sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Hejnał z Ratusza

Dodano: 7 sierpnia 2002, 17:25

Być może już nigdy hejnalista nie zagra hejnału miejskiego z wieży Bramy Krakowskiej, skąd brzmiał on z przerwami od 300 lat. Nie chce się z tym pogodzić Władysław Stefan Grzyb, kanclerz Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Hejnałów .

Na stałe do Lublina hejnał powrócił w 1991 roku i grano go właśnie z wieży Bramy Krakowskiej. Kiedy w 1998 roku rozpoczął się remont Bramy Krakowskiej hejnalista przeniósł się na balkon Ratusza. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Miłośników Hejnałów od kilku miesięcy starało się, by powrócił on na swoje dawne miejsce, jednak nie będzie to możliwe. Od ubiegłego roku Muzeum Historii Miasta Lublina w Bramie Krakowskiej – jako jedno z 60 w Polsce – jest bowiem zakwalifikowane do specjalnej ochrony. Obiekt nie może być otwierany poza godzinami pracy muzeum.
Władysław Stefan Grzyb, kanclerz Stowarzyszenia zarzuca złą wolę dyrekcji Muzeum Lubelskiego. – Stowarzyszenie chce zapłacić za godziny nadliczbowe osobom, które wpuszczałyby trębacza na wieżę Bramy Krakowskiej, ale dyrektor Nasalski nie zgadza się na to – skarży się W. Grzyb
– To Zarząd Miasta postanowił, że hejnał będzie grany z balkonu Ratusza, oni zatrudniają hejnalistę, ja nie mogę zmieniać ich decyzji – ripostuje Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego. – Ochrona tego obiektu jest bardziej restrykcyjna niż banku. Nie można wpuszczać nikogo pod nieobecność pracowników, bo byłoby to sprzeczne z naszym planem ochrony.
Stanowisko dyrekcji muzeum rozumie prezydent miasta Andrzej Pruszkowski. – Muzeum nie ma możliwości udostępniania Bramy stale, a hejnał musi być grany codziennie z tego samego miejsca. Stworzyliśmy więc takie warunki w Ratuszu – mówi A. Pruszkowski. – Rozmawialiśmy z panem Grzybem i zgodził się z naszymi argumentami, nie rozumiem więc dlaczego teraz zmienił zdanie.
Sprawa powróciła tuż przed IX Ogólnopolskim Przeglądem Hejnałów Miejskich, który odbędzie się w Lublinie 15 sierpnia.
– Wystosowaliśmy pismo do dyrektora Nasalskiego z prośbą by choć w dniu przeglądu rota i hejnał miejski mogły być odegrane z wieży Bramy Krakowskiej, ale nie dostaliśmy jeszcze odpowiedzi – mówi W. Grzyb.
Mieszkańcy miasta i turyści nie przywiązują większej wagi do tego skąd grany jest hejnał. – Dla mnie to bez różnicy, Ratusz jest zresztą w sąsiedztwie Bramy. Najważniejsze, że słychać go codziennie w południe i możemy się nim pochwalić – mówią mieszkańcy Lublina.

Jak z hejnałem było

Pierwsze wzmianki o hejnale pochodzą z 1569 roku. W pewnym okresie hejnalista odgrywał go nawet co godzinę, później trzy razy dziennie. Hejnałem zawiadamiano też o pożarach i innych niebezpieczeństwach czy wizycie w mieście głowy państwa. W okresie PRL zagrano go tylko raz w 1954 roku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO