niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Mieszkańcy nie zgadzają na budowę elektrowni. 4,6 tys. podpisów

Dodano: 27 czerwca 2016, 06:29
Autor: Dominik Smaga

Listy z podpisami przeciwników budowy trafiły już do Urzędu Miasta
Listy z podpisami przeciwników budowy trafiły już do Urzędu Miasta

Ponad 4,6 tys. osób podpisało się pod protestem przeciw budowie elektrowni na słomę przy ul. Mełgiewskiej obok Tyszowieckiej. Protest trafił do Urzędu Miasta, który ma zdecydować, czy pozwoli na taką instalację. Urzędowa procedura jest już na ostatniej prostej

Powstanie takiej elektrowni jest niedopuszczalne – mówi Krystyna Brodowska ze stowarzyszenia Ekologiczny Lublin, która przyniosła do Ratusza listy z podpisami. Jej zdaniem instalacja, w której spalana ma być słoma i zrębki drewna będzie źródłem wielu zanieczyszczeń. – W tej elektrowni spalanych ma być od 38 do 49 ton słomy na godzinę – podkreśla Brodowska. I wylicza substancje, które mają ulatywać z komina: benzopiren, ołów, rtęć...

Protestującym nie podoba się, że przez ich dzielnicę miałyby kursować tiry dowożące paliwo do elektrowni. W sumie może to być nawet 120 ciężarówek dziennie. Mówią też, że inwestycja byłaby niezgodna z planem zagospodarowania terenu, bo uciążliwość elektrowni wykraczałaby daleko poza granice jej działki. Przeciwnicy budowy dodają, że kilkaset metrów od planowanej instalacji znajduje się osiedle socjalne przy ul. Grygowej.

– To nie jest tak, że prezydent powinien wydać negatywną decyzję dlatego, że nam się ta inwestycja nie podoba. Nie o to chodzi – twierdzi Józef Nowomiński, przewodniczący Rady Dzielnicy Tatary. – Prezydent ma formalne powody, by odmówić, tylko niech poprosi o zdanie naukowców.

– Przeraża również to, że ze słomą będą spalane także sznurki. Wyliczyłam, że spalonych zostanie w ten sposób kilkaset ton sznurka, który jest źródłem niebezpiecznych dioksyn – dodaje Brodowska.

Listy z podpisami przeciwników budowy trafiły już do Urzędu Miasta, który zajmuje się złożonym przez planującą elektrownię spółkę TergoPower wnioskiem o decyzję środowiskową. Wydawana jest ona w oparciu o raport przedstawiony przez inwestora. Raport zaakceptował już sanepid oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

– W tej sprawie już trzykrotnie organizowaliśmy konsultacje społeczne zbierając uwagi od mieszkańców – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Do piątku będziemy teraz czekać na odniesienie się do tych uwag przez inwestora. Potem będziemy analizować zebrany materiał i w ciągu kilku tygodni wydamy decyzję.

Czytaj więcej o: Lublin elektrownia
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 czerwca 2016 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po co smrodzić miasto słomą...wystarczyło by założyć parę farm fotowoltaicznych !!!!!!!!!!!! a ile by ich na dachach założyli mieszkańcy...ale na korzystnych warunkach...i gwarancją, ze to będzie sie opłacało przynajmniej przez 20 lat... obecny rząd ma największy problem jak opodatkować takie mikro elektrownie...zamiast dawać jak największe ulgi !!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (29 czerwca 2016 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo to wszystko ciekawe: ołów i rtęć jako efekt spalania słomy... To prima aprilis, czy tak na poważnie?
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2016 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Olać pieniaczy, w razie potrzeby spałować i robić swoje. W dalszej kolejności protestującym odciąć energię elektryczną.
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2016 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale ciemniactwo! Nie przeszkadza po sąsiedzku elektrociepłownia spalająca toksyczny węgiel, ale przeszkadza jakaś słoma! A może się boją, że im spala słomę wystającą z butów! I co to będzie jak biedny naród lubelski nie ma na onuce?
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2016 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu nie o elektrownie chodzi ale o słomę która kojarzy się ze wsią a lublinianie chcą się najwyraźniej odciąć od korzeni. Cukrowni nie chcieli bo widok buraków i chłopów utożsamiła to miasto z regionem rolniczym, stadion jest tym co pozornie daje wyższość intelektualną nad burakiem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!