niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Lekarze odwołują planowane zabiegi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2002, 20:58

Pan Kazimierz S. z Lublina czeka na operację wszczepienia bypassów. Już miał ustalony termin, ale musi jeszcze poczekać. Nie ma krwi odpowiedniej grupy.- Szkoda, że wcześniej nie zebrałem od rodziny - mówi. - Byłoby już po wszystkim, a tak dodatkowe nerwy...
Lubelska Klinika Kardiochirurgii SPSK 4.
- Mam zaplanowaną operację na środę. Zaraz zadzwonię do banku i spytam, czy jest krew - mówi kierownik kliniki, dr n. med. Janusz Stążka. - Rano jeszcze nie było nic wiadomo.
Doktor pyta o grupę krwi "A-”. Byłaby na środę.
- Jutro ma przyjechać jeden z pacjentów spoza Lublina - informuje J. Stążka, dzwoniąc do banku krwi w SPSK 4. - Skoro nie ma jeszcze A- spytam, jaka byłaby bez problemu już.
Bez problemu może być A+. Jeszcze jest szansa na AB+, ale na czwartek.
- Tak wygląda mój czas - wyjaśnia doktor. - Pół dnia spędzam przy telefonie ustalając kiedy będzie krew i kiedy może przyjechać chory. Pacjent, o którym mówię, miał być operowany 25 czerwca i brak krwi był powodem przekładania zabiegu.
Do operacji trzeba 3-4 jednostki. Bez takiego zabezpieczenia nawet nie zaczyna się zabiegu. Już dwie jednostki to za mało. Chyba że działa się na ratunek i świadomie podejmuje ryzyko.
- Czeka kilku chorych, ten z Parczewa przyjedzie w środę, jest kolejny z Lublina - wylicza doktor. Pacjentów przyjmujemy w przeddzień zabiegu, robimy badania i nazajutrz operacja. Często w ostatniej chwili odwołujemy ich przyjazd, bo brakuje krwi - mówi doktor. To niezwykle stresujące. Chorzy nastawiają się na poważną operację, przygotowują psychicznie, układają jakoś życie w rodzinie, pracę, a tu w ostatniej chwili odmowa. Na pewno w negatywny sposób wpływa to na ich stan zdrowia. To denerwujące także dla nas.
Dla jednego z pacjentów w Białej Podlaskiej krew zbiera rodzina, dla innego - tego z Lublina właśnie już zebrała. Lekarze mówią, że to pewny sposób i - wyjąwszy przypadki nagłe - trzeba myśleć o tym wcześniej, jeśli zabieg jest planowany. Poprosić rodzinę, znajomych o to, by podzielili się życiem.
- W wakacje zawsze sytuacja jest tragiczna - zauważa dr J. Stążka. - W ubiegłym roku były ogromne kłopoty. Na oddziale było pusto. To okropne także dla lekarzy, którzy powinni operować, a siedzą na oddziale i czekają. W ostatnich dwóch tygodniach mieliśmy zaplanowane 20 zabiegów, a wykonaliśmy ich zaledwie 12. A Klinika Kardiochirurgii jest tym oddziałem, który - po hematologii - potrzebuje najwięcej krwi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!