poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Kosztowne marzenie o mieszkaniu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2015, 17:45

Nowe środowisko i nowe mieszanie. To może być dla nich szansa na lepsze życie. Bezrobotna Monika Sokołowska z Lublina wspólnie z chorym mężem wychowują niepełnosprawne dzieci. Od miasta dostali mieszkanie. Ale muszą zrobić remont, na który ich nie stać

Rodzina Sokołowskich jest pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie. - Korzysta ze wsparcia z naszej strony. Jest to przede wszystkim pomoc finansowa w wysokości 1,9 tys. zł jak też pomoc w postaci obiadów dla syna - potwierdza Magdalena Suduł, rzecznik MOPR w Lublinie. - W tej rodzinie dominującym problemem jest niepełnosprawność dzieci jak też męża pani Moniki.

- Utrzymujemy się ze świadczeń pielęgnacyjnych na dzieci - przyznaje Monika Sokołowska. - Syn ma wadę mózgu i torbiel. Córka jest po operacji serca. Mąż też jest chory. Ma orzeczoną niepełnosprawność.

Czteroosobowa rodzina mieszka w Śródmieściu. Teraz mają szansę przeprowadzić się do większego mieszkania w dzielnicy Tatary. - Bardzo nam na tym zależy - przyznaje pani Monika. - Nasze obecne mieszkanie ma dwa pokoje. Jest zawilgocone, z grzybem na ścianie. W kamienicy są też szczury. Z kolei mieszkanie, które niedawno otrzymaliśmy z miasta, jest większe.

Jest jednak warunek. - Musimy je wyremontować. Należy wykonać m.in. całą instalację elektryczną i hydraulikę - mówi Paweł, mąż pani Moniki. Ale do wymiany jest prawie wszystko: trzeba położyć tynki, wymienić podłogi, wstawić nowe okna. - Kosztorys wszystkich prac opiewa na 37 tys. zł - dodaje pani Monika. - Remont mamy wykonać do 31 maja. Jeśli tego nie zrobimy, to nie dostaniemy skierowania do przydziału tego mieszkania.

Rodzina cały czas szuka firm i osób, które są w stanie im pomóc, przekazując na przykład materiały budowlane. - Tak walczyłam o to mieszkanie - mówi ze łzami w oczach pani Monika. - To już nie chodzi o mnie tylko o dzieci. Bardzo mi zależy, żeby się tam przeprowadzić. To mieszkanie to nasze marzenie. Wierzę, że się uda.

Chcesz pomóc? Zadzwoń albo napisz

Osoby, które chcą pomóc rodzinie Sokołowskich proszone są o kontakt z naszą redakcją - nr tel. 81 46 26 817 lub 46 26 800 albo pisać na adres anton@dziennikwschodni.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin
gość
anna
ktoś
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (8 marca 2015 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wiem co znaczy mieć chore dziecko i złe warunki mieszkaniowe,co prawda udało mi sie wyrwać z takowych bez pomocy miasta ale świetnie rozumiem tą sytuację.Pełna rodzina jest matka i ojciec - co w tym złego że być może ktoś im pomoze.Dostać kredyt w wysokości 50 tys - chyba trzeba trochę zarabiać... ?

Rozwiń
anna
anna (7 marca 2015 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja tez mam corke niepelnosprawna i mieszkanie ktore dostalam od miasta musialam na swoj koszt wyremontowac, sama wychowuje niepelnosprawna corke i zdrowego syna 8 letniego. musialam wziac kredyt na remont mieszkania, nikt mi w niczym nie pomogl. 50 tys w remont wlorzylam, takie zycie!
Rozwiń
ktoś
ktoś (7 marca 2015 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie nie bądźcie zazdrośni,ujawnijcie się publicznie tak jak ta kobieta to może i Wam ktoś pomoże.

Tylko prawdziwa desperacja zmusza ludzi do podjęcia takich kroków.

Rozwiń
Zarka
Zarka (7 marca 2015 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Każdy ma prawo do godnego życia i założenia rodziny nawet ludzie z niepełnosprawnością co nie idzie w parze z upośledzeniem ! Niestety nie wszystkich stać na kupno mieszkania a Ci ludzie jakby posiadali wystarczającą gotówkę na 100 % nie upokarzali by się prosząc o pomoc...

kibicuję tej rodzinie..

Rozwiń
gosc
gosc (7 marca 2015 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tylko ta rodzina ma dwoje dzieci niepelnosprawne gdzie leczenie i rehabilitacja jest kosztowna i niestarcza na nawet na podstawowe potrzeby zyciowe to rzad robi tak ze rodziny z dziecmi chorymi musza sie prosic te dzieci nie mialy wyboru ze sie takie urodzily syty glodnego nie rozumie trzeba przez to przejsc aby pozniej sie wypowiedziec a tam jest dwoje tych dzieciakow a nie kilanascioro a co miala ta kobieta usunac zycie postanowila urodzic i iii

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!