poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Mordercy z Rakowisk na wyrok jeszcze poczekają. Są wyniki badań Kamila N. (zdjęcia)

Dodano: 3 listopada 2015, 13:20
Autor: jsz

We wtorek sąd przerwał proces Zuzanny M. i Kamila N. Chłopak ma w tym czasie zapoznać się z opinią psychiatryczną na swój temat.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Proces młodych zabójców mógł zakończyć się już we wtorek. W sprawie przesłuchano wszystkich świadków. Kamil N. przeszedł również dodatkowe badania psychiatryczne. Miały one rozstrzygnąć, czy mordując swoich rodziców chłopak był w pełni poczytalny.

Opinia biegłego w tej sprawie dotarła do Sądu Okręgowego w Lublinie dopiero w piątek. Doprowadziło to do przedłużenia procesu. Kamil N. nie miał bowiem okazji do zapoznania się z wynikami badań. We wtorek jego obrońca złożył stosowny wniosek, prosząc o przesłanie akt sprawy do aresztu. Sąd przychylił się do tego wniosku. To oznacza, że Kamil N. będzie miał blisko miesiąc na zapoznanie się z aktami. Rozprawa zostanie wznowiona 4 grudnia.

Sąd częściowo wyłączył jawność procesu, m.in. na czas składania wyjaśnień przez oskarżonych i niektórych świadków. Również szczegółowe ustalenia biegłego psychiatry pozostają poufne. Z wypowiedzi prokuratora wynika jednak, że są one „nie w pełni satysfakcjonujące” dla oskarżonego. Można więc wnioskować, że biegły psychiatra ocenił Kamila N. jako poczytalnego. To oznacza, że chłopak powinien się liczyć z surowszą karą.

Podczas wtorkowej rozprawy obrońcy Kamila N. składali również dodatkowe wnioski. Ich treść jest niejawna. Sąd rozpatrzy je za tydzień.

Według opinii psychiatrów i psychologów, przygotowanych podczas śledztwa, zarówno Kamil jak i Zuzanna są poczytalni. Mogą odpowiadać za swoje postępowanie. Nastolatkowie tuż po zatrzymaniu przyznali się do winy. Opisali przebieg mordu, którego dopuścili się w nocy z 12 na 13 grudnia w Rakowiskach, nieopodal Białej Podlaskiej. Zuzanna i Kamil weszli wówczas do rodzinnego domu chłopaka. Zabili jego śpiących rodziców, zadając im po kilkadziesiąt ciosów nożami. Rzeź trwała około godziny. Po wszystkim Kamil i Zuzanna, korzystając z pomocy znajomych pojechali do Krakowa. Tam zostali zatrzymani przez policjantów.

Nastoletnim zabójcom grozi dożywocie. Zgodnie z decyzją sądu majątek zamordowanych Agnieszki i Jerzego trafi do ich krewnych. Kamil został uznany za niegodnego dziedziczenia po rodzicach.

Gość
Gość
Gość
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 grudnia 2015 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
guest kamila nikt nie odwiedz rodzina wyrzekla sie jego , ponoc dostaje listy od dawnych znajomych ze szkoly . to zuze odwiedzaja matka , dziadek i babka . zuza bardzo czesto otrzymuje paczki zywnosciowe.
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2015 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszyscy piszą o tym że powinna być kara śmierci albo powinni dostać dożywocie i jeszcze że będą sobie wygodnie żyć za nasze pieniądze ale oni chyba nie wiedzą co piszą bo co to za życie bez rodziny przyjaciół a przede wszystkim wolności bo ja im tego nie zazdroszczę i bardzo jest mi żal Kamila i nie mogę pojąć co musiało siedzieć w jego głowie ze dopuścił się takiej zbrodni że nie pomyślał że pozbawia życia jedynych ludzi którzy go naprawdę kochali i tak jak on teraz zrobił by wszystko żeby teraz żyli tak oni wtedy robili wszystko żeby go nawrócić ze złej drogi na którą wszedł ale niestety przepłacili to życiem umierając ze świadomością że pozbawia ich życia jedyny syn bardzo cierpieli ale tylko trwało to tylko godzinę albo aż godzinę a on musi żyć z tym do końca swoich dni i najlepsze swoje lata spędzić w więzieniu
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2015 o 18:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też osobiście jego nie znam ale widzę że bardzo cierpi i bardzo żałuje tego co zrobił ale czasu już nie da się cofnąć piszą że nikt go nie odwiedza ale ja rozmawiałam ze swoja znajomą która zna dobrze siostrę zmarłego Jerzego i mówiła mi że odwiedza go babcia i wujek brat zmarłego i to dobrze bo on i tak ma słabą psychikę i myślę że on teraz potrzebuje kontaktu z rodziną która pomimo tego co zrobił będzie przy nim ja wiem że ktoś pomyśli sobie że jestem nienormalna ale ja sama nie wiem dlaczego ta sprawa nie daje mi spokoju i jak bym mieszkała w Lublinie to odwiedziłabym go
Rozwiń
folkatka
folkatka (4 grudnia 2015 o 00:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozmawiałam dużo o tej sprawie ze znajomymi. Wszyscy byli zgodni co do jednego. Problemy z rodzicami zdarzają sie kazdemu w wieku nastoletnim, i chyba każdy przez to przechodził. Różne są tarcia, kłótnie, mamy pretensje do rodziców, oni nie akceptują naszych pasji, naszej muzyki, czy osób w kregu ktorych sie obracamy, i wreszcie- naszych pierwszych miłosci. To sie zdarza i jest naturalne. Ale z czasem przechodzi, i czlowiek z czasem odnajduje porozumienie z rodzicami. Kamil w ciągu jednej nocy pozbawił sie praktycznie wszystkiego. Calej przyszlosci. Jeden moj znajomy powiedzial mi, w sumie bardzo słuszną rzecz, ze, gdyby to sie działo 20-30 lat temu, do obydwoje po prostu uciekliby z domu, pobujaliby sie w jakichś Bieszczadach czy na Mazurach, po czym wrociliby do domu, odstawieni tam przez milicje, i po latach pewnie wspominaliby mil młodzieńcze wybryki. Na pewno nie przyszloby im do głowy, zeby dokonać czegoś tak makabrycznego. Coś sie zmienia na swiecie.
Rozwiń
Katy
Katy (4 grudnia 2015 o 00:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ja nie mogę o tej sprawie przestać myśleć jest mi bardzo żal Kamila tylko nie mogę sobie wytłumaczyć jak dał się zmanipulować temu potworowi że zabił i nie pomyślał że to może mieć inne zakończenie jak to o którym mówiła mu ta dziewczyna i że teraz może do końca swoich dni siedzieć w więzieniu zamiast studiować jak jego rówieśnicy miał przecież wszystko a teraz dostaną to jego wujki i ciotka którą znam a do której nie chciał żeby trafił spadek i miał rację ale sąd nie wziął tego pod uwagę ale ja na miejscu spadkobierców zapisałabym jemu bo myślę że on i tak już nie mógł ponieść większej kary od życia ze świadomością że mogło być inaczej imam nadzieję że babcia z wujkiem ze strony mamy dadzą mu szansę i porozmawiają z nim ja bym tak zrobiła i gdybym mieszkała w Lublinie to bym go odwiedziła i zrobiła paczkę żywnościową bo Kamil wygląda strasznie i zawiozłabym mu trochę ubrań niech babcia to przemyśli Papież też wybaczył swojemu zabójcy

Też nie mogę przestać o tym myśleć. Może trzeba się za Nich modlić. Może tego potrzebują skoro cały czas są w naszych myślach.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!