środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ktoś truje psy na osiedlu w Lublinie. "To trwa już od roku"

Dodano: 1 stycznia 2017, 14:33

Otrucia psów na ul. Kossaka, o których pisaliśmy kilka dni temu, nie zaczęły się na początku grudnia. Napisała do nas Czytelniczka, której szczeniaki otruto już rok temu.

Przy ul. Kossaka ktoś podrzuca psom trutki. Mieszkańcy twierdzą, że od początku miesiąca otrutych zostało już siedem psów, kolejny walczy o życie. Ktoś podrzuca na posesje trutkę, która wygląda jak zwykła karma, ale zawiera żrący środek. Psy zdychają w męczarniach. 

Po naszym środowym artykule skontaktowała się z nami kolejna osoba, która mieszka na ul. Kossaka.
– To trwa od roku – opowiada nasza Czytelniczka. – Dokładnie rok temu ktoś mi otruł trzy młode buldożki. Na ich ratowanie wydałam kilka tysięcy złotych. Weterynarz stwierdził, że to jakaś straszna chemia, bo maluchy miały wyniki gorsze niż przy raku.

Jak relacjonuje, zaczęło się od anonimów przysyłanych pocztą. – Komuś nie podobało się, że na trawniku stawiam miskę z jedzeniem dla psa sąsiadki, której gorzej się wiedzie. Że ten pies śmierdzi i moje psy też. I jeszcze roznoszą choroby. Dwa tygodnie później doszło do otrucia. Nie zgłaszałam tego na policję. Z całą rodziną mieliśmy traumę.

O dokarmianym przez nią psie ktoś poinformował straż dla zwierząt. – Straż go zabrała, podleczyła i potem wrócił do właścicielki. Dwa tygodnie później został otruty – wspomina kobieta. – Na początku nie łączyłam tych sytuacji, bo mi sie w głowie nie mieściło, że można być takim podłym. Teraz już wiadomo, że mamy do czynienia z jakimś szaleńcem. Najprawdopodobniej to sąsiadka mieszkająca na tej samej ulicy. Kiedyś już otruła wszystkie okoliczne koty

Większość właścicieli otrutych psów nie zgłosiła tego faktu na policję. – Nadal nie dotarło do nas żadne zgłoszenie dotyczące tej sprawy. Jednak z uwagi na kolejne sygnały od mieszkańców zajmiemy się tym – zapewnia podkom. Andrzej Fijołek z lubelskiej policji. – Dobrze by jednak było, gdyby wszystkie osoby, których psy ucierpiały zgłosiły się do nas, najlepiej z dokumentacją od weterynarza.

Fijołek podkreśla, że takie sprawy najlepiej od razu zgłaszać na policję. – Z upływem czasu mamy coraz mniejsze szanse na dotarcie do niektórych dowodów, które mogą pomóc w ściganiu sprawcy – tłumaczy policjant.

Trutka, którą zjadły psy, przypomina zwykłą karmę dla psów. – Jeżeli będziecie przechodzili w okolicy i zobaczycie coś podejrzanego nie bądźcie obojętni! Uważajcie na swoje psy! – ostrzega na Facebooku jedna z mieszkanek ulicy. – Skład trutki jeszcze nie jest znany, ale ten środek niszczy żołądek psa. Najprawdopodobniej ma w sobie jakiś środek silnie żrący.

Czytaj więcej o: policja zwierzęta
Gość55
Gość
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość55
Gość55 (7 stycznia 2017 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie nie są Jankami, a nasze psy nie są Szarikami!
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie, powinniście się wstydzić za siebie. Jak można się cieszyć z mordowania z premedytacją psów czy jakichkolwiek innych zwierząt? Chyba jak każda inna istota musi wydalać, a gdzie ma to robić? Może w domu na dywanie? Osoba, która podrzuca tą truciznę i przez którą zwierzęta umierają w takich męczarniach jest zwykłym zwyrodnialcem i psychopatą. Mam nadzieję, że ją szybko odnajdą!
Rozwiń
Gość
Gość (1 stycznia 2017 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście że to wina właścicieli, którzy nie potrafią wychować swojego psa. Szarik z czterech pancernych nigdy nie zjadł nic od obcego, zawsze czekał aż mu Janek pozwoli.
Rozwiń
zazzz
zazzz (1 stycznia 2017 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hycel -debil, Krystyna - pewnie katoliczka. Pies narobi, właściciel nie sprzątnie -trzeba szarpać opiekuna psa. Ja nie lubię dzieci sąsiadów, ale to nie oznacza, że trzeba truć. Złapać bydlaka i nakarmić tym, co przygotował dla psów - to nie człowiek.
Rozwiń
hycel
hycel (1 stycznia 2017 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pieski i kotki przerabiam na pyszny smalec !! palce lizać !! niebo w gębie !!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!