czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Kto i za co płacił służbową kartą Urzędu Miasta? Radny pyta, Ratusz odmawia

Dodano: 1 grudnia 2016, 20:31
Autor: Dominik Smaga

Kto, gdzie i za co płacił służbowymi kartami Urzędu Miasta? Ujawnienia takich wyciągów Ratusz odmawia już po raz drugi, tym razem radnemu opozycji. Odpisuje mu, że pytanie o wyciąg to wręcz kontrola, a pojedynczy radny nie jest od kontrolowania władz miasta

Służbową kartę płatniczą ma w Urzędzie Miasta piętnaście osób. To prezydent i jego zastępcy, kilkoro urzędników i jeden kierowca. Każda z kart ma określony limit, a największego limitu wcale nie ma prezydent bądź ktoś jego z zastępców, bo dwa razy więcej od każdego z nich może wydać jedna z urzędniczek Wydziału Kultury.

Karty używane są w hotelach i restauracjach. Zarówno w podróżach służbowych, jak i wtedy, gdy urząd musi ugościć oficjeli. Wykaz transakcji był dotąd ujawniany przez miasto na życzenie Fundacji Wolności, która (w trybie dostępu do informacji publicznej) otrzymała takie wyciągi za lata 2014 i 2015. W tym roku Ratusz nie pokazał bieżącego zestawienia.

– Wyciągi ze służbowych kart płatniczych nie stanowią dokumentów urzędowych – odpisał fundacji Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta Lublina powołując się na przepis, który... nie zmienił się od czasu, gdy ujawniano tabelki.

– Zmieniło się orzecznictwo sądowe – tłumaczyła Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Sprawą zajmie się sąd, bo fundacja złożyła skargę na prezydenta i chce, by sąd ukarał go grzywną. Tłumaczy, że wydatek publicznych pieniędzy musi być jawny. – Czekamy na termin rozprawy – mówi Krzysztof Jakubowski, prezes fundacji.

Z odmową zderzył się kilka dni temu również radny Piotr Breś (PiS). O wyciągi ze służbowych kart Urzędu Miasta prosił w swojej interpelacji, bo tak nazywa się pismo, w którym radni proszą prezydenta o informacje na dany temat.

Zamiast tabeli dostał wyjaśnienie, że pojedynczy radny nie może żądać okazania dokumentów i że może to zrobić pełniąca funkcję kontrolną Komisja Rewizyjna Rady Miasta.

– Interpelacja służy przede wszystkim pozyskiwaniu informacji, wiedzy na określony temat, podczas gdy kontrola komisji rewizyjnej polega na badaniu rzeczywistego stanu rzeczy poprzez m.in. badanie i ocenę dokumentów – odpisuje radnemu Irena Szumlak, skarbnik miasta.

– Nie rozumiem tej odpowiedzi – komentuje Breś. – To karty służbowe, a pani skarbnik mówiła, że to publiczna informacja. Nie wiem, co prezydent ma do ukrycia. Ponownie wystąpię o wyciągi – zapowiada. Dodajmy, że radny prosił o wyciągi od listopada 2014, a więc Ratusz odmówił mu ujawnienia także tych wykazów, które już wcześniej ujawnił fundacji.

Czy dla Ratusza nie byłoby wygodniej, dla świętego spokoju ujawnić tegoroczne wyciągi z kart, zwłaszcza że w tabelach z dwóch poprzednich lat nie było nic, co wstrząsnęłoby opinią publiczną? – Opieramy się na obowiązujących przepisach i orzecznictwie mówiącym, że prawo do informacji publicznej obejmuje jedynie wgląd do dokumentów urzędowych – odpowiada Krzyżanowska.

Posiadacze kart i ich limity

• 20 000 zł – Ewelina Graban, Wydział Kultury

• 10 000 zł – Krzysztof Żuk, prezydent miasta

• 10 000 zł – Artur Szymczyk, zastępca prezydenta

• 10 000 zł – Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta

• 10 000 zł – Monika Lipińska, zastępca prezydenta

• 10 000 zł – Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta

• 10 000 zł – Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta

• 10 000 zł – Krzysztof Łątka, dyr. Wydziału Projektów Nieinwestycyjnych

• 10 000 zł – Marcin Chrapowicki, Wydział Projektów Nieinwestycyjnych

• 10 000 zł – Anna Grabowska-Kłoda, Wydział Projektów Nieinwestycyjnych

• 10 000 zł – Anna Szeląg, kierownik Referatu Współpracy Międzynarodowej

• 10 000 zł – Michał Trzewik, Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków

• 7 000 zł – Myrovych Andrii, Wydział Projektów Nieinwestycyjnych

• 5 000 zł – Olbromski Mariusz, kierowca prezydenta

• 3 000 zł – Mariusz Sagan, dyr. Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów

Czytaj więcej o: Lublin pieniądze Urząd Miasta
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(66) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 grudnia 2016 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
150 tys wywalone w błoto
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2016 o 01:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radny pisiorek chcial zaistniec pod dyktando prezesa a sie tylko zblaznil.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej mówi jasno: art. 6. ust. 1. pkt 2 lit. f udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o podmiotach, o których mowa w art. 4 ust. 1, w tym o majątku, którym dysponują;" oraz art. 6. ust. 1. pkt 5: "udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o majątku publicznym. sąd powinien być bezlitosny dla urzędnika, który udostępnia tylko "dokumenty urzędowe", którego to definicja jest zawarta w art. 6. ust. 2 ww. ustawy. walczmy z obłudą urzędniczą (bez względu jakich jest poglądów). (***isap.sejm.gov.pl/detailsservlet?id=wdu20011121198)
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 19:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patrzcie za co my płacimy ratuszowym. Godziny pracy się skończyły i wpisy też. Czy to nie bezczelność. Żukowi coś się po...ło. Jemu i ratuszowym płacimy my i nam mają służyć. I powiedzcie, że tylko dwie kadencje to bzdura.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziwne, czyzby mieli cos do ukrycia?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (66)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!