czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarze chcą pracować krócej. "Zarobki nie przystają do ilości przepracowanych godzin"

Dodano: 16 marca 2017, 06:51

Pojawiły się problemy z ustaleniem grafiku i obsadzeniem dyżurów
Pojawiły się problemy z ustaleniem grafiku i obsadzeniem dyżurów (fot. Dorota Awiorko / Archiwum)

Lekarze z kilku oddziałów szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie nie chcą pracować więcej niż 48 godzin w tygodniu. Oznacza to problem z obsadzaniem dyżurów. – To praktyka, która zmierza do wymuszenia podwyżek – komentuje dyrektor placówki

Chodzi o klauzulę opt-out. Lekarz, który ją wypowie, nie może pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo. Oznacza to, że nie może wziąć więcej niż trzy dyżury miesięcznie. – Lekarze wypowiadają klauzulę, bo są sfrustrowani. Atmosfera w naszym szpitalu jest bardzo napięta. Dotyczy to pięciu oddziałów: gastroenterologii, pediatrii, chirurgii, neurologii, nefrologii – mówi nam neurolog ze szpitala wojewódzkiego, który chce pozostać anonimowy.

Jak się dowiedzieliśmy, pierwsi lekarze zaczęli wypowiadać klauzulę już w styczniu. Wczoraj dołączyła do nich część lekarzy z oddziału kardiologii. – Zarobki nie przystają do ilości przepracowanych godzin. Jeśli lekarz podpisał klauzulę to oznacza, że zgadza się na warunki bez określonych limitów godzin pracy. A wynagrodzenia są niskie. Lekarz stażysta miesięcznie „na rękę” dostaje ok. 1,4 tys. zł, rezydent na początku 2,2 tys. zł, a potem 2,4 tys. zł – wylicza nasz rozmówca.

I dodaje: – Specjaliści w większości dziedzin też nie mają takich stawek, jakie podaje się do publicznej wiadomości. Miesięcznie zarabiają ok. 3,4-3,5 tys. zł.
Po wypowiedzeniu klauzuli obowiązuje standardowa umowa. Jest w niej zapis, że lekarz nie może przepracować więcej niż 48 godzin tygodniowo.

Z tego powodu pojawiły się problemy z ustaleniem grafiku i obsadzeniem dyżurów. – Na naszym oddziale neurologii udało się to domknąć, bo ordynator i zastępca wzięli dodatkowe godziny w soboty i niedziele – tłumaczy nasz rozmówca.

Do czasu zakończenia negocjacji z dyrekcją oficjalnie lekarze nie chcą na ten temat rozmawiać.  – Zobaczymy jak to zostanie rozwiązane. Niektóre pomysły mogą spowolnić pracę oddziałów i automatycznie zaszkodzić pacjentom – mówi anonimowo inny lekarz z tego szpitala.
Zdaniem Gabriela Maja, dyrektora szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie, lekarze wypowiadając klauzulę opt-out chcą wywalczyć wyższe pensje.

– Ja nie dostrzegam trudności w układaniu grafików, a pacjenci mają zapewnioną opiekę – zapewnia dyrektor Maj. – Trwają negocjacje w tej sprawie. Jest to jednak praktyka, która zmierza do wymuszenia podwyżek. 

– Rzeczywiście na kilku oddziałach tego szpitala ma miejsce akcja wypowiadania klauzuli opt-out. Jako związek zawsze wspieramy wszelkie dążenia lekarzy do polepszenia warunków pracy – komentuje Jakub Kosikowski z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Takich problemów nie ma w szpitalu przy ul. Jaczewskiego. – U nas nie ma teraz żadnej zorganizowanej akcji wypowiadania klauzuli opt-out – mówi Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK4 w Lublinie. – W 2008 r. mieliśmy sytuację kiedy większa grupa lekarzy je wypowiedziała, ale nie było problemów z obsadą dyżurów. Wynika to ze specyfiki naszej placówki, która jest szpitalem klinicznym. Zatrudniamy więcej lekarzy niż inne szpitale, co jest zdeterminowane m.in. potrzebami dydaktycznymi.

test
test
studmed
(63) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

test
test (24 marca 2017 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
test
Rozwiń
test
test (24 marca 2017 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
test
Rozwiń
studmed
studmed (18 marca 2017 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o ile sie nie myle to kazdy ma możliwosc dorobienia. Co kto robi po godzinach to jego prywatna sprawa
Rozwiń
hhh
hhh (18 marca 2017 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo oni się uczyli  i leczą ludzi , a Ty przerzucasz papiery z miejsca na miejsce , a to praca z zerową odpowiedzialnością
Rozwiń
Xyz
Xyz (17 marca 2017 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I polubien ponad 500 ale temat dla urzędu wojewódzkiego nie odpowiedni wiec nie można za długo o tym mówić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (63)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!