środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

"Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy". Jest wyrok za banery na meczu

Dodano: 22 września 2016, 20:10

fot. Maciej Kaczanowski/ archiwum
fot. Maciej Kaczanowski/ archiwum

Baner z hasłem „Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy” nawoływał do nienawiści – uznał sąd. Mężczyźni, którzy wywiesili transparent na Arenie Lublin, zostali skazani na prace społeczne. Nie mogą też wchodzić na trybuny podczas zmagań reprezentacji Polski i Ukrainy.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Sprawę rozstrzygnął w czwartek Sąd Rejonowy Lublin-Zachód. Na ławie oskarżonych zasiadali 32-letni bezrobotny Zbigniew W., 29-letni Marcin K., ratownik medyczny oraz 31-letni Paweł T., magazynier z Lublina. Śledczy zarzucili im publiczne nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.

Chodzi o incydent z maja ub. r. Na murawie Areny Lublin rywalizowali wówczas rugbiści z Polski i Ukrainy. W pierwszej połowie spotkania na trybunach gospodarzy pojawiły się banery z hasłem „Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy”. Ochroniarze nie byli w stanie skutecznie zareagować. Prowokacyjne hasła usunęło dopiero kilka kobiet, które oglądały zmagania sportowców.

Podczas procesu obrona przekonywała, że oskarżonym chodziło jedynie o kultywowanie pamięci o polskiej historii Lwowa i upamiętnienie wydarzeń sprzed lat.

– Upamiętnianie dotyczy przeszłości, a zwrot „ubijemy” dotyczy przyszłych zamiarów – skwitował uzasadniając wyrok sędzia Łukasz Czapski. – Z treści napisów wynika, że postawiono znak równości miedzy narodowością ukraińską, a tzw. banderowcami. Oba banery były wcześniej przygotowane, a ich wywieszenie planowano. Było to więc nawoływanie do nienawiści – tłumaczy.

Zbigniew W. został za to skazany na 6 miesięcy ograniczenia wolności. W tym czasie będzie musiał co miesiąc zaliczyć 20 godzin prac społecznych. Podobne, ale 9-miesięczne wyroki, wymierzono Pawłowi T. i Marcinowi K. Za surowszą karą przemawiał fakt, że obaj mieli wcześniej konflikty z prawem. Podczas odbywania kary wszyscy trzej nie mogą wchodzić na mecze między reprezentacjami Polski i Ukrainy.

– Kara ograniczenia wolności jest adekwatna, bo forma samego czynu była łagodna – mówi sędzia Czapski i podkreśla, że oskarżeni nie wykrzykiwali wulgaryzmów.

Głównymi dowodami w procesie były nagrania z kamer monitoringu oraz zeznania świadków. Kamery zarejestrowały nie tylko wieszanie banerów, ale i agresywną reakcję ich autorów na zbliżających się ochroniarzy.

– Kiedy podeszliśmy do sektora z transparentem, grupa kibiców zbliżyła się do nas. Zagrozili, że dojdzie do rękoczynów – opowiadał śledczym szef ochrony z firmy Impel. Jeden z kibiców, wyjątkowo agresywny, miał prowokować ochronę do wezwania policji. Pytał ochroniarzy o to „czy są patriotami?”.

– Powiedział, że dzieci będą się tutaj uczyć patriotyzmu, bo szkoła ich tego nie nauczy – wspominał szef ochrony. – Mówił, że cała Polska to zobaczy.

Oskarżonym groziło do 2 lat więzienia. Czwartkowy wyrok jest nieprawomocny.

Czytaj więcej o: sąd Ukraina wyrok arena lublin
Konrad
Eskulap_1
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Konrad
Konrad (23 września 2016 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cześć i chwała bohaterom ktorzy mówią prawdę o np Wołyniu są to fakty historyczne
Rozwiń
Eskulap_1
Eskulap_1 (22 września 2016 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przypomnijmy sobie co rok temu Prezydent Czech Milosz Zeman napisal w liscie do Ukraincow: "Szanowni Ukraincy, otrzymalem od was list w obronie Stepana Bandery. Pozwolcie mi zatem zadac dwa pytania" - rozpoczyna swoj list Zeman. Dalej stawia sprawe jasno: "Po pierwsze, czy znacie rozkaz Bandery: >Zabijcie kazdego Polaka miedzy szesnastym a szescdziesiatym rokiem zycia?" Jesli nie znacie, nie jestescie Ukraincami. A jezeli znacie, to czy sie z nim zgadzacie, czy nie?" - pyta prezydent Czech. "Jezeli sie zgadzacie, tu konczy sie nasza dyskusja" Malo tego, na koniec listu w oryginalny sposob szydzi sobie z Ukraincow i pisze, ze: "nie moze gratulowac Ukrainie takich narodowych bohaterow". "Ciesze sie, ze moglem poszerzyc Wasza wiedze i zycze wielu sukcesow w pracy". Dlaczego Polski Prezydent i Polski Parlament zadnymi slowami ani czynami, nie potrafi zmusic Ukraincow do przyznania sie do ludobojstwa, jakiego zgotowali nam na Wolyniu?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!