sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Ile trwa dojście na najbliższy przystanek autobusowy? Nawet trzy doby rocznie

Dodano: 26 lipca 2017, 19:38
Autor: Dominik Smaga

Ponad trzy doby rocznie tracą niektórzy mieszkańcy Lublina na codzienne dojścia i powroty z przystanku komunikacji miejskiej. Większość nie ma tego problemu, bo ich droga na przystanek trwa najwyżej 5 minut. Kto ma najdalej i jakie ma szanse na korzystne zmiany?

Informacje o czasie dojścia do autobusu zebrała i opracowała lubelska firma GIS-EXPERT zajmująca się przestrzenną prezentacją danych. Sprawdziła, czy przystanki są rozmieszczone równomiernie względem liczby mieszkańców. Okazuje się, że nie są.

62 proc. mieszkańców mieszka nie dalej niż 5 minut drogi od przystanku. Pozostali to 126 tys. osób, ale większość z nich musi iść do autobusu lub trolejbusu nie dłużej niż 10 minut.

Są i tacy, co mają gorzej. To aż 13 tys. mieszkańców. Myli się ten, kto sądzi, że to wyłącznie problem słabo zaludnionych miejsc, bo wśród białych plam jest na przykład część gęsto zamieszkałych Czubów.

Mowa o fragmencie Bursztynowej oraz ul. Rubinowej i części Turkusowej, skąd daleko jest do przystanku na ul. Jana Pawła II oraz do dwóch pętli komunikacji miejskiej: obok os. Widok i obok os. Poręba.

Na problem tej części Czubów zwracała już uwagę Rada Kultury Przestrzeni działająca przy prezydencie Lublina, ale nie zdołała go przekonać do uruchomienia komunikacji miejskiej przez Bursztynową. Urzędnicy tłumaczą, że ulica się do tego nie nadaje.

– Nie spełnia podstawowych parametrów dla uruchomienia komunikacji miejskiej – wyjaśnia Monika Fisz z Zarządu Transportu Miejskiego. Podkreśla, że nie ma mowy nawet o kursowaniu najkrótszych, 9-metrowych autobusów.

Długie spacery na przystanek doskwierają też mieszkańcom Trześniowskiej i okolic, choć ulica miała być przystosowana do ruchu autobusów, którym zaplanowano nawet miejsce do zawracania obok kolejowego przystanku Lublin Ponikwoda. Ale skończyło się na planach.

– Dokumentacja ma już trzy lata, częściowo się zdezaktualizowała i nie może już być podstawą prac – przyznaje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Tłumaczy, że przed myśleniem o jakiejkolwiek przebudowie trzeba by zaktualizować projekt. Kiedy to nastąpi? – Trudno w tej chwili powiedzieć.

Na Węglinie białą plamą są okolice ul. Romea, na Sławinie jest nią Skowronkowa, chociaż tam podstawą jest budowa ulicy z prawdziwego zdarzenia, bo na razie są tylko wertepy. Na Dziesiątej trudno dojść na przystanek ze Świętochowskiego, czy Makowej. Na Kośminku daleko jest z Żelaznej, na Szerokiem z ul. Goplan.

Po wakacjach białą plamą może przestać być ul. Kasprowicza, bo miasto zamierza wysłać tam nową linię autobusową. – Warunkiem niezbędnym jest dostosowanie układu drogowego i zapewnienie niezbędnej infrastruktury – zastrzega Fisz. – Jesteśmy na etapie tych prac.

Wczytując się w analizy GIS-EXPERT poszliśmy o krok dalej i policzyliśmy, ile czasu traci się w ciągu roku na dojście i powrót z przystanku, jeśli dzieli go od domu 10 minut drogi. W ciągu roku jest 250 dni roboczych, odjęliśmy 26 dni urlopu, zostały nam 224. W tym czasie traci się ponad 74 godziny.

SONDA
Liczba głosów: 406

Jaką ocenę wystawiłbyś komunikacji miejskiej w Lublinie?

8.13 %
6
20.94 %
5
36.21 %
4
17.49 %
3
8.13 %
2
9.11 %
1
1234
Użytkownik niezarejestrowany
ehh
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

1234
1234 (28 lipca 2017 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
brakuje aplikacji wskazującej na mapie, w ktorym miejscu aktualnie znajdują się autobusy poszczególnych linii. oby do czasu uruchomienia galileo, w 2020, udało się ztm lublin taką aplikację dostarczyc na smartfony. we wrocku już działaja przynajmniej dwie z prezentacja pomiarów real-time, oparte na gps. takie aplikacje mogą służyć tez dokadniejszym pomiarom zachowań pasażerów i utylizacji linii i przystanków. sprawdźcie: ***lokomo.pl (lokomo)
 Jest taka aplikacja ''My Bus'' ewentualnie strona www sip lublin. 
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2017 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda że nie napisali o ul. Biskupie i Bławatkowej. To dopiero jest wyprawa, w weekendy do przystanku mamy ok. 3 kilometry
Rozwiń
ehh
ehh (27 lipca 2017 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja dochodzę do przystanku 20-30 minut. Bo niby mam przystanek pod blokiem, ale co z tego jak muszę wraz się przesiąść 1-2 przystanki dalej. To już wolę pójśc piechotą niż dopłacać za wszystkie linie miliony monet. I tak jakbym podjechała tym autobusem spod bloku te 1-2 przystanki to wraz bym musiała czekać ok 20 minut na kolejny autobus. Bez sensu. Dlatego chodzę na piechotę, żeby bez sensu nie dopłacać. Mój przystanek to Północna/Paganiniego a żeby dojechać na Willową muszę poświęcić prawie godzinę czasu albo kupić bilet na wszystkie linie jak chcę zaoszczędzić czas.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2017 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Węglin i Romera? Na Weglinie masakra jest od Raszyńskiej, nie Romera.
Rozwiń
ms
ms (27 lipca 2017 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komunikacja na Bursztynowej to bzdura. Ulica się i tak korkuje, autobusy jeszcze by to pogorszyły. Szybciej dojdzie się pieszo niż by się podjeżdżało.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!