niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Dycha na patrol i ani grosza więcej

  Edytuj ten wpis

Maksymalnie 10 złotych powinien mieć przy sobie policjant patrolujący ulice. Lepiej też unikać zabierania ze sobą cennych drobiazgów. Takie wytyczne dostała drogówka w Lublinie. Po co? Żeby łatwiej bronić się w przypadku podejrzeń o łapówkarstwo.


Instrukcja w tej sprawie nie jest nowa. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opracowało ją kilka lat temu. Ale Komenda Miejska Policji w Lublinie postanowiła ją sobie odświeżyć. Policjanci z drogówki musieli zadeklarować zwierzchnikom, że się z nią znowu zapoznali. – Pojawiają się posądzenia o zachowania niezgodne z prawem, więc przypomnieliśmy policjantom, jak się zachowywać, żeby uniknąć kłopotów – mówi Witold Laskowski, z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Instrukcja opisuje dokładnie, jak ma się zachować funkcjonariusz, gdy ktoś chce mu wręczyć pieniądze. Trzeba je schować w widocznym miejscu, przy świadku i zawiadomić dyżurnego w komendzie. Tak postąpili policjanci, którzy w niedzielę rano na ul. Mełgiewskiej w Lublinie zatrzymali do kontroli forda transita. Kierowca z Ukrainy nie miał zapiętych pasów. Za nie wypisywanie mandatu chciał dać 40 zł łapówki. Odpowie za próbę przekupstwa.
Policjanci przyznają, że w razie oskarżenia o wzięcie łapówki czy nadużycie siły, znajdują się w bardzo trudnym położeniu. – Zdarza się, że takie posądzenia rzuca ktoś, kto chce się zemścić za interwencję – mówi jeden z policjantów. – Wtedy trzeba udowadniać swoją niewinność. Zaczynają się przesłuchania, dyscyplinarki, zwierzchnicy nie dają nagród.
Niektóre oskarżenia okazują się prawdziwe. W ubiegłym tygodniu za kratki trafił policjant z lubelskiej drogówki, który za łapówki fałszował dokumentację stłuczek. Pomagał w ten sposób wyłudzać ubezpieczenia OC. Nieco wcześniej prokurator postawił też zarzuty policjantowi, który umówił się z kierowcą, że łapówkę weźmie za kilka dni. Kierowca zawiadomił komendę. Policjant łapówkarz wpadł.
Największe – choć niezamierzone – zasługi w ściganiu nieuczciwych funkcjonariuszy ma dwóch mężczyzn. Najpierw nagrywali ukrytą kamerą, jak wręczają policjantom łapówki. Potem ich szantażowali. Nagrania wpadły w ręce lubelskiej prokuratury. Kilku policjantów zostało już aresztowanych.
Policjanci, którzy nie zastosują się do instrukcji, pozostaną bezkarni – ich przełożenie nie przewidzieli dla nich specjalnych kar.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!