środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Kto zostanie rektorem UMCS? Wyborcza walka kandydatów na oświadczenia

Dodano: 18 kwietnia 2016, 06:52

Jestem rektorem, a moim programem są moje dokonania – zapewnia prof. Michałowski. - Na uczelni panuje atmosfera strachu – ocenia prof. Bera
Jestem rektorem, a moim programem są moje dokonania – zapewnia prof. Michałowski. - Na uczelni panuje atmosfera strachu – ocenia prof. Bera

Nie bezpośrednio, ale przez oświadczenia rozmawiają ze sobą kandydaci na rektora UMCS. O to stanowisko ubiegają się kierujący uczelnią od czterech lat prof. Stanisław Michałowski oraz dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii prof. Ryszard Bera.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wybory na największej lubelskiej uczelni odbędą się w najbliższy piątek. Rektora w tajnym głosowaniu wyłoni 200 elektorów. Dwa dni wcześniej o godz. 14 w Auli Uniwersyteckiej na Wydziale Prawa i Administracji odbędzie się spotkanie z udziałem obu kandydatów.

Wyborcza walka zaostrzyła się w ostatnich dniach. W ubiegłym tygodniu prof. Bera poinformował o swoich spotkaniach z wyborcami, które początkowo planował zorganizować na wszystkich wydziałach UMCS. „Na tę formę rozmowy nie zgodziła się większość dziekanów, używając argumentacji niezrozumiałej z punku widzenia reguł demokratycznych wyborów” – napisał kandydat na rektora w oświadczeniu opublikowanym na stronie uniwersytetu. Podziękował też w nim dziekan Wydziału Prawa prof. Annie Przyborowskiej-Klimczak za „jednoznaczną pozytywną odpowiedź” w sprawie organizacji mityngu wyborczego na jej wydziale.

Pani dziekan odpowiedziała swoim oświadczeniem, w którym poinformowała, że zgody nie udzielała, a decyzję miała podjąć po konsultacjach z kolegium dziekańskim i Uczelnianą Komisją Wyborczą. Ostatecznie zgodziła się na udostępnienie auli uniwersyteckiej „działając pod presją ogłoszonego harmonogramu Jego (prof. Bery – red.) spotkań wyborczych”.

Spotkanie na WPiA odbyło się w środę. Pięć kolejnych zaplanowano na Wydziale Pedagogiki i Psychologii – ostatnie z nich ma mieć miejsce dzisiaj. W dotychczasowych mityngach brało udział po kilka-kilkanaście osób.

– Wszyscy dziekani, którzy mi odmawiali, używali tej samej argumentacji, że w tradycji uniwersytetu nie było takich spotkań oraz że nie organizuje ich obecny rektor. Ale nie mam do nikogo pretensji, bo na uczelni panuje atmosfera strachu – mówi prof. Bera. – W tajnym głosowaniu ludzie przedstawią swoje stanowisko, bo nikt nikomu w kartkę nie zajrzy. Ale w otwarty sposób boją się opowiedzieć po mojej stronie. Rozumiem to. Jeśli ktoś ma po wyborach doświadczyć przykrości, to niech będę to tylko ja. Nie chcę narażać innych na nieprzyjemności.

Prof. Stanisław Michałowski na te zarzuty odpowiadać nie chce. – Nie będę komentował kampanii wyborczej. Jestem rektorem, a moim programem są moje dokonania. Na dyskusję będzie czas w trakcie środowego spotkania – mówi ubiegający się o reelekcję rektor.

W czwartek wydał on oświadczenie, w którym przypomina swojemu kontrkandydatowi o tym, że wybory władz uniwersytetu wymagają szczególnej troski o zachowanie dobrych obyczajów zawartych w kodeksie „Dobre Praktyki w Szkołach Wyższych”.

Czytaj więcej o: Lublin UMCS
Mgr Honoris Causa
Lake Hughes Rd
Gość
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mgr Honoris Causa
Mgr Honoris Causa (20 kwietnia 2016 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dąbrowski wycofał się, bo policzył szabelki i wiedział, że przegra, a że potem musiał to jakoś uargumentować, to gadał coś o fair play. :)

Coś jednak było na rzeczy. Zwykle urzędujący rektor  ma tę przewagę, że jest rozpoznawalny i z reguły ma większe szanse na drugą kadencję. Rektor Dąbrowski nie zaliczył wpadek i zaczął wyciągać UMCS z zapaści finansowej po swoich poprzednikach (sprawa znana w mediach na całą Polskę - UMCS był najbardziej zadłużoną uczelnią w kraju). I w trakcie rywalizacji tak sobie rezygnuje, bo "policzył szabelki"? A może jednak ktoś go "obsrywał" poza plecami (niekoniecznie sam Michałowski)?

Oto komunikat prof. Dąbrowskiego, który pojawił się wówczas w mediach. 

W oświadczeniu przesłanym mediom napisał: "W celu definitywnego zakończenia skierowanej przeciwko mnie bezprecedensowej, agresywnej kampanii, która nie ma nic wspólnego z etosem akademickim (w zamian za poparcie, obiecywanie stanowisk, apanaży, rozrzucanie ulotek zawierających kłamliwe informacje, manipulowanie studentami) podjąłem decyzję o niezgłaszaniu swojej kandydatury w nadchodzących wyborach. Po przeprowadzonych działaniach Uczelnia znajduje się w dobrej, niczym niezagrożonej kondycji finansowej. Szczegółowy bilans dokonań upływającej kadencji przedstawię na czerwcowym posiedzeniu Senatu. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali moje działania."
================== =======================
Przypominam, że żaden z nich (Bera czy Michałowski) nie jest kandydatem na rektora UMCS z "mojej bajki". Ale prawdę trzeba pokazać. Tak było.
 
Rozwiń
Lake Hughes Rd
Lake Hughes Rd (19 kwietnia 2016 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No patrzcie, patrzcie. Jak napisano w artykule - Pan kandydat na rektora wydał oświadczenie, w którym przypomina swojemu kontrkandydatowi o tym, że wybory władz uniwersytetu wymagają szczególnej troski o zachowanie dobrych obyczajów zawartych w kodeksie „Dobre Praktyki w Szkołach Wyższych”. Coś tam w mediach pisano już o tym w 2012 roku. A no właśnie! Dlaczegóż to takiego nastawienia obecny rektor nie prezentował w poprzedniej kampanii, gdy z rywalizacji o stołek rektora wycofał się prof. Dąbrowski? Czy ktoś podkładał mu (Dąbrowskiemu) "świnię", gdyż tenże twierdził - mniej więcej to, że okoliczności kampanii prowadzonej na rzecz kontrkandydata (Michałowskiego) nie mieściły się w sferze metod określanych mianem "fair play". Oczywiście tę aktywność skierowaną przeciwko prof. Dąbrowskiemu prowadziła jakaś tajemnicza "niewidzialna ręka", a Michałowski o tym nic nie wiedział? Czyż nie tak było?

Dąbrowski wycofał się, bo policzył szabelki i wiedział, że przegra, a że potem musiał to jakoś uargumentować, to gadał coś o fair play. :)

Rozwiń
Gość
Gość (19 kwietnia 2016 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Michałowski i tak wygra i to z dużą przewagą. Popierają go wszyscy dziekani i wydziały (prócz jednego), a to nie przez jakiś strach, ale odzwierciedlenie faktów. Nie jestem fanem ani jednego ani drugiego, ale mam dość 100 wpisów pod każdym artykułem sztabu wyborczego Bery. Niech Michałowski zajmie się Uczelnią, a nie polityką, a Bera niech zajmie się swoim wydziałem.
Rozwiń
Wspolpracownik
Wspolpracownik (19 kwietnia 2016 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzymaj się Staszku! 

Ma sie trzymac stolka za wszelka cene?  Tylko czemu to ma byc kosztem uczelni

Rozwiń
Akademia
Akademia (19 kwietnia 2016 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy UMCS naprawdę nie może mieć prawdziwego rektora?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!