środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Księgarnia UMCS się zamyka. Nie opłaca się jej prowadzić. "Studenci kserują"

Dodano: 12 grudnia 2016, 19:06

– Zostały nam różnorodne tytuły. Mamy dużo beletrystyki, są pozycje naukowe z zakresu socjologii, historii, psychologii czy językowe. Podręczników pozostało najmniej – mówi Piotr Rodak, kierownik i jedyny pracownik Księgarni Uniwersyteckiej
– Zostały nam różnorodne tytuły. Mamy dużo beletrystyki, są pozycje naukowe z zakresu socjologii, historii, psychologii czy językowe. Podręczników pozostało najmniej – mówi Piotr Rodak, kierownik i jedyny pracownik Księgarni Uniwersyteckiej

Fundacja UMCS zamyka Księgarnię Uniwersytecką. Powód? Brak zysków. Książki, które pozostały w magazynie można kupić o połowę taniej

Księgarnia Uniwersytecka przy pl. Marii Skłodowskiej-Curie działa od 2001 roku. Ale książki w tym miejscu można kupować o wiele dłużej, bo wcześniej handlowano tu nimi pod szyldem ORPAN-u. Wkrótce placówka zostanie zlikwidowana. Od dwóch miesięcy asortyment nie jest uzupełniany o nowe pozycje, zrezygnowano też ze sprzedaży przez internet. Obecnie trwa wyprzedaż tego, co zostało w magazynach.

- Powodem jest brak zysków. Prowadzenie księgarni nie ma racji bytu. Ludzie nie kupują książek, studenci je kserują. Widać to chociażby po tym, że po obu stronach wejścia do naszego sklepu działają punkty ksero – mówi Piotr Rodak, kierownik Księgarni Uniwersyteckiej, a zarazem jej jedyny pracownik. – Zdarzają nam się pojedynczy klienci, a tacy, którzy kupują książki regularnie to wyjątki, na które trzeba chuchać i dmuchać. Sprzedaż z roku na rok spadała, aż w końcu koszty zaczęły przerastać przychody. Co mogliśmy zrobić, żeby utrzymać się na rynku, to już zrobiliśmy – dodaje Rodak.

- Uczelnia rozumie potrzebę istnienia tego typu miejsca, jego misji i znaczenia, szczególnie jeśli chodzi o dostęp do publikacji naukowych. Dołożymy wszelkich starań, aby zapewnić ich dalszą dystrybucję. W tym momencie jest jednak zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o szczegółach – mówi Aneta Adamska, rzecznik prasowy uniwersytetu.

Na razie nie jest znany dokładny termin zamknięcia księgarni. Książki, które zostały w magazynach można kupować o 50 proc. taniej. – Zostały nam różnorodne tytuły. Mamy dużo beletrystyki, są pozycje naukowe z zakresu socjologii, historii, psychologii czy językowe. Podręczników pozostało najmniej – mówi Piotr Rodak.

Księgarnia Uniwersytecka czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. od 9 do 17.

Właścicielem księgarni jest Fundacja UMCS. Z jej prezesem, dr Mirosławem Łobodą nie udało nam się w weekend skontaktować.

Czytaj więcej o: Lublin UMCS
Zatroskany
SantaKlaun
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zatroskany
Zatroskany (2 lutego 2017 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Doszło do tego, że ludzie kończą studia i nie przeczytali żadnej książki. Mają dyplom, ale czy coś potrafią? Likwidacja księgarni jest jednym z przejawów patologii w szkolnictwie wyższym i marginalnego traktowania tego sektora przez kolejne władze po 1989 r., które z roku na rok obniżają nakłady na szkolnictwo wyższe zwiększając jednocześnie wymagania wobec pracowników szkół wyższych. Przeciwieństwem są służby mundurowe, które są oczkiem w głowie kolejnych władz przyznających im każdego roku coraz wyższe wynagrodzenia. W szkolnictwie wyższym tylko obcinają finanse, ale chcą być państwem innowacyjnym. Czy służby mundurowe tworzą innowacje?
Rozwiń
SantaKlaun
SantaKlaun (14 grudnia 2016 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Marketing nie leżał, marketingu nie było ;-) zmniejszenie lokalu 2 lata temu zmniejszyło potencjał, ale błędy typu brak sklepu on line, brak reklam, utrudnione wejście, pracownicy UMCS nie czytają ;-(
Rozwiń
Gość
Gość (13 grudnia 2016 o 12:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepiej to cały ten skansen pt "UMCS" należałoby zlikwidować. Blokuje ścisłe centrum miasta, prowadzi gównokierunki, wspiera banderowską ukraine, utrzymuje całe klany rodzinne.
Rozwiń
student
student (13 grudnia 2016 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No jak gdzie ? Sami będą sprzedawać. Będą wciskać studentom - "kto nie kupi mojego sskryptu, nie dostanie zaliczenia".
Rozwiń
Iza
Iza (13 grudnia 2016 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Takie księgarnie rzadko są dochodowe. Szkoda, bo za moich czasów studenckich to była Księgarnia, gdzie każda wizyta była ucztą duchową, tym bardziej, że niekoniecznie mogłam sobie na te książki pozwolić.
Dokładnie. Fakt, nie wychodziłam z każdej wizyty z nowym zakupem, ale przejrzenie bibliografii też było jakimś motorem napędowym dla procesów intelektualnych. Internet nie daje tych samych możliwości, a biblioteki z często zmurszałym księgozbiorem podobnie. Ciekawe swoją droga, gdzie swoje "płody" bedą teraz sprzedawać pracownicy UMCS.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!