sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Jest wyrok w sprawie wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego

Dodano: 18 lipca 2017, 13:49
Autor: Dominik Smaga

Zakaz wprowadzania psów do ogrodu Saskiego jest zgodny z prawem - orzekł dziś Wojewódzki Sąd Administracyjny i oddalił skargę dwóch mieszkańców Lublina kwestionujących legalność przepisu wprowadzonego przez Radę Miasta. - Nie wykluczamy odwołania - mówią skarżący

- Ogród Saski ma swoje wyjątkowe miejsce w historii Lublina i jest to jedyny obiekt o takiej wartości historycznej - tłumaczył sędzia Jacek Czaja w ustnym uzasadnieniu wyroku. Podkreślił, że Rada Miasta dobrze wyważyła interesy różnych użytkowników parku, w tym "osób, które nie zakłócając pobytu w parku innym, mogą oczekiwać, że inne osoby im tego pobytu nie zakłócą".

- Nie można postawić zarzutu dyskryminacji obywateli, którzy są właścicielami psów - podkreślił sędzia Czaja tłumacząc, że radni nie zabronili właścicielom psów wstępu do Ogrodu Saskiego. - Mówimy tylko o pewnej konfiguracji: o wchodzeniu z psem - stwierdził sędzia zwracając uwagę, że podobne ograniczenia wprowadzane są także w różnych miejscach na zachodzie Europy.

Wyrok nie jest prawomocny i może być zaskarżony do Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Na pewno złożymy wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i na podstawie tej informacji będziemy się zastanawiać nad sensem dalszej walki - mówi Andrzej Jaworski jeden z dwóch mieszkańców, którzy zaskarżyli do sądu zakaz wprowadzania psów do parku zawarty w uchwalonym przez Radę Miasta w 2014 r regulaminie korzystania z Ogrodu Saskiego.

Zdaniem autorów skargi przepis zbyt mocno ingerował w swobodę mieszkańców. Podczas ostatniej rozprawy, która odbyła się 6 lipca łumaczyli, że wystarczyłoby egzekwować przepisy zobowiązujące właścicieli psów do sprzątania po swoich pupilach. Również do tego sąd podniósł się w dzisiejszym wyroku stwierdzając, że trudno uznać, by to się sprawdziło, "szczególnie w naszym mieście".

- Jestem zadowolona z wyroku, dokładnie takiego się spodziewałam - powiedziała dziennikarzom prawniczka Ratusza po wyjściu z sali obrad.

- To, co dzisiaj usłyszałem nie zawierało jakichś merytorycznych uzasadnień, bardziej opinię sędziego - komentuje Jaworski.

- Z uzasadnienia wynika, że powinniśmy być szczęśliwi, że Rada Miasta nie zabroniła poruszać się z psem po mieście - mówi Bartłomiej Bałaban, współautor skargi do sądu, domagający się stwierdzenia nieważności zakazu.

To już trzeci wyrok w tym sporze, ale pierwszy odnoszący się do sedna sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny już w 2015 orzekł, że obaj skarżący nie wykazali naruszenia ich praw przez uchwałę, więc nie badał jej legalności. Inaczej do sprawy podszedł Naczelny Sąd Administracyjny, który uznał, że skoro obaj skarżący mają psy, to zakaz ich dotyczy i powinien być zbadany przez sąd pierwszej instancji.

Sędzia Czaja nie zezwolił na rejestrowanie dźwięku i obrazu podczas dzisiejszego ogłoszenia wyroku. - Nagrywanie byłoby sprzeczne z interesem wymiaru sprawiedliwości - wyjaśnił sędzia
Sędzia Czaja nie zezwolił na rejestrowanie dźwięku i obrazu podczas dzisiejszego ogłoszenia wyroku. - Nagrywanie byłoby sprzeczne z interesem wymiaru sprawiedliwości - wyjaśnił sędzia (fot. Maciej Kaczanowski)
TAk
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

TAk
TAk (2 dni temu o 03:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bez przesady, chyba może być jedno miejsce w tym całym mieście wolne od psów... o kupach już nie będę pisać bo to sprawa jasna... i fakt można posprzątać - jak ktoś sprząta super... jak nie, bo takie osobniki też sie zdarzają, to powinno być to karane starodawnym sposobem "na kota" a nie żadnymi grzywnmi bo są one bezskuteczne. Gorzej z tym że psy robią też siku, które nie koniecznie jest pożyteczne dla roślin ... a tego właściciel nie pozbiera i nie uprzątnie i to też powinien sędzia zaakcentować... Chociaż z drugiej strony właściciel zawsze może pieska w pampera ubrać...miasto inspiracji - level hard:P
Rozwiń
Gość
Gość (3 dni temu o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skandaliczny wyrok !!! My, mieszkańcy Lublina, chcemy obs_ranego Ogrodu Saskiego !!!! Jesteśmy większością!! PS. W liczbie dwóch.
Rozwiń
Gość
Gość (3 dni temu o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rada Miasta ma prawo wprowadzać zakazy tak jak uważa, a tych dwóch panów uważa ze ich prawa zotały ograniczone (nie ich -tylko ich psów). Ja mam pytanie dlaczego w takim razie mają być ograniczane moje i innych osób prawa, żeby nie być narażonym na obwąchiwanie i obszczekiwanie przez obce mi psy i komentarze ich włascicieli "on nie ugryzie"? To że ktoś posiada psa, to jego wybór ale pozostali mieszkańcy nie muszą w związku z tym znosić zanieczyszczonych chodników czy trawników (strach dziecko puścić, żeby pobiegało po trawie, bo trawniki mocno zanieczyszczone - czy to nie jest ograniczanie praw przez posiadaczy psów innym mieszkańcom?). Ciekawe, czy ci panowie mogą udokumentować, że sprzątają po swoich pupilach?? Gdyby znieść zakaz wprowadzania psów do ogrodu to ograniczy się prawa korzystania innym mieszkańcom - to wtedy będzie to w porządku?
Rozwiń
Gość
Gość (3 dni temu o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba sędzia nie zna ustawy o utrzymaniu zwierząt. Polecam zapoznać się z orzecznictwem sądowym w tej kwestii. W innych miastach Polski tego typu zakazy zostały przez Sądy Administracyjne zniesione jako niezgodne z w/w ustawą. Czy w Lublinie obowiązuje inne prawo?
Rozwiń
Gość
Gość (3 dni temu o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie czytam komentarzy bo zwykle jad wylewa się z nich strumieniami (zwracam honor jeśli tym razem jest inaczej), jednakowoż stwierdzenie sądu, iż "szczególnie w naszym mieście" nie sprawdzi się egzekwowanie przepisów nakazujących właścicielom psów sprzątać po ich pupilach świadczy o bardzo złej opinii sądu o mieszkańcach miasta, którymi przecież właściciele psów są. (Zastanawia mnie skąd taka opinia, nie widziałam nigdy patrolu straży miejskiej na mieście a tym bardziej nie widziałam, żeby zwracał uwagę właścicielom psów. Chyba, że opinia taka powstała przez analogię do skuteczności egzekwowania zakazu picia alkoholu w miejscu publicznym. Choć i tu o egzekwowaniu nie można mówić.) I bardzo proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka. Zakazami jeszcze nikt nikogo nie wychował do odpowiedzialności, co jedynie można nimi ludzi wytresować. Wyrok sądu jest najprostszym i wymagającym najmniej wysiłku i zaangażowania ze strony Władz Miasta rozwiązaniem problemu a przy okazji najmniej służącym społeczności i mieszkańcom, gdyż wprowadza podział i wzajemną wrogość.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!