sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Jako strażnik i nie strażnik

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 grudnia 2001, 20:00

Wczoraj policja potwierdziła naszą informację, że pijany strażnik miejski z Lublina spowodował kolizję na ul. Weteranów. W wydychanym powietrzu miał ponad 2 promile alkoholu. Do zdarzenia doszło 13 grudnia. Przez cały czas normalnie pracuje. Komendant Straży Miejskiej o całej sprawie dowiedział się od reportera Dziennika.
– Dotychczas nie otrzymałem oficjalnego pisma z policji w tej sprawie – wyjaśnia Ireneusz Hajczuk, komendant Straży Miejskiej w Lublinie. – Tylko na tej podstawie mogę wyciągnąć jakiekolwiek konsekwencje. Na razie nie mam ku temu podstaw.
Pijany funkcjonariusz feralnego dnia spowodował kolizję prywatnym samochodem. Był po służbie.
– W świetle prawa strażnik miejski jest po służbie traktowany jak każdy inny obywatel – twierdzi komendant Hajczuk.
– W tym przypadku mówienie o pijanym strażniku jest nieporozumieniem. W chwili kolizji kierujący był zwykłym obywatelem.
Przed kilkoma laty w Lublinie miał miejsce podobny przypadek. Strażnik po alkoholu został zatrzymany podczas rutynowej kontroli. Nie był na służbie. Konsekwencją było wyrzucenie z pracy.
Policja nie ma obowiązku informowania przełożonych o popełnieniu takiego przestępstwa. Chyba że wpadnie żołnierz, funkcjonariusz Straży Granicznej, UOP i straży więziennej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!