poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Inteligentna dzieciobójczyni (wideo)

Dodano: 10 lipca 2008, 14:38

Już nie dożywocie, a 25 lat więzienia dla Jolanty K., morderczyni piątki swoich nowo narodzonych dzieci. Jej mąż znowu został uniewinniony.

Wyrok w ponownie rozpatrywanej głośnej sprawie ogłosił w czwartek lubelski Sąd Okręgowy. Kobieta była oskarżona o zabójstwo dzieci. Mąż o nakłanianie do zabójstwa.

Cały proces, z uwagi na dobro pozostałych dzieci małżeństwa K., toczył się przy drzwiach, zamkniętych. Sąd pozwolił dziennikarzom na wysłuchanie uzasadnienia wyroku, ale nie zgodził się na nagrywanie tego fragmentu rozprawy.

Uzasadniając uniewinnienie Andrzeja K. sędzia Jerzy Daniluk mówił, że mężczyzna miał prawo nie wiedzieć o kolejnych ciążach żony, bo traktował żonę instrumentalnie, a ona znakomicie ukrywała swój stan.


Wyrok w sprawie Jolanty i Andrzeja K., Sąd Okregowy w Lublinie

- Kobieta nie przyznała się już do ciąży z najmłodszym z dzieci państwa K. Mąż dowiedział się dopiero, kiedy kobieta urodziła dziecko w szpitalu - mówił sędzia.

Sąd podkreślił, że Jolanta K. jest inteligentna i gdy zabijała swoje dzieci była całkowicie poczytalna. Zależało jej na mężu, a ponieważ wiedziała, że on nie chce już więcej dzieci, ukrywała kolejne ciąże.

Na dodatek, zdaniem sędziego, ciąża była dla kobiety stanem, w którym była szczęśliwa i spełniona. Dlatego świadomie zachodziła w kolejne.

Pomiędzy 1992 a 1998 rokiem rodziła dzieci w wypełnionej wodą wannie, mordowała, owijała w gazety i reklamówkę, a na koniec wkładała do zamrażarki.

Po przeprowadzce do Czerniejowa przeniosła je do plastikowej beczki na kapustę. Zbrodnia wyszła na jaw w sierpniu 2003 roku. Dwójka najmłodszych dzieci małżeństwa K. sprzątając garaż, trafiła na beczkę.

Sędzia Daniluk uzasadniając wyrok podkreślił, że w trakcie procesu Jolanta K. kilkakrotnie zmieniała zeznania obciążające męża. Najpierw przyznała się do morderstw. Potem twierdziła, że to mąż nakłaniał ją do zabójstwa.

- W jej zeznaniach brak konsekwencji i logiki. Ale oskarżony odpowiada moralnie - mówił sędzia Daniluk.

To drugi proces małżonków K. z Czerniejowa. Poprzednio Jolanta K. została skazana na dożywocie, a jej mąż uniewinniony. Sąd Apelacyjny w Lublinie podważył ten wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Wyrok nie jest prawomocny. Obrońcy oskarżonych nie chcieli go komentować. Prokuratura zdecyduje o ewentualnym odwołaniu po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.




DLA DZIENNIKA - Dr Barbara Smoczyńska

Partia Kobiet

x Trudno dyskutować z sądem, bo zapewne brał pod uwagę wszelkie okoliczności. Ale społecznie ta odpowiedzialność nie rozkłada się równo. Wyobrażam sobie, że w życiu tej kobiety od wielu lat rozgrywał się dramat. Popełniła czyny, za które musi ponieść odpowiedzialność.

Nie rozumiem tylko, dlaczego musi ponieść tę odpowiedzialność w pojedynkę. Bardzo trudno uwierzyć, żeby mąż nie był niczego świadomy i nie ponosił odpowiedzialności za sytuację w tej rodzinie.

Jest to kolejny przykład, jak kobieta zostaje sama, jak jest opuszczona. Ja nie widzę usprawiedliwienia dla jej czynów. To zbrodnia i koniec. Ale nie rozumiem, że można zwolnić z odpowiedzialności męża. •
Not. (mmd)
Czytaj więcej o:
ALA
miejscowy głupek
tropiciel głupoty
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ALA
ALA (11 lipca 2008 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dr Smoczyńska jak sama przyznala tylko "wyobraża sobie " co sie dzialo w tej rodzinie, a ja pamietam jak w latach 90-tych z Andrzeja K. śmiało się z pół wsi, bo zawiozl żone do szpitala z bolem brzucha a lekarz stwierdził że się zaczął poród.
za instrumentalne traktowanie żony nie mozna ukarać czlowieka jak za morderstwo.
Rozwiń
miejscowy głupek
miejscowy głupek (10 lipca 2008 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za babol p.Smoczyńska gada jak siostry w Seksmisji. Ona zabiła i Ona za to odpowiada. Bardzo możliwe że to nie były dzieci męża i kiedyś pewnie się o tym dowiemy. Gdyby sąd miał cień wątpliwości na pewno nie uniewinniłby go w dwóch instancjach. A odpowiedzialność zbiorowa dzięki bogu to już przeszłość. Ciekawe czy w sytuacji gdyby to mąż mordował dzieci pani smoczynska wołała by o karę dla matki.
Rozwiń
tropiciel głupoty
tropiciel głupoty (10 lipca 2008 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"...mężczyzna miał prawo nie wiedzieć o kolejnych ciążach żony, bo traktował żonę instrumentalnie, a ona znakomicie ukrywała swój stan" Faktycznie, polskie sądy mogą wywieść, że siły ciążenia nie działają a 2x2=5! A to prawo do niewiedzy męża o ciążach żony do z czego wynika? Z prawa rodzinnego, czy może z praw gwarantowanych Konstytucją? Jak można ukryć 5 kolejnych ciąż przed mężem? To już jest majstersztyk sztuki maskowania. Z tego wywodu sądu wynika, że ten facet (mąż) to tylko wchodził i schodził ze swojej baby, a reszta, co się potem działo, to w ogóle go nie obchodziła. Czysta instrumentalizacja! I rzeczywiście trudno zarzucić sądowi braku logiki w dowodzeniu. Skoro wchodził i schodził (pewnie nawet nie wiedział, że to może być przyczyną ciąży), to miał prawo nic nie wiedzieć, co potem będzie się działo. A dodatkowe okoliczności - świetne maskowanie się żony - przemawiają na jego korzyść! Brawo! Brawo! Sądownictwo u nas na wysokim poziomie stoi!
Rozwiń
sprawiedliwy inaczej
sprawiedliwy inaczej (10 lipca 2008 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za pięcioro dzieci 25 lat to za jedno tylko 5.............??? dziękuję za taką sprawiedliwość!!!!
Rozwiń
mariola.1955
mariola.1955 (10 lipca 2008 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oj dramat tej kobiety dziwna ze mąż nic nie wiedział to gdzie on przebywałmoże to nie jego dzieci i został niewinny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!