poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Katastrofa budowlana: zawaliła się Diamentowa 27. Zdjęcia z ćwiczeń strażackich

Dodano: 8 kwietnia 2016, 19:29
Autor: Paweł Puzio

Przy ulicy Diamentowej 27 w Lublinie doszło do katastrofy budowlanej. Pod gruzami prawdopodobnie zostało uwięzionych 10 osób. Do akcji wkroczyła straż – tak brzmiał scenariusz ćwiczeń „Obiekt 2016”.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Ponad 100 strażaków i dwa psy – labradory Bursztyn i Lary – ćwiczyło akcję ratowniczą po katastrofie budowlanej.

– Zawalił się budynek „Chmielu Polskiego”. Pod gruzami i w środku są ludzie – mówił na odprawie brygadier Zenon Pisiewicz, dowódca ćwiczeń.

Jako pierwsza do akcji wkroczyła drabina. Strażacy szybko ewakuowali ludzi z dachu. Następnie pomocy domagał się człowiek odcięty na balkonie, 3 piętra nad ziemią. Dotrzeć do niego mogli wyłącznie alpiniści ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Lublin-2”. – Strażacy sprowadzą go na ziemię przy użyciu technik alpinistycznych – mówi kapitan Wojciech Miciuła.

„Ranny” człowiek zjechał w specjalnej uprzęży. Trafił do strażackiego namiotu, punktu zbiorczego dla ofiar pozorowanej katastrofy.

Po drugiej stronie budynku Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza „LUBARTÓW” uwalniała człowieka uwięzionego w szybie windy towarowej. W ruch poszły siłowniki i rozpieraki. I znów sukces.

– Nasza grupa powstała w minionym roku. Jest to pierwsza formacja tego typu w regionie. Potrzebujemy szkoleń i sprzętu – mówi bryg. Grzegorz Szyszko, komendant powiatowy PSP w Lubartowie.

Po chwili na plac ćwiczeń przyjechała Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza „Warszawa – 9”. – Warszawiacy mają pod „opieką” nasz region. Na sygnałach są w stanie dojechać do Lublina, na miejsce katastrofy, w ciągu półtorej godziny – dodaje Wojciech Miciuła. Do akcji ruszyły psy – Bursztyn i Lary. Labradory działały na rumowisku pojedynczo. Bursztyn już po paru minutach dał głos – pod gruzami wyczuł zapach człowieka. Po chwili na rumowisku pojawił się Lary, który potwierdził znalezisko Bursztyna.

– Głównym celem ćwiczeń jest doskonalenie współdziałania grup specjalistycznych podczas prowadzenia działań ratowniczych w trudno dostępnych miejscach, sprawdzenie procedur dysponowania wybranych sił oraz sprawdzenie poziomu wyszkolenia ratowników – dodaje kapitan Miciuła.

Ćwiczenia trwały około 3 godzin.

Gość
xxx
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 kwietnia 2016 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wczoraj przechodziłem Diamentową, to budynek Chmielu Polskiego jeszcze stał.
Rozwiń
xxx
xxx (8 kwietnia 2016 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

otrzeć do niego mogli wyłącznie alpiniści ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Lublin-2”. – Strażacy sprowadzą go na ziemię przy użyciu technik alpinistycznych – mówi kapitan Wojciech Miciuła.. Jak już to z JRG 2 Lublin. Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 2 ,

Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego nosi nazwę "Lublin-2", więc w artykule nie ma błędu

Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2016 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
otrzeć do niego mogli wyłącznie alpiniści ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Lublin-2”. – Strażacy sprowadzą go na ziemię przy użyciu technik alpinistycznych – mówi kapitan Wojciech Miciuła.. Jak już to z JRG 2 Lublin. Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 2 ,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!