wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Czy szkoła na Sławinie będzie gotowa na czas?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 czerwca 2014, 00:01
Autor: Dominik Smaga

Wrześniowe otwarcie długo oczekiwanej szkoły na lubelskim Sławinie stanęło pod znakiem zapytania. Gdy w styczniu splajtował generalny wykonawca miasto twierdziło, że budowa nie jest zagrożona. Teraz trzeba szukać firmy, która dokończy szkołę.

1 września lekcje w budynku przy Sławinkowskiej mają zacząć uczniowie podstawówki nr 14, która ma tu być przeniesiona z al. Warszawskiej. Ale nie tylko, bo uruchomione powinno być również zupełnie nowe gimnazjum oraz oddziały przedszkolne dla 100 dzieci.

Przetarg na budowę wygrała lubelska spółka Tehand. W styczniu jej długi wynoszące 16 milionów zł przekraczały o 5 mln majątek spółki. Sąd ogłosił upadłość Tehandu. Szkoła była wówczas gotowa w 60 proc., ale urzędnicy zapewniali, że budowa nie jest zagrożona.

- Dalej będzie realizowana przez firmę znajdującą się w stanie likwidacji i jej podwykonawców - zapewniał Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w lubelskim Urzędzie Miasta. - Jesteśmy już po spotkaniu z likwidatorem spółki i jest dobra wola dokończenia tej inwestycji. Do zrobienia pozostało niewiele, nie byłoby sensu tego przerywać i poszukiwać nowego wykonawcy. Dla miasta byłoby to nieopłacalne.

Ale wczoraj Ratusz musiał ogłosić przetarg na dokończenie budowy. Zlecenie ma obejmować m.in. ściany działowe, tynki, malowanie ścian, wyposażenie kuchni, montaż umywalek, sedesów i podłogi. Wykaz jest znacznie dłuższy. Nie ma jednak gwarancji, że budynek powstanie na czas.

Terminy są napięte. Wykonawca ma dokończyć wszystko w miesiąc od podpisania umowy. Oferty mają być otwarte 27 czerwca i teoretycznie (choć w praktyce się to nie zdarza) można wybrać zwycięzcę jeszcze tego samego dnia. Jeśli chętny będzie jeden, to umowę można podpisywać od razu.

Ale w przypadku, gdy do przetargu stanie więcej firm, trzeba każdą z nich powiadomić o wyniku i dać nawet 15 dni na ewentualne odwołanie. Jeśli odwołania nie będzie, przetarg stanie się prawomocny w połowie lipca, a budowa zakończy się w połowie sierpnia. Gdyby były odwołania, wszystko może się jeszcze przesunąć. Budowa to nie wszystko, bo miasto musi jeszcze odebrać prace, umeblować budynek i uzyskać dopuszczenie go do użytku.

Czy miasto ma „plan B”? - Mamy głęboką nadzieję, że nie będzie problemów - odpowiada Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta. - Chciałabym jednak przypomnieć, że w sytuacji awaryjnej mamy jeszcze obecny budynek Szkoły Podstawowej nr 14, który przez jakiś krótki czas mógłby być wykorzystany.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: szkoła sławin
Barbara Ubryk
Marek
Błażej
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (15 czerwca 2014 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wiadukt kolejowy na ulicy Kunickiego,ciekawe kto to w ogóle był,też nie może się doczekać wykonawcy.Podobno nie ma pieniędzy.A rząd zawsze sam się wyżywi.Każdy rząd.

Rozwiń
Marek
Marek (15 czerwca 2014 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziwnym trafem (pewnie na zamówienie UM) ten artykuł spadł ze strony głównej. Chociaż art. późniejsze dalej są wyświetlane na głównej.

Czyżby ktoś z UM zadzwonił i poprosił o przeniesienie tej ważnej wiadomości dla setki dziedzi którzy mieli wybierać czy zostają w SP 21 czy przenoszą się do nowej na Sławienie.

Rodzice chcieli by wiedzieć co się dzieje z budową.

Rozwiń
Błażej
Błażej (14 czerwca 2014 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak powiedział minister Sienkiewicz, którego trudno POdejrzewać, że jest źle POinformowany: "Ch.., du.. i kamieni kupa". Ot, POlska.

Rozwiń
Marek
Marek (14 czerwca 2014 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z ciekawości przeczytałem zakres prac jaki jest jeszcze do wykonania i rozumiem że urzędnicy chcą zrobić z przyszłego wykonawcę kozła ofiarnego. Do zorobienia jest jeszcze bardzo dużo a roboty są bardzo porozrzucane po segmentach. Niektórych prac nie da się wykonać jak się nie zrobi innych. W zakresie jest między innymi bydudowanie nowych ścianek, tynki i położenie glazury. Technologia tych prac jest taka że nie ma bardzo możliwości przyspieszenia robót. Aby położyć płytki trzeba czekać na wyschnięcie tynków. Do wykonania jest tyle prac że termin na wykonanie prac 1 miesiąc jest nierealny i urzędnicy doskonale o tym wiedzą. Wykonawca który zgodzi się na te warunki sam sobie będzie winny. A presja na dokończenie prac w terminie będzie ogromna. UM powinien powiedzieć otwieracie że termin 1 września na otwarcie tej szkoły jest nierelany a zabawa w kotka i myszkę z wykonawcami tylko przedłuży otwarcie tej szkoły. Żadna z odpowiedzialnych firm nie wystartuje w tym przetargu i będzie trzeba ogłosić nowy z realnym terminem realizacji.

Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2014 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jesteśmy w Lublinie - tu nigdy nic nie jest zbudowane na czas. Wszak tu wykonawcy nie płacą kar więc problemu nie ma. Absolutnie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!