poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Krucjata Palikota

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2007, 16:05
Autor: RAFAŁ PANAS

70 bilboardów z żądaniem odejścia komendantów policji pojawi się dziś na ulicach Lublina.

Do mieszkańców trafi też 135 tysięcy ulotek informujących o skandalach i aferach z udziałem policjantów. Janusz Palikot zaostrza swój protest przeciwko sytuacji w lubelskim garnizonie.
Poseł Platformy Obywatelskiej od kilku miesięcy domaga się odwołania komendantów: wojewódzkiego i miejskiego policji w Lublinie. Nowe działania w tej sprawie zapowiedział tydzień temu. Wyłożył ok. 50 tysięcy złotych z własnej kieszeni na wielkie uliczne reklamy i 135 tysięcy listów do lublinian. Wylicza w nich tegoroczne afery z udziałem policjantów: m.in. picie alkoholu przez siedmiu funkcjonariuszy w Komendzie Miejskiej Policji, dwukrotny gwałt na studentce w policyjnej izbie zatrzymań, zmuszenie przez policjanta i strażnika miejskiego dwóch gimnazjalistek do tzw. czynności seksualnych, pobicie przez pijanych funkcjonariuszy mężczyzny ze Świdnika.
- Żądam odejścia komendantów, chcę pobudzić świadomość obywatelską mieszkańców oraz zachęcić ludzi skrzywdzonych przez funkcjonariuszy do ujawniania swoich historii - mówi Janusz Palikot. Następny krok - za dwa tygodnie - to zbieranie podpisów lublinian w sprawie odwołania szefów lubelskiej policji.
Komendant wojewódzki Janusz Guzik jest na urlopie. - Nie komentujemy działań polityków - mówi Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego KWP.
Z gabinetu komendanta miejskiego Zygmunta Sitarskiego odsyłają nas do oficera prasowego. - Odcinamy się od czarnych owiec w mundurach. Natomiast komendant nie będzie komentował akcji, które w teorii są obywatelskie, a w praktyce polityczne. Broni go większą wykrywalność przestępstw i spadek przestępczości. To na tej podstawie mieszkańcy mogą sobie wyrobić opinię o jego pracy. Wewnętrzna kontrola nie pokazała, że jest odpowiedzialny za zdarzenie w izbie zatrzymań - mówi Witold Laskowski.
- To nie jest akcja polityczna. Mam rodzinę i chcę, żeby czuła się bezpiecznie. Policja zachowuje się arogancko. Czy któryś z komendantów przeprosił za postępki swoich podwładnych, czy pochylił głowę? Ja działam w interesie policji. Jeśli ludzie nie będą mieli do nich zaufania, ich praca pójdzie na marne - tłumaczy tymczasem poseł.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które jest władne odwołać komendanta wojewódzkiego, nabrało wody w usta. Stanowisko w tej sprawie miał nam wczoraj przedstawić rzecznik tego resortu Michał Rachoń. Ale do zamknięcia numeru tego nie zrobił.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!