wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Prawie pięć godzin musieli koczować we Wrocławiu lublinianie wracający z Francji. Przewoźnik, krakowska firma przewozowa Intercars, nie mógł im zapewnić sprawnego autokaru. Większość pasażerów zapowiada złożenie pisemnej skargi.

Autokar wyruszał z Rennes. I już tam zaczęły się problemy. – Bilet kupowałam u pośrednika. Nie wiedziałam, że korzystając z usług polskiej firmy mam wsiąść do autokaru firmy z Czech – opowiada pani Karolina, jedna z pechowych pasażerek. Dowiedziała się o tym dopiero, gdy autokar odjechał. Kobieta ruszyła za nim w pościg. Dzwoniła pod alarmowy numer biura, prosząc, by autokar poczekał na nią podczas postoju w Nantes, następnej miejscowości na trasie. Usłyszała, że kierowca poczeka, ale tego nie zrobił. Poskutkował dopiero kolejny telefon. Autokar wrócił po pasażerkę.
W Strasburgu podróżni zgodnie z planem przesiedli się do drugiego autokaru, tym razem polskiego. I tak dojechali do Wrocławia – punktualnie o godz. 10.30 w sobotę.
– Tam okazało się, że w autobusie popsuła się sprężarka. Musieliśmy czekać na zastępczy pojazd – mówi pani Karolina. – Ale nim też nie pojechaliśmy, bo miał awarię hamulców. Kierowca sam próbował ją usunąć. Nie zdołał tego zrobić. Zdenerwowani pasażerowie wiele razy dzwonili pod alarmowy numer firmy Intercars.
– To była sobota. Nie było łatwo znaleźć od ręki zastępczy autokar – przyznaje Natalia Domańska z biura krakowskiego przewoźnika. – Drugi autobus, który miał awarię hamulców nie należał do nas, tylko do naszego partnera. Musimy to z nim wyjaśnić.
Ostatecznie pasażerowie wyruszyli z Wrocławia o godz. 15.15. Do Lublina dotarli z czterogodzinnym opóźnieniem. Mieli być o godz. 20.30 w sobotę, a przyjechali już po północy.
Do Lublina jechało ok. 20 osób. Większość, już w trakcie podróży zapowiadała złożenie pisemnej reklamacji. Będą żądać zwrotu części ceny biletu. A to wcale nie mało. Podróż z Francji do Lublina kosztuje 420 zł. Za bilet ulgowy trzeba zapłacić o 40 zł mniej.
Zapytaliśmy przewoźnika, czy pasażerowie mogą liczyć na rekompensatę? – Każdy może przesłać nam pisemną reklamację. A my ją rozpatrzymy. Odpowiedź wyślemy w ciągu miesiąca – odpowiada Domańska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!