środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin w korku. Bo wrócili studenci

Dodano: 30 września 2013, 17:03
Autor: (drs)

W jeden wielki korek zamieniły się dzisiejszego popołudnia główne ulice w centrum miasta (Łukasz Min
W jeden wielki korek zamieniły się dzisiejszego popołudnia główne ulice w centrum miasta (Łukasz Min

W jeden wielki korek zamieniły się dzisiejszego popołudnia główne ulice w centrum miasta.

Ruch odbywa się bardzo powoli, a pojazdy komunikacji miejskiej mają gigantyczne opóźnienia. Najgorsza sytuacja panuje na Al. Racławickich, jednej z głównych dróg prowadzących w rejon miasteczka akademickiego.

– Godzinę zajął mi przejazd z ul. Narutowicza przez Kołłątaja w lewo w Krakowskie Przedmieście w okolice KUL – relacjonuje Łukasz. – Dużo było samochodów z rejestracjami spoza Lublina. Za KUL było już łatwiej.

O tym, jak duże są utrudnienia świadczą choćby dane z internetowej mapy Zarządu Transportu Miejskiego, na której można śledzić autobusy i trolejbusy. Tuż po godz. 16.30 na ciągu ulic Prusa-Dolna 3 Maja-3 Maja w jednym czasie utknęły trzy pojazdy linii 26 jadące na Węglin. Miały od ponad 20 do 46 minut opóźnienia względem rozkładu jazdy. Inny wóz tej samej linii, który dotarł już do skrętu w ul. Sowińskiego ma ponad 50 minut opóźnienia, a ten, który jest już na Czubach spóźnił się godzinę. Ponad 50 minut sięgają opóźnienia na liniach 31 i 57 w stronę Czubów, ponad pół godziny m.in. na linii 9.
Czytaj więcej o:
guest
abc
BF
(48) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

guest
guest (2 października 2013 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bydło z wioch się zjechało to co się dziwić

Rozwiń
abc
abc (1 października 2013 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak narzekacie, a może sami przesiedlibyście się do komunikacji miejskiej, a nie również tworzycie te gigantyczne korki.

Myślisz, że w komunikacji miejskiej jest lepiej? Multum ludzi śmiga, rano tłok taki, ze ho ho, a do tego autobusy mają też problem z przebiciem się przez pewne ciągi, których za bardzo nie ma jak ominąć.

Najlepeij zgonić na Bogu winnych studentów!

Skończyły się wakacje to jeszcze było znośnie pomimo remontów. Zaczął się październik i naprawdę jest lipa.

Rozwiń
BF
BF (1 października 2013 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może odpowiem "znawcy" - w jaki sposób likwidacja tych dwóch przejść usprawniła by ruch w tym miejscu?? W żaden, bo likwidacja przejścia nie usprawni przecież przejazdu przez skrzyżowania, które są kilkaset metrów dalej. W ogóle zmuszanie ludzie do chodzenia niewygodnymi kładkami, to przejaw wioskowego myślenia("skoro jest, to trzeba korzystać!!"), skoro piesi tamujący na chwilę ruch na Sowińskiego dają możliwość wyjechania z Radziszewskiego. Bo co w zamian - kolejna sygnalizacja na Sowińskiego/Radziszewskiego??

"Likwidacja przejścia nie usprawni przecież przejazdu..." - jak to? Studenty notorycznie wyłączą na drogę nie patrząc na boki "no bo przecież musi się zatrzymać". Jeżeli jeździsz samochodem to wiesz, że przez nich w godzinach szczytu tworzą się zatory (na szczęście na razie krókie) na skrzyżowaniu Głębokiej/Sowińskiego. (Znaczenie ma również kultura jazdy kierowców, przyznaję, chodzi o ospałe ruszanie na światłach). Ponadto jest to pośrednią przyczyną stłuczek w tym rejonie. Wzrost ilości spalonej benzyny pomijam. Ponadto z obserwacji wnioskuję (przejeżdżam tamtędy nader często), że przejścia bezpośrednio przy skrzyżowaniu wcale nie ułatwiają skrętu w stopniu jaki sugerujesz, a nawet jeżeli "ułatwi" dwóm-trzem samochodom na minutę, to "cierpi" na tym 50 innych, nie mówiąc o wzroście zagrożenia wypadkiem. Przypominam, że mówimy o jednej z główniejszych arterii w mieście, która powinna być dwujezdniową drogą a nie wyglądać jak osiedlowa uliczka.

"Skoro jest, to trzeba korzystać!" - Nie trzeba. Można. Nie ma jeszcze przymusu chodzenia. Nikt nie twierdzi, że jest to wygodne. Ale jeżeli szukamy jakiegoś kompromisu, to jest on podany na tacy. Nie twierdzę, że to skrzyżowanie w takiej formie jak obecnie jest optymalne, bo oczywiście nie jest.

"...skoro piesi tamujący na chwilę ruch na Sowińskiego dają możliwość wyjechania z Radziszewskiego." - Idea, że to samochód ma być zdany na "łaskę" pieszego (już to gdzieś słyszałem) jest tak pokrętna, iż niemożliwe aby powstała w naszym kręgu kulturowo/cywilizacyjnym. To postawienie podstawowych zasad na głowie. Taka teza może wydawać się szokująca, szczególnie w obliczu podobnego myślenia w wielu obszarach, w polityce, czy przestrzeni publicznej, ale zapewniam, że jest prawdziwa.

Poza tym polecam pod rozwagę jedną opinię i jeden fakt.
- Jezdnia jest dla samochodów. Pieszy na drodze jest intruzem, nawet na przejściu dla pieszych (choć przepisy mówią inaczej).
- Samochodów w naszym pieknym mieście regularnie przybywa, pieszych - nie, w każdym razie nie w takim stopniu (możliwe, że wręcz odwrotnie, w skali kilku lat na pewno).

Termin "wioskowe myślenie" dotyczył sposobu rozumowania, a nie Ciebie personalnie, jeżeli uraziłem - przepraszam.

Co do "znawców" - życzyłbym sobie i wszystkim aby tacy zasiadali na właściwych posadach. To co piszę, to jedynie logiczne rozumowanie, poparte obserwacjami.

Rozwiń
qwert
qwert (1 października 2013 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe, że większosc tych studentow w korkach ma rejestracje LU

Racja, zamiejscowi już tak chętnie Lublina nie wybierają - większość lubelskich studentów to miejscowi. Studiowanie w Lublinie nie jest już w ogóle atrakcyjne(a będzie coraz gorzej), a łatwiej będzie przecież znaleźć pracę po studiach, czy jeszcze na studiach, w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, stąd Lublin jako miasto akademickie zaczyna przegrywać

Rozwiń
on
on (1 października 2013 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bidoki studenty wróciły. Drą się jak chcą jakiekolwiek ulgi im zabrać a samochodami się rozbijają. Z akademika na uczelnie nie pójdzie na piechotę bo nóżki zabolą, samochodem trzeba, i korki gwarantowane.

Bidoki studenty wróciły. Drą się jak chcą jakiekolwiek ulgi im zabrać a samochodami się rozbijają. Z akademika na uczelnie nie pójdzie na piechotę bo nóżki zabolą, samochodem trzeba, i korki gwarantowane.

ciekawe, że większosc tych studentow w korkach ma rejestracje LU

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (48)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!