poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Mogli przewidzieć, że Radek umrze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2006, 16:37
Autor: Ewa Stępień

Od trzech do dziewięciu lat więzienia dla sprawców śmiertelnego pobicia 21-letniego Radka, studenta I roku Akademii Rolniczej. Dziś Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego.

- Kara jest za mała - ściśniętym głosem powiedział dziennikarzom ojciec zabitego. - Chociaż sprawcy wydawali się skruszeni, nie przyjąłbym od ich rodzin przeprosin. To nie było zwykłe pobicie.
Zbigniewa Markuta, Michała Grzegorczyka, Andrzeja Bieńkowskiego, Pawła Dobrowolskiego i Kamila Nakielskiego, sprawców śmiertelnego pobicia nie było wczoraj na ogłoszeniu wyroku.
- Sąd nie uwzględnił wniosków o podwyższenie kary, ani o jej obniżenie - powiedział Zbigniew Makarewicz, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie. - Kary są współmierne do winy. Gwarantują społeczeństwu poczucie bezpieczeństwa, a skazanym możliwość resocjalizacji.

Student zginął 6 czerwca 2004 roku. Z dwoma kolegami wracał z imprezy. W pobliżu wejścia do Domu Studenta Zaocznego drogę zastąpili im Markut i Grzegorczyk. Trzymali deski wyrwane z ławek. Studenci rzucili się do ucieczki. Wtedy drogę zabiegli im kompani napastników. Radek potknął się i upadł. Został pobity. Markut zabrał mu 120 zł. Za zrabowane pieniądze napastnicy kupili alkohol.

Odrzucając apelację obrońców oskarżonych, kwestionujących związek zgonu studenta z pobiciem i proszących o łagodniejsze potraktowanie, sędzia uzasadnił: - Intensywne bicie i kopanie może doprowadzić do śmierci. Sprawcy mogli przewidzieć takie następstwa. Nie można lansować tezy, że w czasie bicia nic się człowiekowi nie stanie. Biegły stwierdził, że ciosy zadane w klatkę piersiową studenta doprowadziły do zaburzeń rytmu serca i zatrzymania krążenia. Fachowość biegłego nie została podważona.

Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o zmianę kwalifikacji czynu z pobicia na rozbój i podwyższenie kary. - Koledzy zmarłego mówią, że oskarżeni nie podeszli do nich z zamiarem zabrania rzeczy. Mówili, że tamci szukali zaczepki, a oni obawiali się, że zostaną pobici.
Sąd odrzucił też podobną apelację oskarżyciela posiłkowego, czyli ojca Radka. - Tego bólu nie złagodzi żadna kara - mówił sędzia. - Kara 9 lat nie jest łagodnym wyrokiem przy maksymalnym wymiarze za takie przestępstwo, 10 lat.
Ojciec zabitego studenta w spokoju wysłuchał wyroku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!