niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Krajobraz po nawałnicy (wideo)

Dodano: 23 maja 2007, 20:02
Autor: Dominik Smaga

Kilkuset pracowników ratowało wczoraj towar butików Centrum Plaza przy ul. Lipowej. - Lało się tak, jakby nie było dachu - mówi jeden z ochroniarzy.

Woda wypełniła podziemny parking sklepu. Jutrzejszego otwarcia nie będzie.

Rwący strumień z ul. Lipowej płynął wprost do nowo wybudowanego centrum handlowego Lublin Plaza. Kompletnie wypełniła podziemny parking. Wdarła się do sklepów. - Z kartonowych pudeł ustawiliśmy tamę, żeby zatrzymać tę wodę. Nie udało się. Zamknęłyśmy się w środku - opowiada Elżbieta Stawecka z butiku z biżuterią. - To wszystko działo się błyskawicznie. Zaledwie zdążyłam wypalić papierosa - mówi pani Weronika.

- Lało się, jakby nie było dachu. Woda wdzierała się też głównym wejściem od ul. Lipowej - opowiada Piotr Fink, ochroniarz z firmy Solid. Kawałkiem deski zgarnia wodę na ruchome schody prowadzące do podziemnego parkingu. Wokół pospolite ruszenie. Pracownicy butików zbierają wodę deskami, szczotkami i płytami kartonowo-gipsowymi.

Kilka godzin później strażacy ewakuowali cały budynek. - Jeden z pracowników Plazy zaalarmował nas, że pękają stropy nad parkingami - mówi Michał Badach, rzecznik straży. - Na szczęście okazało się to nieprawdą.

Wczoraj w mieszczącym się w Plazie multipleksie Cinema City miał się odbyć pokaz filmowy dla 500 zaproszonych gości. - Musieliśmy go odwołać - mówi Iwona Kuźnik, szefowa kina. - Kiedy wystartujemy? To zależy od dyrekcji Plazy.

Centrum miało być otwarte jutro. Wiadomo już, że tak się nie stanie. - Nie wiem, kiedy będzie otwarcie - przyznaje Eli Mazor, prezes spółki Plaza Centers. - Nie będziemy się spieszyć. Najpierw obiekt musi być sprawdzony przez wszelkie służby. Nie chcemy ryzykować życia choćby jednej osoby - dodaje.

Choć Plaza pomyślnie przeszła odbiór techniczny, to nie poradziła sobie z wodą w parkingach. - Na podstawie przedstawionych dokumentów nie mieliśmy podstaw, by nie dokonać odbioru - stwierdza Stanisław Bicz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Wczoraj jego ludzie sprawdzali, czy obiekt można dalej użytkować.

Woda zalała też wiele innych budynków. Przy ul. Czechowskiej silny nurt wybił dziurę w ścianie domu 91-letniego mężczyzny, doszczętnie niszcząc wyposażenie mieszkania.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!