskręcie w Morwową samochodów "jak mrówków". Po 10 minutach kierowcy zaczęli zjeżdżać na środkowy i na następne skrzyżowanie. To było jakieś 2 tygodnie temu, też chyba mam gdzieś nagranie (o ile nie skasowałem). Czujnik nie zauważył.... lawety, busa i masy osobówek?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (74)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!