czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Jak nie stopa to ząb. Sąd wciąż czeka na córkę byłej posłanki

Dodano: 5 lutego 2017, 07:20

Tuż przed kolejnym terminem rozprawy prawniczka ponownie podupadła na zdrowiu
Tuż przed kolejnym terminem rozprawy prawniczka ponownie podupadła na zdrowiu

Violetta G. – córka byłej posłanki Samoobrony znów uniemożliwiła rozpoczęcie swojego procesu. Wczoraj nie stawiła się na rozprawie, tłumacząc to bólem zębów. Podobne tłumaczenia sąd słyszy blisko dwóch lat


Violetta G., była radczyni prawna, ma odpowiadać za przywłaszczenie 350 tys. zł należących do jej klienta. Sprawą zajmuje się Sąd Okręgowy w Lublinie. Od dwóch lat nie może jednak rozpocząć postępowania, bo oskarżona nie stawia się w sądzie. Początkowo przesyłała zwolnienia lekarskie. Dopiero gdy groziło jej doprowadzenie przez policję, pojawiła się na sali. Wówczas jednak zabrakło obrońcy Violetty G., więc proces też nie ruszył.

Tuż przed kolejnym terminem rozprawy prawniczka ponownie podupadła na zdrowiu. Kiedy nie stawiła się na badania zlecone przez sąd, trafiła na 30 dni do aresztu. To nie rozwiązało problemu, bo po wyjściu z celi Violetta G. znowu na rozprawę nie przyszła. Tłumaczyła to złym samopoczuciem i traumą po pobycie w areszcie. Szansa na rozpoczęcie procesu pojawiła się w grudniu ub.r. Violetta G. przesłała do sądu informację, że doznała kontuzji stopy. Musiała więc natychmiast pojechać na prześwietlenie.

Na ostatniej rozprawie prawniczka po raz kolejny nie stawiła się przed sądem. Jej obrońca wyjaśniła, że Violetta G. przyjechała do Lublina, ale „jest opuchnięta i ma uszkodzoną dolną szczękę”. Kobieta rzekomo zgłosiła się do lubelskiego instytutu stomatologii.

W tej sytuacji sąd był po raz kolejny zmuszony do odroczenia sprawy. Sędzia Maciej Kielasiński zdecydował, że Violetta G. stanie przed komisją lekarską, która w ciągu dwóch tygodni oceni jej stan zdrowia. Jeśli okaże się, że kobieta może brać udział w procesie, prokurator najprawdopodobniej wniesie o jej tymczasowe aresztowanie.

Violetta G. przywłaszczyła pieniądze należące do Bogdana K. z Lublina. Mężczyzna powierzył Violetcie G. sprawę sprzedaży rodzinnej ziemi. Z akt sprawy wynika, że radczyni zainkasowała od dewelopera 350 tys. zł, ale pieniądze nigdy nie trafiły do jej klienta.

Violetta G. od dawna ma problemy. W 2007 r. sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie na 5 lat odebrał jej prawo wykonywania zawodu. Radczyni miała bowiem brać pieniądze za obsługę prawną, po czym zrywać kontakt z klientami. W listopadzie ubiegłego roku Violetta G. ostatecznie utraciła prawo wykonywania zawodu.

Przed laty prawniczka była doradcą wicepremiera Andrzeja Leppera. W czasach rządów Samoobrony i PiS zamieszana była w sprawę rzekomych nieprawidłowości w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Czytaj więcej o: sąd prawo proces
Kowalski
pracujaca biedota
fgfg
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kowalski
Kowalski (5 lutego 2017 o 17:19) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodź trudno mi to przyznać, ale Ziobro ma rację że tą sędziowską „kastę” trzeba pogonić – jak by chodziło o zwykłą Kowalską dawno by „pierdziała w pasiaki”, a nie siedziała w domciu i wymyślała że coś ją boli!!!     
Rozwiń
pracujaca biedota
pracujaca biedota (5 lutego 2017 o 15:19) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
jakie przywłaszczeie, jak nie oddaje tzn. zapieprzyła, tyle to i ja bym wzieła, 350 tys. i po wuj miałabym pracować ok. 15-17 lat
Rozwiń
fgfg
fgfg (5 lutego 2017 o 15:13) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
zgłośić do ziobry, bo inaczej napewnosprawa nie ruszy
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2017 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kiedys to byla z niej nieazla d u pa..... jak krecila sie kolo LEPERA
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (5 lutego 2017 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skandal i kpina. Teoretyczne państwo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!