niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Geolog UMCS: Kolejne wstrząsy są kwestią czasu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 marca 2011, 13:48

prof. Marian Harasimiuk
prof. Marian Harasimiuk

Kolejne wstrząsy są kwestią czasu. Najbardziej zagrożone są Filipiny, Stambuł i miast indyjskie - mówi prof. Marian Harasimiuk, geolog z lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej

• Jak doszło do tego trzęsienia ziemi?
– Strefa, w którego to nastąpiło, jest bardzo podatna na tego typu zmiany. Stykają, a właściwie zderzają się tam ze sobą dwie płyty tektoniczne: Pacyfiku i Acji. Trzęsienie ziemi jest efektem bardzo dużego skumulowania naprężenia, które powstało właśnie wskutek zderzenia tych płyt. Trzęsienie jest po prostu wyzwoleniem tego naprężenia.

• 9 stopni w skali Richtera, bo taką siłę ma to trzęsienie, to dużo?
– Bardzo dużo. 9 stopni to wręcz unikalne trzęsienie ziemi, niespotykane w ostatnich kilku, a może i kilkudziesięciu latach. Jego skala jest ogromna.

• Dlaczego akurat tam?
– Obszar Pacyfiku to strefa wzmożonej aktywności płyt pacyficznych i azjatyckich. Nie bez przyczyny w ostatnich latach doszło do dwóch dużych wstrząsów na Sumatrze, dwóch na Nowej Zelandii, teraz w okolicach Japonii. W dalszej kolejności sejsmolodzy wskazują na Filipiny, które są poważnie zagrożone również dużym trzęsieniem ziemi.

• Czy były jakieś sygnały, które mogłyby wskazywać, że ziemia zatrzęsie się teraz i to aż tak mocno właśnie w tym miejscu?
– Mimo ogromu pracy, który geofizycy i sejsmolodzy wkładają w mierzenie naprężenia płyt tektonicznych, mimo specjalnych programów, tak naprawdę nie można przewidzieć takich zjawisk. Naukowcy mogą jedynie ostrzec, że w danym momencie wzrośnie prawdopodobieństwo wystąpienia wstrząsu. Np. teraz te prognozy dotyczą Stambułu i miast indyjskich, gdzie również następuje duże naprężenie płyt. W ciągu najbliższych 30 lat jest bardzo duży stopień prawdopodobieństwa wystąpienia w tym rejonie podobnych zjawisk, jak to dzisiejsze.

• A w najbliższym czasie możemy się spodziewać kolejnych wstrząsów w okolicach Japonii?
– Na pewno tak. Mogą to być wstrząsy wtórne, które będą coraz słabsze. Ale może się pojawić także kolejne ognisko, z którego powstaną kolejne silne wstrząsy. Sprawa jest otwarta. I, tak naprawdę, nie wiemy, co jeszcze czeka mieszkańców okolic Pacyfiku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (11 marca 2011 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#FF0000"]Samemu Panu Profesorowi-Geologowi uświadomic należy,żew Polsce - w tym i w Lublinie - odczuwalne sąwstrząsy ziemi.
Począteknastąpił wraz z głośnym trzęsieniem ziemi we włoskiej Abruzji (III.2009 r.).
Mimo uplywu latwstrząsy są odczuwalne nawet w rejonie UMCSU-u.
Do objawów należą ślady szlifowania jezdni (niwelowane wygarbienia), poprzeczne peknięcia asfaltu (np. Al. Racławickie) pofalowane jezdnie, "pływająca" kostka chodnikowa,półkoliste wybrzuszenia chodników - raz są, razznikają ipojawiają sie ponownie....pękające budynki,bloki mieszklane - w okolicy al. Kraśnickiej zabudowaniawojskowe,zamaskowany styropianem zmasakrowany budynek straży pożarnej,Wydział Artystyczny i Nauk o Ziemi UMCS-u... i tak dalej spacerkiem po Lublinie: Katedra, Stare Miasto, a jaki ma tozasięg? - to już właśnie problem Geologów łamiacych sobie głowy nad Japonią...
Na południu Polski sytuacja jest jeszcze gorsza...[/color]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!