niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Korki w Lublinie: 29 km/h samochodem w godzinach szczytu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lipca 2011, 18:36
Autor: Dominik Smaga

Ulica Narutowicza w godzinach szczytu. Widok z okna hotelu Victoria (Karol Zienkiewicz / Archiwum)
Ulica Narutowicza w godzinach szczytu. Widok z okna hotelu Victoria (Karol Zienkiewicz / Archiwum)

29 km/h to średnia prędkość przejazdu przez Lublin w godzinach szczytu – wyliczył jeden z serwisów drogowych. W zestawieniu wypadliśmy gorzej niż Białystok. W centrum miasta nie brakuje ulic, którymi jedzie się nie szybciej niż 8 km/h.

Raport porównujący ruch w Białymstoku i Lublinie – dwóch największych miastach wschodniej Polski – opracował serwis korkowo.pl. Z zebranych danych wynika, że średnia prędkość jazdy po lubelskich ulicach wynosi w najlepszym wypadku 38 km/h i to dopiero późnym wieczorem. Taką prędkość białostoccy kierowcy rozwijają już po godz. 5 rano, gdy w Lublinie w tym czasie jedzie się średnio 29 km/h.

– Różowo nie jest – przyznaje Beata Jasińska, która codziennie dojeżdża do pracy w śródmieściu przez al. Spółdzielczości Pracy. – Za Olimpem trzeba swoje odczekać. Nie lepiej jest na górze przy skrzyżowaniu z Unicką. Gdyby udało się wyprowadzić ruch ciężarówek z miasta, na pewno byłoby lepiej, ale w samym centrum problemem są głównie wąskie ulice.

Ogółem wypadamy gorzej niż mniej rozległy i słabiej zaludniony Białystok. Mimo że tam zagęszczenie pojazdów na kilometr kwadratowy miasta jest znacznie wyższe (1400 aut) niż w Lublinie (1200). Drogami naszego miasta przemieszcza się ok. 176 tys. samochodów, a w stolicy Podlasia – 142 tys.

W innym serwisie mierzącym natężenie ruchu, targeo.pl, wyraźnie widać, że na pewnych odcinkach ulic codziennie jedzie się bardzo wolno. Wczoraj po południu prędkość poniżej 8 km/h serwis pokazywał na al. Spółdzielczości Pracy przed Smorawińskiego i Unicką, ul. Ducha przed al. Solidarności, ul. Podzamcze przed rondem Mohyły, al. Smorawińskiego przed Popiełuszki, Solidarności przed Sikorskiego, Nadbystrzyckiej przed Muzyczną. Co ciekawe, prędkość powyżej 80 km/h można było zaobserwować na nowym odcinku ul. Jana Pawła II, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.

– Chcielibyśmy, żeby przejazd przez Lublin był sprawniejszy – przyznaje Eugeniusz Janicki, dyrektor Zarządu Dróg i Mostów. Według niego, sama obwodnica sprawy nie załatwi, konieczne są też inne inwestycje. – Na przykład budowa tunelu pod Al. Racławickimi – dodaje.
Sprawa budowy tunelu utknęła w martwym punkcie, bo miasta na taką inwestycję nie stać. Jest za to szansa, że niebawem uda się rozwiązać problem na skrzyżowaniu al. Solidarności z al. Sikorskiego, ul. Północną i Ducha. Tu estakady ma zbudować prywatny inwestor w zamian za zgodę na budowę centrum handlowego.

Wyliczeń, które zaprezentowano w komunikacie internetowego serwisu, Zarząd Dróg i Mostów komentować nie chce.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Łukasz
bambo75
Łukasz
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Łukasz
Łukasz (16 stycznia 2012 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem skąd te dane, ale wychodzi z nich, że szybciej jeździ się w godzinach porannego szczytu (7-9), niż w południe, czy wieczorem - a każdy kto jeździ po mieście wie, że jest odwrotnie.
Rozwiń
bambo75
bambo75 (20 lipca 2011 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli nadal sporo osób będzie autem "jeździć do kiosku po gazetę" ,to niestety korki się nie zmniejszą... Ja wolę MPKiem jechać przez miasto,niż swoim autem-przynajmniej nie trzeba się martwić "gdzie auto zaparkować"...
Rozwiń
Łukasz
Łukasz (19 lipca 2011 o 11:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie jeszcze denerwują kierowcy tirów - np. na skrzyżowaniu Solidarności z Sikorskiego do jazdy na wprost w kierunku Piask są dwa pasy, a wiadomo że zanim ruszy jeden tir na światłach, to w takim samym czasie przejedzie ze sześć osobówek, ale kierowcy tirów za nic mają komfort mieszkańców ustawiając się na obu pasach i w konsekwencji oba mocno korkując - czy aby ułatwić choć trochę życie lublinianom zarządca drogi nie mógł by ustawić znaku nakazującego ustawianie się tirom na prawym pasie do jazdy na wprost i zakazującego stania na pasie lewym??
Rozwiń
thunder93
thunder93 (19 lipca 2011 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Światło zmienia się na zielone, a kierowcy dopiero wrzucają I bieg, to niestety bardzo częsty widok w Lublinie.

Zastanawia mnie czemu w Lublinie nie można zainstalować wyświetlaczy z ilością sekund pozostałych do zmiany światła.

Ponoć przepisy nie pozwalają. Tylko czemu w innych miastach można?
Rozwiń
Łukasz
Łukasz (19 lipca 2011 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja mam pytanie czy w okresie wakacyjnym nie można by było włączać sygnalizacji o 7 rano, nie mówiąc już o weekendach gdzie światła spokojnie mogłyby pracować od ósmej - od razu lepiej by się jeździło.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!