poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Licealiści szukają dawcy szpiku dla polonistki. "Chcemy być wsparciem dla niej"

Dodano: 31 maja 2016, 18:45

We wtorek podczas konferencji prasowej w Trybunale Koronnym inicjatorzy i osoby wspierające akcję apelowały aby jak najwięcej osób rejestrowało się jako potencjalni dawcy szpiku kostnego. – Jak dużo osób się o tej akcji dwie to jest większa szansa na wyzdrowienie naszej sorki – tłumaczyli. Na zdjęciu od lewej: Livia Śpiewak, inicjatorka przedsięwzięcia, dr Adam Walter-Croneck, specjalista od transplantologii, Katarzyna Poniatowska z Fundacji DKMS, pani Joanna, siostra Beaty Nowak
We wtorek podczas konferencji prasowej w Trybunale Koronnym inicjatorzy i osoby wspierające akcję apelowały aby jak najwięcej osób rejestrowało się jako potencjalni dawcy szpiku kostnego. – Jak dużo osób się o tej akcji dwie to jest większa szansa na wyzdrowienie naszej sorki – tłumaczyli. Na zdjęciu od lewej: Livia Śpiewak, inicjatorka przedsięwzięcia, dr Adam Walter-Croneck, specjalista od transplantologii, Katarzyna Poniatowska z Fundacji DKMS, pani Joanna, siostra Beaty Nowak

Uczniowie nie zdają się na los tylko działają. Ważny jest każdy dawca, bo wtedy znalezienie bliźniaka genetycznego dla ich polonistki wzrośnie. Walka toczy się o życie. Kilkudniowa akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego już 10 czerwca!

– Jestem zaskoczona tym jak wiele osób wspiera moją siostrę, jak bardzo jest kochana i uwielbiana przez swoich uczniów – przyznaje pani Joanna, siostra Beaty Nowak, polonistki z III Liceum Ogólnokształcącego. – Wierzę, że wszystko dobrze się skończy. O 5 rano robiłam Beacie zastrzyk, bo bóle się nasilają. Widać, że choroba postępuje. Dlatego mamy nadzieję, że jak najszybciej zadzwonią z Katowic i dojdzie do przeszczepu.

Beata Nowak cierpi na włóknienie szpiku kostnego. Jest to rzadki nowotwór krwi – związany z nieprawidłowym funkcjonowaniem szpiku kostnego. – Organizm traci zdolność do produkowania krwi – wyjaśnia dr Adam Walter-Croneck, specjalista od transplantologii. – Chory z czasem słabnie, powiększa się jego śledziona, która próbuje przejąć funkcję szpiku kostnego.

W przypadku pani Beaty konieczny jest przeszczep szpiku kostnego. – Jeśli proponujemy komuś transplantację to oznacza, że chcemy uratować mu życie – podkreśla dr Walter-Croneck. – Nie jest to jakiś zabieg upiększający.

Niestety rodzeństwo nauczycielki nie może wystąpić w charakterze dawcy. Stąd właśnie akcja poszukiwania bliźniaka genetycznego dla polonistki. Pomaga w tym Fundacja DKMS Polska. – Jesteśmy tutaj, bo zwrócili się o to inicjatorzy akcji – przyznaje Katarzyna Poniatowska z Fundacji DKMS. – Livia Śpiewak napisała e-maila do naszej fundacji.

To absolwentka III LO, była uczennica Beaty Nowak. – Sorka w czasach liceum była dla mnie i innych uczniów bardzo ważną osobą. To było w czasach naszego buntu, sprzeciwu wobec rodziców – opowiada Livia Śpiewak. – Sorka przy nas była i nas wspierała. Teraz role się odwróciły. My chcemy być wsparciem dla niej.

– Beata zawsze dawała z siebie wszystko, teraz my chcemy jej pomóc – dodaje Grzegorz Lech, dyrektor „Unii”. I dodaje: Z Beatą znamy się od 21 lat, pracujemy razem, wcześniej razem studiowaliśmy. Zawsze było w niej coś wyjątkowego. Zawsze potrafiła wokół siebie zbudować kreatywny zespół. (Beata Nowak od 15 lat organizuje warsztaty dziennikarskie - red.)

Przygotowywana akcja poszukiwania potencjalnych dawców szpiku kostnego potrwa w Lublinie kilka dni.

Szukają dawców

• Między 10 a 12 czerwca w Galerii Olimp i Tarasach Zamkowych staną stoiska Fundacji DKMS, gdzie będą mogły zgłaszać się osoby w wieku od 18 do 52 lat. Mogą to być również kobiety w ciąży i osoby z tatuażami.

• Cała procedura rejestracji zajmuje około 10 minut. Składa się na nią m.in. wypełnienie ankiety dotyczącą stanu zdrowia. Od osoby, która chce aby umieścić ją na liście potencjalnych dawców szpiku zostanie też pobrany wymaz z wewnętrznej strony policzka.

• 12 czerwca podoba akcja będzie też w III LO. Z tym, że zamiast wymazu ze śliny od danej osoby zostanie pobrana krew. Po wynikach badań lekarze stwierdzają czy ktoś może zostać wpisany na listę potencjalnych dawców.

Czytaj więcej o: Lublin dkms
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 listopada 2017 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cześć, Jesteśmy tu po raz kolejny, aby kupić nerki dla naszych pacjentów i zgodzili się zapłacić dobrą sumę pieniędzy każdemu, kto chce ofiarować nerki, aby je uratować i tak Jeśli jesteś zainteresowany byciem dawcą lub chcesz uratować Życie, musisz napisz do nas e-mail poniżej. Jest to okazja, aby być bogatym w porządku, zapewniamy i gwarantujemy 100% bezpieczną transakcję z nami, wszystko odbywa się zgodnie z prawem nakłaniającym dawców nerek. Więc marnuj więcej czasu, uprzejmie napisz do nas na irruaspecialisthospital20@gmail.com Szpital Specjalistyczny Irrua.
Rozwiń
Gość
Gość (4 czerwca 2016 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do pana, któremu nie podoba się określenie sorka ;) nie do wszystkich nauczycieli uczniowie zwracają się w ten sposób, bo nie każdy sobie na to pozwala albo może raczej - może pozwolić. w naszej szkole sorka, była naszym przyjacielem, a nie tylko nauczycielem. mieliśmy z nią bardzo bliskie kontakty, ale jednocześnie każdy bardzo ją szanował, ponieważ ten szacunek zwyczajnie wzbudzała swoją postawą. nie musiała na nas krzyczeć, żebyśmy byli spokojni na lekcji i uważali, bo zajęcia były ciekawe. spod jej skrzydeł wyszło wielu laureatów olimpiad, z uczniami utrzyjmuje kontakt jeszcze długo po tym, jak skończą szkołę. takiego nauczyciela, można pozazdrościć. i tak - to nasza sorka i przewrócimy lublin do góry nogami, żeby jej pomóc! swoją drogą sorka to w gwarze uczniowskiej pieszczotliwe zdrobnienie, które ma swoją genezę już w dwudziestoleciu międzywojennym. a już tak abstra***ąc... polacy jednak chyba nie dorośli do doceniania szlachetnych inicjatyw, bo przecież zawsze lepiej się do czegoś przyczepić, na coś ponarzekać, kogoś skrytykować, niż uznać ciężką pracę, poinformować innych o inicjatywie... ale cóż, my będziemy dalej robić dobre rzeczy, a wy dalej narzekajcie ;) pewnie rzeczy nigdy się nie zmienią ;)
Rozwiń
Gość
Gość (4 czerwca 2016 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do pana, któremu nie podoba się określenie sorka ;) nie do wszystkich nauczycieli uczniowie zwracają się w ten sposób, bo nie każdy sobie na to pozwala albo może raczej - może pozwolić. w naszej szkole sorka, była naszym przyjacielem, a nie tylko nauczycielem. mieliśmy z nią bardzo bliskie kontakty, ale jednocześnie każdy bardzo ją szanował, ponieważ ten szacunek zwyczajnie wzbudzała swoją postawą. nie musiała na nas krzyczeć, żebyśmy byli spokojni na lekcji i uważali, bo zajęcia były ciekawe. spod jej skrzydeł wyszło wielu laureatów olimpiad, z uczniami utrzyjmuje kontakt jeszcze długo po tym, jak skończą szkołę. takiego nauczyciela, można pozazdrościć. i tak - to nasza sorka i przewrócimy lublin do góry nogami, żeby jej pomóc! swoją drogą sorka to w gwarze uczniowskiej pieszczotliwe zdrobnienie, które ma swoją genezę już w dwudziestoleciu międzywojennym. a już tak abstra***ąc... polacy jednak chyba nie dorośli do doceniania szlachetnych inicjatyw, bo przecież zawsze lepiej się do czegoś przyczepić, na coś ponarzekać, kogoś skrytykować, niż uznać ciężką pracę, poinformować innych o inicjatywie... ale cóż, my będziemy dalej robić dobre rzeczy, a wy dalej narzekajcie ;) pewnie rzeczy nigdy się nie zmienią ;)
Rozwiń
Gość
Gość (31 maja 2016 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy Autor: Agnieszka Antoń-Jucha przeczytała to co napisała?A oto "kwiatki": -Jak dużo osób się o tej akcji dwie to... -Kilkudniowa akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego już 10 czerwca! (10 czerwca kilkudniowa?) -wypełnienie ankiety dotyczącą stanu zdrowia.... -12 czerwca podoba akcja będzie...
Rozwiń
Gość
Gość (31 maja 2016 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do gościa, dla tych uczniów byłych obecnych to pieszczotliwy pełny szacunku zwrot.Bo ona nie traktowała ich jak małolatów tylko0 jako normalnych ludzi czasem zagubionych ,czasem zbuntowanych. tak buduje się autorytet i więż
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!