niedziela, 18 lutego 2018 r.

Lublin

Lublin: Sortownia odpadów będzie znacznie większa. Jak to wpłynie na okolicę?

Dodano: 12 lutego 2018, 16:18
Autor: Dominik Smaga

Dla sanepidu wszystko jest jasne, dla władz województwa wręcz przeciwnie. Nie ma zgody co do tego, jak może wpłynąć na środowisko planowana rozbudowa sortowni odpadów przy ul. Metalurgicznej. Jej przepustowość miałaby wzrosnąć prawie dwukrotnie.

Nowa sortownia spółki Kom-Eko miałaby pracować 16 godzin na dobę, 250 dni w roku. Planowana jest w miejscu dwóch hal stojących przy ul. Metalurgicznej, gdzie już teraz przetwarzane są śmieci. W jednej hali działa sortownia odpadów (tzw. frakcji suchej) zdolna przyjąć 12,5 ton rocznie. W drugiej stoi instalacja do produkcji paliwa alternatywnego (5 tys. ton rocznie).

Inwestor chce połączyć obie hale, budując trzecią, a potem wstawić tu nowe maszyny. Co to za urządzenia? – Instalacja do segregacji odpadów zebranych selektywnie o wydajności 30 tys. ton na rok – informuje sekretarz miasta, Andrzej Wojewódzki, w odpowiedzi na pytania radnej Małgorzaty Suchanowskiej (PiS) zaniepokojonej planowaną rozbudową.

Czy sortownia faktycznie urośnie?

Spółka Kom-Eko złożyła do Urzędu Miasta wniosek o decyzję środowiskową, a miejscy urzędnicy przed wydaniem decyzji muszą jeszcze spytać o zdanie sanepid, służby ochrony środowiska, samorząd województwa i nową instytucję: Wody Polskie.

Zastrzeżenia zgłosił marszałek województwa. Jego zdaniem trzeba dokładniej zbadać to, jak planowana instalacja wpłynie na otoczenie. – Stwierdziliśmy, że konieczna jest ocena oddziaływania na środowisko – tłumaczy Beata Górka, rzecznik marszałka.

Zdaniem władz województwa to oddziaływanie może być „znaczące”, bo rozbudowany ma być zakład, który już teraz jest uznawany za uciążliwy. – Otrzymywaliśmy skargi okolicznych mieszkańców co do uciążliwości zapachowych powstających na terenie Zakładu Odzysku i Recyklingu Odpadów Kom-Eko – dodaje Górka. Dodajmy, że skargi skutkowały kontrolami, ale te nie wykazały nieprawidłowości.

Do innych wniosków doszedł natomiast lubelski sanepid, który przejrzał dokumentację i odpisał władzom miasta, że nie jest konieczny dodatkowy raport. – Uznał, że wskazane w karcie informacyjnej potencjalne zagrożenia dla środowiska zostały rozpoznane prawidłowo, są możliwe do przewidzenia i nie wymagają uszczegółowienia – potwierdza Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. – Nie otrzymaliśmy jeszcze opinii z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie i z Wód Polskich.

Ani opinia marszałka, ani sanepidu nie jest dla władz miasta wiążąca. Ratusz może ją wziąć pod uwagę, może równie dobrze zignorować.

Komentarza inwestora nie udało nam się uzyskać.

Nadciąga rewolucja

Do 1 lipca mamy czas na przyzwyczajenie się do nowych zasad wyrzucania śmieci. Nie wystarczą już nam dwa kosze: jeden na „odpady zmieszane”, a drugi na „frakcję suchą”. Osobno będziemy musieli wyrzucać papier, osobno plastiki z metalami, inny worek lub pojemnik będzie przeznaczony na szkło, a jeszcze inny na tzw. odpady biodegradowalne, czyli np. resztki z talerza, obierki lub ogryzki.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Przewodniczący Rady - Skunksów
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 dni temu o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeniść sedzibę Sanepidu i firmy w okolice stryfy KOMEKO-SMRÓD. Od KOMEKO SMRODU w tej okolicy szczgólnie rano nie da się przejechać sanochodem. Wspólczuję okolicznym mieszkańcom i pracownikom okolicznych firm.
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 06:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Również w lecie tamtędy jeżdzę smród jest okropny zwłaszcza na ul. Brzegowej. Normalnie człowieka rwie, a do tego ogrom much pchających się do samochodu i to nawet przy zamkniętych szybach w aucie
Rozwiń
Przewodniczący Rady - Skunksów
Przewodniczący Rady - Skunksów (5 dni temu o 00:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Norma dla smrodu jest następująca:  PN/EN jeżeli kontroler nie zwymiotuje podczas kontoli częściej niż trzy rany na minutę to uznaje się że nieprwidłowości nie ma. Normę tę zdefinowano przystwiając nos urzedniczy do du... skunksa co spowodowało trzykrotne wymioty urzednika i to jest tzw odnośnik uciążliwości zapachowych - norma odorowa.
Rozwiń
anna
anna (6 dni temu o 19:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Dobrze, że powiększą. Nie będzie trzeba sortować śmieci w domu. W końcu za coś pieniądze biorą.
 Przecież to my będziemy sami sortowac śmieci od 1 lipca 2018 r. I to na 5 frakcji. "Do 1 lipca mamy czas na przyzwyczajenie się do nowych zasad wyrzucania śmieci. Nie wystarczą już nam dwa kosze: jeden na „odpady zmieszane”, a drugi na „frakcję suchą”. Osobno będziemy musieli wyrzucać papier, osobno plastiki z metalami, inny worek lub pojemnik będzie przeznaczony na szkło, a jeszcze inny na tzw. odpady biodegradowalne, czyli np. resztki z talerza, obierki lub ogryzki."
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak można pisać, że kontrola nic nie wykazała? A ta kontrola to pozbawiona węchu, czy może siedziała w biurze w pomieszczeniu klimatyzowanym? Smród dookoła i wszyscy go czują, ale kontrola wg norm własnego nosa twierdzi, że nic nie czuć. Ciekawe gdzie te kosze postawiać? Jak ktoś ma domek to może kosztem trawnika coś tam zrobi, ale jak umieścić je na terenach wspólnot, gdzie obszar jest mały, a śmietnik może być w określonych odległościach? A co z mieszkaniami? Mamy trzymać pojemniki na śmieci na balkonach, czy wyjąć naczynia z szafek, aby włożyć tam kosze? Ktoś naprawdę najadł się szaleju.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!