środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy Dożynkowej zapowiadają protest

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 grudnia 2008, 14:18

Władze Lublina dopuściły do budowy bloków o kilka metrów od domów jednorodzinnych. Ich mieszkańcy stracili cierpliwość. Zapowiadają w czwartek pikietę podczas obrad Rady Miasta.

- Prezydent obiecał, że coś z tym zrobi, a nic się nie dzieje - denerwuje się Małgorzata Suchanowska z ul. Dożynkowej w Lublinie. Wraz ze swoimi sąsiadami już w środę wybrała się do Ratusza, by bronić swoich racji. - Developerzy zapowiadają kolejne inwestycje tuż obok naszych domów, a miasto milczy. Dlatego urządzimy też pikietę na Radzie Miasta.

W planach zagospodarowania tej części Lublina panuje chaos. Przez kilka lat miasto stosowało dwie mapy dzielnicy Rudnik. Jedna pozwalała na budowę domów jednorodzinnych, druga… na stawianie bloków. Wybuchła afera, ale zdążyli skorzystać developerzy, budując osiedla w bezpośrednim sąsiedztwie domów.

Zamówiona przez miasto ekspertyza wykazała, że wersja zezwalająca na budowę bloków jest nieważna. Wybuchła afera, sprawą zajęła się prokuratura. Mieszkańcy założyli Społeczny Komitet Protestacyjny i domagają się od magistratu zmian w planie.

- Póki toczy się postępowanie w prokuraturze, nie możemy się na ten temat wypowiadać - kwituje Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta Lublina.
Plan, według którego budują developerzy nie przewiduje strefy oddzielającej osiedla od budynków jednorodzinnych. Bloki stoją więc na granicach prywatnych działek. - Czuję się, jak małpa w cyrku - mówi jeden z mieszkańców domów przy ul. Dożynkowej. - Wyglądam przez okno i parę metrów dalej mam balkony sąsiadów. Poza tym wartość naszych domów spadła na łeb na szyję.

Na sąsiednich działkach niebawem powstaną nowe bloki. Inwestują tam Orion i Edbud. Firmy szukają już klientów na mieszkania. - Próbują też wykupić od sąsiadów kolejne grunty - dodaje Suchanowska.

Właściciele domów czują się oszukani. Nie wiedzą, czy magistrat wstrzyma wydawanie kolejnych pozwoleń na budowę. - Na dzień dzisiejszy nic nie może się tam dziać - zapewnia Kołodziej-Wnuk - Pracujemy dopiero nad planem zagospodarowania. Nie ma się czego obawiać.

Podobne zapewnienia mieszkańcy Dożynkowej już słyszeli. Kilka miesięcy później za ich oknami ruszyła budowa.

- Z naszej strony nie było żadnych nieprawidłowości. Kupiliśmy działki, na których według planu można było budować bloki. Nie mogę oceniać, czy był on legalny, czy nie. Złożyliśmy wszystkie wymagane dokumenty, dostaliśmy pozwolenie na budowę i realizujemy kolejne inwestycje - mówi Adam Lalka, dyrektor firmy Orion.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Filip
Staty-Styk
Beret
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Filip
Filip (18 grudnia 2008 o 06:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Staty-Styk napisał:
Pogwalcili Wasza wlasnoc, pogwalcili prawo, pogwalcili zasady czyli pogwalcili Konstytucje RP. Macie dwie mozliwosci - albo dzwonic do skutku na 997 i domagac sie ochrony swoich praw albo wpisac w google "grupa trzymajaca sondaze" i dac sobie spokoj.


a czy tam nie gwałcą?

pozostaje bicie piany na tym forum, Wesołych Świąt!
Rozwiń
Staty-Styk
Staty-Styk (17 grudnia 2008 o 23:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pogwalcili Wasza wlasnoc, pogwalcili prawo, pogwalcili zasady czyli pogwalcili Konstytucje RP. Macie dwie mozliwosci - albo dzwonic do skutku na 997 i domagac sie ochrony swoich praw albo wpisac w google "grupa trzymajaca sondaze" i dac sobie spokoj.
Rozwiń
Beret
Beret (17 grudnia 2008 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No ale nikt nie napisał, o co oni w końcu walczą. Bo skoro tylko o "rację" to można im tę rację dla świętego spokoju przyznać
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!