wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Doprowadził do skazania pirata drogowego, który zabił mu rodziców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2009, 21:23
Autor: (er)

Na nic się zdało odwołanie Kamila K., sprawcy wypadku, w którym zginęło małżeństwo emerytowanych naukowców. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok skazujący pirata recydywistę na pięć lat więzienia. A przez 10 lat nie wolno mu będzie siadać za kierownicą.

Orzeczenia wysłuchali przyjaciele i rodzina zmarłych. – Ten wyrok daje nam poczucie sprawiedliwości i spokoju – mówi Paweł Gustaw, syn ofiar wypadku, który podczas procesu był oskarżycielem posiłkowym. – Pozwala na rozpoczęcie nowego życia.

9 lutego ub. roku w Głuszczyźnie pod Lublinem renault kierowany przez Kamila K., 22-letniego mieszkańca Biłgoraja, zaczął wyprzedzanie. Kierowca, którego wymijał dziwił się, że ktoś odważył się wykonać taki manewr w tak gęstej mgle.

Kamil K. nie zdążył wrócić na swój pas. Zderzył się czołowo z matizem, którym podróżowali Wiesława i Wiesław Gustaw. Kobieta była profesorem UMCS, jej mąż pracował na Politechnice Lubelskiej.

Okazało się, że kierowca renaulta nie ma prawa jazdy, bo w przeszłości nagminnie łamał przepisy drogowe. W ciągu półtora roku dostał kilkanaście mandatów m.in. za przekraczanie prędkości i wyprzedzanie na przejściu dla pieszych.

Pirata drogowego nie było na wczorajszym ogłoszeniu wyroku. Odpowiadał z wolnej stopy. Sąd zaraz po wypadku kazał mu jedynie zapłacić 3 tys. zł poręczenia.

W apelacji jego adwokat twierdził, że matiz był słabo widoczny, bo nie miał włączonych świateł mijania. Przede wszystkim uważał, że pięć lat więzienia to zbyt wysoka kara.

– Jechał bez uprawnień, które mu zabrano i wyprzedzał w tak niebezpiecznych warunkach – argumentował utrzymanie wyroku w mocy sędzia Piotr Morelowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aris
j23
Gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aris
aris (18 listopada 2009 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uważam, że wyrok sprawiedliwy. 5 lat to niemało, będzie przestroga dla innych.
Rozwiń
j23
j23 (18 listopada 2009 o 12:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
inżynier napisał:
selekcja naturalna, pan wykładowca przez wiele lat skutecznie eliminował przyszłych inzynierów z grona studentów a tu zonk, sam został wyeliminowany z grona żyjacych


Znałem dra Gustawa - byłem jego studentem. Bardzo dobry wykładowca, z pasją, a że wymagał - to dobrze. Gdyby on nie wymagał to pewnie wielu inżynierów "wyeliminowałoby", jak piszesz, innych poprzez swoje niedouczenie.
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2009 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Kierowca~ napisał:
To cholerny "papuga". Złotówy widzi jedynie w oczach. Szkoda, że na kogoś z jego rodziny taki bydlak nie trafił na drodze... Inaczej adwokacina ten by prawił...

Adwokat chłopie jest od tego żeby bronić oskarżonego, żeby oskarzony miał sprawiedliwy proces. Inaczej mielibysmy stalinizm, gdzie każdy był oskarzycielem, a wyrok był tylko jeden - winny. A że robi to za wynagrodzeniem, to taki jego zawód. Zastanów sie chłopie zanim coś jeszcze napiszesz, bo widac, ze jak Kubus, serce masz wielkie, ale rozumek malutki.
Rozwiń
inżynier
inżynier (18 listopada 2009 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
selekcja naturalna, pan wykładowca przez wiele lat skutecznie eliminował przyszłych inzynierów z grona studentów a tu zonk, sam został wyeliminowany z grona żyjacych
Rozwiń
~Kierowca~
~Kierowca~ (18 listopada 2009 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To cholerny "papuga". Złotówy widzi jedynie w oczach. Szkoda, że na kogoś z jego rodziny taki bydlak nie trafił na drodze... Inaczej adwokacina ten by prawił...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!