piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kierowcy narzekają na Stock Polska: Wódka ma tu lepiej niż ludzie

Dodano: 5 sierpnia 2015, 17:19

– Niby nowoczesny obiekt, a nie ma przyzwoitej poczekalni. Kierowcy ciężarówek narzekają na warunki w centrum dystrybucyjnym Stock Polska. Jak twierdzą, brakuje tam odpowiedniego zaplecza

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Cztery taborety i to wszystko. Na tym trzeba siedzieć kilka godzin – mówi pan Grzegorz, kierowca odbierający towar z nowych magazynów przy ul. Metalurgicznej w Lublinie.

Otwarte w lipcu centrum dystrybucyjne Stock Polska to w sumie ponad 3 hektary, przeznaczone w większości na palety z wódką. Stamtąd towar z lubelskiej fabryki rozwożony jest po kraju. Nowe centrum logistyczne zastąpiło dotychczasowe magazyny w Lubartowie. W obiektach przy ul. Metalurgicznej pracuje kilkadziesiąt osób.

Kierowcy ciężarówek mogą korzystać z ponad 20 doków załadunkowych. Z zapowiedz Stock Polska wynikało również, że w nowym centrum logistycznym powstaną biura, stołówka i pokoje socjalne.

– Cieszę się z naszego centralnego magazynu w Lublinie, który znakomicie uzupełnia nasz łańcuch dostaw. Teraz mamy zaplecze światowej klasy – ocenił podczas otwarcia centrum Ian Croxford, dyrektor operacyjny grupy Stock.

Kierowcy nie podzielają tego entuzjazmu. Dla nich magazyny przy Metalurgicznej ze „światowością” mają niewiele wspólnego. – Podczas załadunku musimy wyjść z kabiny ciężarówki – wyjaśnia pan Grzegorz. – Nie wiem dlaczego, ale ochrona nas wygania. Musimy czekać gdzieś na placu lub w ciasnej klitce z paroma stołkami. Zwykle czeka tak 10 lub nawet 20 kierowców jednocześnie. Teraz można poszukać cienia, ale jesienią i zimą będzie problem.

Kierowcy zwracają uwagę, że mimo skarg nikt z kierujących magazynami nie chce z nimi rozmawiać. Tymczasem brak możliwości oczekiwania w kabinie jest dla nich wyjątkowo uciążliwy.

– W samochodzie to chociaż człowiek mógłby przygotować posiłek czy herbatę. Poza tym w kabinie zawsze można wygodnie odpocząć – dodaje nasz rozmówca. – W każdej innej firmie nie ma problemu. Tu nie wiadomo dlaczego jest inaczej. Zmuszają nas do czekania na zewnątrz, chociaż nie ma do tego warunków.

Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się do Stock Polska w poniedziałek. Do tej pory czekamy na odpowiedź.

Imię naszego Czytelnika zostało zmienione

Czytaj więcej o: Lublin alkohol wódka Stock Polska
secior
Gość
123
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

secior
secior (16 listopada 2016 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale pomijając to wszystko, to ogólnie ta wódka jest mega przeciętna. Piliśmy teraz Gutt Pure Vodka - totalnie inna półka. Stock też powinien popracować nad delikatnością i jakością smaku, bo w przeciwnym wypadku będzie tracił, ale mnie to akurat... sami wiecie...
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2015 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytać i sprawdzać a że Dziennik takie rzeczy pisze to swiadczy że mało kreatywnych ma ludzi u siebie a za dużo czystych kartek i zamęt ludziom w głowach niepotrzebnie robi.STOCK NIE JEST WŁASCICIELEM MAGAZYNÓW TYLKO JE WYNAJMUJE,A WŁAŚCICIELEM JEST FIRMA GOODMAN, NO A JAK SAMI PISZA U SIEBIE NA STRONIE SĄ JEDNĄ Z NAJLEPIEJ ZARZĄDZAJACYCH NA ŚWIECIE W TEJ DZIEDZINIE.
Rozwiń
123
123 (30 sierpnia 2015 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

HIT DNIA ; Pracownik ochrony do kierowcy :proszę zabrać krzesło z kamyków (które są wysypane wokół biura) bo się niszczą , ale co kamyki czy krzesło-pyta kierowca ,nie wiem ale proszę zabrać i siedzieć przed biurem bo tam jest kostka bo jak nie to będzie notatka i zakaz .Dobre co ,połowe tej załogi z tej firmy ochroniarskiej to powinno na zbity pysk z tamtąd bo tylko chodzą imbecyle i sami nie wiedzą czego chcą dobrze że sobie piszą te notatki i zakazy to jakiś drugi imbecyl myśli że oni się tak wykazują i są tak yak bardzo potrzebni.JEDNA WIELKA PARANOJA Z JAKĄ SIĘ JESZCZE NIGDZIE NIE SPOTKAŁEM,   POZDROWIENIA I WSPÓŁCZUCIA.

Co prawda to prawda !!! Ale polecenia takiego zachowania, ochrona dostaje z "góry Stocka" i musi się stosować do tych "idiotycznych" poleceń !!! Praca w ochronie nie należy tam do przyjemności.....ponieważ jest za dużo ambicjonalnych postaci, które na siłę chcą zaistnieć !!! Tylko niestety istnieją "wyjątkowe osły" - jak autor w/w notki, którzy NIC NIE KUMAJĄ !!!

Rozwiń
bobo
bobo (26 sierpnia 2015 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

HIT DNIA ; Pracownik ochrony do kierowcy :proszę zabrać krzesło z kamyków (które są wysypane wokół biura) bo się niszczą , ale co kamyki czy krzesło-pyta kierowca ,nie wiem ale proszę zabrać i siedzieć przed biurem bo tam jest kostka bo jak nie to będzie notatka i zakaz .Dobre co ,połowe tej załogi z tej firmy ochroniarskiej to powinno na zbity pysk z tamtąd bo tylko chodzą imbecyle i sami nie wiedzą czego chcą dobrze że sobie piszą te notatki i zakazy to jakiś drugi imbecyl myśli że oni się tak wykazują i są tak yak bardzo potrzebni.JEDNA WIELKA PARANOJA Z JAKĄ SIĘ JESZCZE NIGDZIE NIE SPOTKAŁEM,   POZDROWIENIA I WSPÓŁCZUCIA.

Rozwiń
wojtek
wojtek (20 sierpnia 2015 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zgadzam się z treścią artykułu w 100%, kierowcy jak i pracownicy ochrony są traktowani jako "intruzi" !!! to samo jest z ochroną ....brak zaplecza socjalnego, szatni do przebrania - trzeba wozić mundur w aucie i przebierać się na parkingu lub nosić w torbach do lub z autobusu, a pracująca ochrona na magazynie nie ma możliwości jego opuszczenia przez 12h..."totalny obóz pracy". Posiłki ( czytaj: kanapki) spożywa się w biegu lub na stojąco !!! Brak wody do picia, środków higienicznych dopełnia "uroków" pracy w ochronie tego obiektu !!!! Przełożeni wiedza o problemach ale "boją" się zabierać głos aby nie "stracić" obiektu ??? A pracownicy ochrony są zastraszani zwolnieniami więc dbają o pracę i radzą sobie jak mogą !!!! Tak więc nowoczesność nie idzie w parze z rzeczywistością, która w brutalny sposób uderza w "doły"!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!