czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dary z Lublina utknęły w Kijowie. Wszystko przez urzędnicze procedury

Dodano: 13 lutego 2014, 09:00
Autor: TOMA

Ubrania, żywność i leki, które 2 lutego wyjechały z Lublina w transporcie humanitarnym na Ukrainę wciąż nie trafiły do protestujących na kijowskim majdanie. Na przeszkodzie stanęły urzędnicze procedury.

Transport dotarł do ukraińskiej stolicy w ubiegłym tygodniu. Jednak 10 ton darów zbieranych w Lublinie, Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Przemyślu znajduje się w zaplombowanym magazynie. Wszystko przez urzędnicze procedury. Organizacja, która ma przyjąć dary musi zwrócić się do ukraińskiego Ministerstwa Polityki Społecznej z prośbą o uznanie transportu za pomoc humanitarną. Na rozdawanie darów potrzeba też zgody innych jednostek, w sumie ośmiu ministerstw. - Część z nich nie ma nic wspólnego z pomocą humanitarną. Problemem jest także to, że wymagają dołączenia danych osobowych osób, do których ma trafić pomoc. Czyli przy trzech tysiącach kurtek powinniśmy mieć trzy tysiące imion, nazwisk i adresów. I nie możemy nikomu wytłumaczyć, że jest to niewykonalne - mówi ks. Stefan Batruch, proboszcz parafii greckokatolickiej w Lublinie. Resorty na wydanie zgody mają do 49 dni. - Wydaje mi się, że Ukraińcy będą ten czas maksymalnie wydłużać. Ta sytuacja nie jest odosobniona. Już w ub. roku różne organizacje wysyłały sygnały, że transporty humanitarne były przetrzymywane nawet i po pół roku - mówi ks. Batruch. W celu wyjaśnienia sytuacji ambasador RP w Kijowie Henryk Litwin rozmawiał z ukraińską minister polityki społecznej. Na razie bez efektów. Problemy miał także pierwszy transport z Lublina. Wówczas samochód z darami utknął najpierw na przejściu granicznym w Hrebennem, a potem w Medyce. Ostatecznie dotarł do Kijowa z kilkudniowym opóźnieniem.
Czytaj więcej o: Lublin Ukraina dary
lilalu
Mr P
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lilalu
lilalu (13 lutego 2014 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Aż nóż się w kieszeni otwiera...

Rozwiń
Mr P
Mr P (13 lutego 2014 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co w tym dziwnego władze kazdgo kraju występują przeciwko protestującym. Będą przedłużać utrudniać, aż się ocipli i kurtki im nie będą potrzebne, albo w końcu się znudzą taka formą protestu i pójdą do domów.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!