środa, 28 czerwca 2017 r.

Lublin

Lubelski czosnek jest mniejszy, ale za to aromatyczniejszy

Dodano: 26 listopada 2002, 15:17

W jednym z największych w Polsce rejonie uprawy czosnku, gminie Łaziska, zakończono już zbiory.

Czosnek jest tam uprawiany od ponad 30 lat. Teren upraw ciągnie się od Koloni Łaziska, przez Łaziska, Kamień, aż do Kaliszan. W sumie plantacje czosnku zajmują ok. 30 ha. Inne znaczące rejony uprawy to okolice Miechowa i Ostrołęki. – Do specjalizacji w produkcji czosnku skłania przede wszystkim względna pewność – twierdzi plantator Janusz Kutyna z Kamienia. – Na rynku czosnku nie ma znaczących wahań ani cenowych, ani popytowych. Chociaż w ostatnich latach sytuacja ulega pogorszeniu.
Siedem lat temu warzywo to miało naprawdę dobrą cenę – 5 zł za kg tzw. zielonego czosnku. Jeśli jest dobry rok, cena waha się miedzy 3,50 a 4 zł za kg lub 35–40 gr. za główkę. Ten rok z suchym latem nie sprzyjał uprawie czosnku. Jest roślina bardzo wymagająca. Rośnie na glebach zwięzłych i ciepłych o zasadowym odczynie, dobrze nawożonych i na których stosowany jest płodozmian. Do tego od kilku lat rolnicy muszą coraz częściej stosować coraz więcej środków opryski owado- i grzybobójcze. Prawdziwą zmorą upraw stał się nicień węgorek. Walka z nim jest bardzo kosztowna, co podwyższa koszty produkcji.
Coraz większą konkurencją dla lubelskich rolników jest zdaniem J. Kutyny czosnek sprowadzany z Chin i Węgier. Szczególnie chiński, który jest dużo tańszy i większy od krajowego, jest chętniej kupowany przez handel, bo efektowniej się prezentuje na półkach. W lubelski czosnek zaopatrują się przede wszystkim masarnie, gdyż jest on co prawda mniejszy, ale za to bardziej aromatyczny od importowanego.
Głównym miejscem sprzedaży jest giełda w Elizówce, gdzie rolnicy przy okazji sprzedaży innych towarów, handlują też czosnkiem. Ale nie jest to sprzedaż na dużą skalę. Do niedawna prawie całe zbiory skupowane były przez handlarzy z okolic Siedlec a następnie wędrowały dalej do Warszawy i Gdańska, gdzie lubelski czosnek był bardzo popularny i przewożony dalej, głównie na Bliski Wschód i do Francji. Niestety, nigdy nie wiadomo, czy odbiorca przyjedzie po towar. I wtedy zostaje tylko sprzedaż na własną rękę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!