niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Leczyli go na płuca, zmarł na wrzody

Dodano: 26 stycznia 2004, 20:56

Franciszek Rugała był leczony na płuca, ale zdaniem rodziny, zmarł z powodu wrzodów. Jego krewni są przekonani, że winę ponoszą lekarze zamojskiego szpitala "miejskiego”, którzy zaniedbali pacjenta. Sprawą zajęła się prokuratura.

- Ojciec wiedział, że coś jest nie tak. Mówił, że nie leczą go na to, co powinni i kazał zrobić sekcję zwłok jak umrze - wspomina Krystyna Lisowska, córka zmarłego.
- Miał piekoty przewodu pokarmowego, stolec z krwią i gorączkę. Lekarze powinni byli go skierować na dodatkowe badania - dodaje Anna Rugała-Zalewska, bratanica zmarłego, z zawodu pielęgniarka.
Rodzina zmarłego ocenia zamojski personel źle. - Już na początku roku chcieli ojca wypisać, a on przecież nie mógł się na nogach utrzymać. Dałam więc ordynatorowi 400 zł, żeby go jeszcze potrzymał miesiąc na oddziale. Ale jak przyszłam po tygodniu, to pan doktor nawet nie pamiętał, o kogo chodzi - opowiada K. Lisowska.
Kiedy wreszcie pacjenta przebadano pod kątem dolegliwości gastrycznych, było już za późno. - W niedzielę ojciec dał kolejną łapówkę i wuja przewieziono do szpitala "papieskiego” na badania. Tam okazało się, że pękł mu jeden wrzód i ma jeszcze dwa inne - tłumaczy A. Rugała-Zalewska.
Lekarze twierdzą co innego. - Nie było pęknięcia wrzodu. Miał dolegliwości gastryczne, ale nie zagrażające bezpośrednio życiu - twierdzi Zbigniew Waga, ordynator Oddziału Chirurgicznego w Szpitalu im. Jana Pawła II w Zamościu ("papieskiego”).
W ostatni wtorek pacjent znowu trafił na pulmonologię szpitala "miejskiego”. W środę już nie żył. W piątek rodzina złożyła doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Zamościu. - Ustalamy czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci z powodu zaniedbania lekarza - mówi Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Lekarze nie mają sobie nic do zarzucenia. - Dbaliśmy o pacjenta jak można najlepiej - mówi Józef Szczepanik, ordynator zamojskiej pulmonologii. Nie chciał rozmawiać na temat łapówki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!