sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Kleszcz czyha w leszczynie

Dodano: 29 kwietnia 2002, 21:50

Kleszcze przyczepione są do spodniej części liści - pokazuje podleśniczy Paweł Kusiak z nadleśnictwa
Kleszcze przyczepione są do spodniej części liści - pokazuje podleśniczy Paweł Kusiak z nadleśnictwa

W Lasach Janowskich i na Roztoczu pojawiły się pierwsze kleszcze. Owady mogą być nosicielami boreliozy. Kilka przypadków tej choroby stwierdzono w nadleśnictwie Józefów - dowiedział się wczoraj Dziennik.

Kleszcze wylęgają się w marcu i kwietniu. Szczyt ich aktywności przypada na przełom kwietnia i maja oraz, po raz drugi, w sierpniu i wrześniu. Im jest cieplej, tym szybciej stają się gotowe do ataku. Zagrożenie trwa aż do października. - Badaliśmy się na boreliozę i okazało się, że kilku moich kolegów zostało zarażonych boreliozą - informuje Marian Kudełka, nadleśniczy z nadleśnictwa Józefów na Roztoczu.
Kleszcze roznoszą dwa groźne typy chorób. Przeciwko wirusowemu kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych każdy może się zaszczepić. - W okolicach Lublina znam kilka przypadków zachorowań na opony mózgowe - mówi podleśniczy Paweł Kusiak z nadleśnictwa świdnickiego.
- Z boreliozą jest gorzej - uważa nadleśniczy. - Trzeba co roku robić sobie badania. Jeśli wynik jest pozytywny, trzeba kłaść się do szpitala i leczyć antybiotykami.
Jak poznać boreliozę? - Na ciele pojawi się rumień, który będzie się rozchodził jak kręgi po wodzie. Nie leczony po kilku miesiącach zaatakuje nasze stawy, serce, układ nerwowy, a w ostatnim stadium dojdzie do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych - tłumaczy doktor Bogusław Wach, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie.
W Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zamościu każdy może się zbadać i stwierdzić, czy nie został zakażony boreliozą. - Badanie kosztuje 88 zł - dowiedzieliśmy się w stacji. - Mamy nowe testy, wynik jest jeszcze tego samego dnia. Mieliśmy już pierwsze przypadki boreliozy.
Nie ma stuprocentowego sposobu na uniknięcie ataku kleszcza, chyba że zrezygnuje się z letnich spacerów po lesie i łąkach, ale wtedy co to za odpoczynek? Leśnicy radzą szczególnie uważać na krzaki leszczyny i paprocie, ulubione miejsca kleszczy. - Kleszcze mogą czyhać wszędzie - ostrzega nadleśniczy. Gdy tylko poczują drżenie potrąconej gałązki albo ciepło naszego ciała opuszczają kryjówkę i lądują na ofierze.
- Nie należy ulegać panice. Nie każdy kleszcz może nas zakazić chorobą. Badania wykazują, że ok. 25 proc. kleszczy jest zainfekowanych - uspokaja dr Wach.
Mniej groźne są meszki i komary. Te jednak zaczynają się dopiero wylęgać. W wyniku ich ukąszeń u alergików mogą się pojawić: wysoka gorączka, obrzęki i reakcje uczuleniowe. - Meszka wejdzie wszędzie - twierdzi nadleśniczy Kudełka. - Przy dużych rojach nie pomoże nawet szczelne ubranie.

Sposób na kleszcza

Podczas spacerów w lesie i pośród zarośli trzeba nosić dopasowaną odzież, która szczelnie okrywa ciało. Najlepiej w ciemniejszych kolorach. Biel przyciąga owady. Stosujmy preparaty odstraszające zapachem kleszcze np. dimetyloftalan lub dibutyloftalan. Po powrocie do domu dokładnie oglądajmy całe ciało, czy przypadkiem nie pojawił się jakiś nowy pieprzyk. Jeśli odkryjemy kleszcza można go próbować delikatnie wykręcić pęsetą, tak by nie urwać mu głowy. Jeśli nie chce wyjść, trzeba zgłosić się do lekarza.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO