środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Korki po otwarciu ul. Muzycznej nie znikną? Miasto: "Mamy małe pole manewru"

Dodano: 29 maja 2017, 19:04
Autor: drs

(fot. Maciej Kaczanowski)

Marne są szanse na to, że znikną korki spowodowane pracą sygnalizacji u zbiegu ul. Narutowicza, Głębokiej, Nadbystrzyckiej i Muzycznej. – Mamy małe pole manewru – mówią miejscy urzędnicy i tłumaczą, że... światła muszą tak działać

Zatory tworzą się od soboty, gdy włączono nową sygnalizację. Komplikuje ona przejazd od politechniki w stronę Victorii i na odwrót. Do niedawna zielone światło paliło się równocześnie dla jadących z Narutowicza i z Nadbystrzyckiej, a skręcający w lewo musieli przepuścić jadących na wprost. Teraz zielone światło zapala się najpierw dla jednej ulicy, a później dla drugiej.

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie powinniśmy dawać sygnału zielonego dla dwóch kolizyjnych względem siebie relacji – stwierdza Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Chodzi o to, że wydzielono lewoskręt z ul. Narutowicza w Muzyczną. To sprawiło, że gdyby oba podporządkowane wloty tego skrzyżowania otrzymały naraz sygnał zielony, to pojazd wyjeżdżający z Nadbystrzyckiej w lewo, w Głęboką jest na narażony na kolizję z wyjeżdżającymi z ul. Narutowicza. A nie powinien być.

Choć po zmianach oznakowania radykalnie zmniejszyła się przepustowość skrzyżowania, to Ratusz tłumaczy, że wszystko jest winą... przepisów. – Wymagane przepisami bezpieczeństwo nie idzie w parze z oczekiwaną przez kierowców przepustowością – przyznaje Kieliszek i nie daje zbyt dużych nadziei na poprawę płynności ruchu. – Staramy się znaleźć rozwiązanie, ale mamy małe pole manewru – zastrzega.

Według miejskich urzędników w grę wchodzi tylko zmiana długości nadawania zielonego sygnału dla poszczególnych ulic.

Czytaj więcej o: Lublin korki most Muzyczna
Użytkownik niezarejestrowany
PZ
Użytkownik niezarejestrowany
(91) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 maja 2017 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nikt Ci tyle nie da co Ci żuk obieca
Rozwiń
PZ
PZ (30 maja 2017 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Sygnalizacji w wielu miejscach domagają się sami mieszkańcy więc pisanie o "lubelskiej inżynierii ruchu" jest zwykłym nieporozumieniem.
 Przepraszam od czego są specjaliści ? Od spełniania zachcianek ? Czy od fachowego zarządzania ? 
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sygnalizacji w wielu miejscach domagają się sami mieszkańcy więc pisanie o "lubelskiej inżynierii ruchu" jest zwykłym nieporozumieniem.
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jedyne wyjście to metro w Lublinie zbudować i korki się szybko rozładują.
Rozwiń
PZ
PZ (30 maja 2017 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Ja proponuję wyciąć skręt (w lewo) w Muzyczną od strony Narutowicza, jest całkowicie niepotrzebny. A zresztą, najlepiej to tam zrobić rondo i będzie się dało skręcić w każdą stronę, i to w miarę płynnie.
 Tia zrobią rondo i zaraz postawią na nim światła - jak to w Lublinie. Efekt na rondo wjedzie 3-4 autka zmierzające w lewo lub prawo i staną, czekając na kolejne zielone. Wtedy to dopiero będą korki ! Świetny przyład - rondo koło ZUS na Zana. Bez świateł ideał, ze światłami - dość często makabra. Ogólnie ta nasza lubelska inżynieria ruchu ma jakiegośc chopla na punkcie śwateł i spowalninia ruchu. Tak jakby uczyli się gdzieś na zachodzie kilkanaście jak nie dziesiąt lat temu. Wtedy tam też starano się rozładować korki tworząc inne, mniejsze w innych miejscach. Teraz likwidują tam ten las niepotrzebnej sygnalizacji. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (91)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!