poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Kunickiego stanęła w płomieniach

Dodano: 13 sierpnia 2003, 20:57

W trzech pożarach, m.in. w pobliżu pl. Bychawskiego (na zdjęciu), dach nad głową straciły trzy rodzi
W trzech pożarach, m.in. w pobliżu pl. Bychawskiego (na zdjęciu), dach nad głową straciły trzy rodzi

Pożary gasiło kilkudziesięciu strażaków. Chociaż nie ma jeszcze dokładnych ustaleń, to prawie na pewno można mówić o dwóch podpaleniach. Podobnie jak w przypadku ponad 20 wcześniejszych pożarów kamienic w Lublinie.

Dokładnie o 14.22 wyruszyła ekipa gaśnicza na ul. Kunickiego 25. W budynku mieszka kilkanaście rodzin. - Strażacy mówią, że to od instalacji elektrycznej - mówi Renata Puchacz, administratorka. - Jestem przekonana, że ktoś musiał w niej grzebać. To się samo nie robi. To nie jedyny pożar w budynkach, którymi administruję.
- Przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, którą ktoś "na dziko” zamontował - mówi Arkadiusz Zasada, dyżurny Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP w Lublinie.
Strażacy szybko opanowują ogień. Na szczęście obyło się bez poważniejszych strat. Gdy mieli już wracać do jednostki, otrzymują kolejne wezwanie: pali się poddasze w domu przy ul. Kunickiego 71.
- Płonął dach na poddaszu - mówi st. asp. Mirosław Dunia, jeden ze strażaków biorących udział w akcji. - Na szczęście we wszystkich sześciu mieszkaniach nikogo nie było.
Godz. 16.37 kolejny pożar przy ul. Kunickiego. Tym razem pod nr 12, tuż przy pl. Bychawskim. Podparty stemplami budynek do zburzenia. Z pierwszego okna strychu bucha płomień i bury dym. Wyłączają prąd. Stają trolejbusy.
- Stałam tam na balkonie z córką - opowiada kobieta, która nielegalnie mieszkała w tym budynku. - A tu sąsiadka mówi, na waszym strychu się pali. Nic ze sobą nie zdołałyśmy zabrać.
- To pewnie podpalenie - komentują okoliczni mieszkańcy. - Paru małolatów wykradało wszystko ze strychu. Poskarżyliśmy na nich i dziś ich wyprowadzili. Teraz pewnie się zemścili...
- Przyczyną tego pożaru było prawie na pewno podpalenie - podkreśla Ryszard Starko, rzecznik KW PSP w Lublinie. - W sprawie pożaru na Kunickiego 71 nie ma jeszcze dokładnych ustaleń, ale również tu w grę może wchodzić podpalenie.
Czy ma to związek z serią wcześniejszych pożarów kamienic w Lublinie? Od początku roku było ich 29. - Przyczyny nie są jeszcze ustalone - dodaje R. Starko. - W większości przypadków mógł działać podpalacz.

Kamil Kowalik, rzecznik KMP w Lublinie

- Badamy serię pożarów, które w ostatnich miesiącach wybuchły w Lublinie. Dotychczasowe ustalenia nie wskazują, żeby podpaleń dokonał jeden piroman, który grasuje w Lublinie. Nie można jednak wykluczyć, że przyczyną niektórych pożarów było celowe podpalenie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO