piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Motocyklowa samowolka będzie bezkarna

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2008, 18:02
Autor: Dominik Smaga

Firma, która zamiast porządkować należący do miasta teren w Świdniku urządziła tam tor motocrossowy... dostała zapłatę.

A Ratusz musi teraz wydać pieniądze, by zabronować ziemię.

Sprawa zaczęła się latem ubiegłego roku, gdy władze Lublina postanowiły uporządkować tereny obok przyszłego lotniska w Świdniku. Zlecenie na te roboty dostała firma Tomtech, należąca do jednego z zawodników Klubu Motorowego Cross. Klubem dowodzą dwaj miejscy radni: Dariusz Piątek (PO) i Piotr Więckowski (PiS).

Tomtech miał zebrać śmieci i obsiać ziemię trawą. Ale poszedł nieco dalej.

- Dodatkowo zostały wykonane nasypy ziemne mogące służyć jako najazdy dla toru motocrossowego - stwierdza Małgorzata Tatara z Urzędu Wojewódzkiego, który jesienią badał tę sprawę.

Ratusz nie chciał zapłacić Tomtechowi za niewłaściwie wykonane prace. Ale skapitulował. - Wystąpili do nas prawnicy tej firmy i po negocjacjach ustalono, że firma dostanie część pieniędzy - informuje Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, na którego zlecenie prowadzono roboty.

- Po ugodzie zapłaciliśmy firmie 54,5 tys. złotych - informuje Marek Pukaluk z Urzędu Miasta. - Umowa opiewała na kwotę 59,9 tys. zł.

Miasto czekają kolejne wydatki. - Poleciliśmy zaoranie terenu - tłumaczy Tatara. Chodzi o to, żeby na torze nie osiedliły się mieszkające w pobliżu i znajdujące się pod ochroną susły perełkowane, dla których wcześniej ten teren był niedostępny, a teraz stanowi dla nich idealne siedlisko. Ratusz nie ma wyjścia. - Te prace wykonamy na wiosnę - zapowiada Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta.

Sprawę samowolki bada też świdnicka prokuratura. Co ustaliła? Tor miał homologację Polskiego Związku Motorowego. Ale PZMot nie wnikał w to, czy tor powstał zgodnie z przepisami. Interesowało go tylko, czy spełnia wymogi bezpieczeństwa. Zawody, które się tam odbyły, nie zostały zgłoszone Urzędowi Miasta.

- Jednak te wszystkie rzeczy kwalifikowałyby się tylko jako wykroczenia - mówi prowadzący sprawę prokurator ze Świdnika. Mało prawdopodobne, by śledczy doszukali się tu jakiegoś przestępstwa. Prokuratorskie postępowanie dotyczy uszczerbku na chronionym obszarze. Ale już z opinii wojewody wynika, że susły nie ucierpiały, a nawet skorzystały, a na dodatek śledczy nie znaleźli żadnego dokumentu, który precyzyjnie określałby granice terenu objętego programem Natura 2000.

Na wszelki wypadek prokuratura spyta biegłego, czy przyroda nie ucierpiała na budowie toru.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Fang
Jarek
Obywatel RP
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (21 marca 2008 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co trzeba zrobić by być w niezgodzie z prawem?Proste -wyciąć chaszcze na swojej posesji jak w przypadku Szewskiej.A jak zrobić coś by być w zgodzie z prawem ?Wykonać tor motocrossowy nie na swoim terenie .bez zezwolenia i za pieniądze podatników.Państwo bezprawia.
Rozwiń
Jarek
Jarek (21 marca 2008 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa toru skonczy sie kiedy zostanie ustalona jego lokalizacja. Co do suslow o ile wiem to tor spowodowal, ze susly perelkowe dzieki temu sie tam nie osiedlily i dzieki temu lokalizacja lotniska w Swidniku bedzie mozliwa. Susly wybieraja tereny plaskie, trawiaste. Zyja od lat na trawiastej plycie lotniska sportowego i na pewno nie wybiora nowego toru motocrossowego bo nie odpowiada im jego uksztaltowanie. Fakt ten swiadczy o tym, ze dzieki Panu Piatkowi bedzie lotnisku w Swidniku, a nie w Niedzwidzie w ciagu 2-3 lat, a nie 10 lat. Miasto w obawie przed mieszkancami i niepopularnoscia woli nie podejmowac zadnych decyzji co do lokalizacji. Prezydent miasta woli forsowac lokalizacje hipermarketu na gorkach czechowskich, co tez jest zastanawiajace w sytuacji kiedy teren jest przeznaczony pod rekreacje terenowa. Mieszkancy Lublina jak widac w sprawie toru motocrossowego protestuja przeciwko wszyskiemu. Dom Dziecka, domy dla ubogich, mieszkania socjalne, lotnisko, tor rowerowy, klub sportowy i kazdy kto chce cokolwiek zmienic w Lublinie, wszystko przeszkadza i jest dla nich niebezpieczne. Tylko hipermatket jest dobry, reszta czym by nie byla jest zla. Mysle, ze przepasc miedzy Lublinem i reszta kraju bedzie sie poglebiac. Zycze sukcesow w walce o zascianek Lublin. Z pozdrowieniem juz nie mieszkaniec Lublina. Zachecam do wyjazdy i pracy w innych miastach. Nie trzeba wyjezdzac do innego kraju. Wszedzie na zachod od Wisly bedzie lepiej. Inni ludzie inny swiat. "Reformatorow i otwartych na swiat" polecam zostawic w Lublinie. Do zobaczenia w lepszym swiecie.
Rozwiń
Obywatel RP
Obywatel RP (21 marca 2008 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znaczy sie co? Inwestycja zrealizowana bez stosownych wymagan lokalizacyjnych i budowlanych i tylko wykroczenie?Roboty wykonane niezgodnie ze zleceniem i zakresem i jeszcze 54 tys zaplacone z pieniedzy podatnikow?Wkroczenie na obszar ochronny bez stosownego zezwolenia czy zle postawione znaki zakazu w opisywanym miejscu?
Wielki Piatek dzisiaj ale widac, ze sa bardziej swiete piatki na tym swiecie.
Mozna podsumowac to wszystko jednym zdaniem - Judasz przy Was urzednicy utrzymywanych z pieniadzy podatnikow to jak susel przy motocyklu.
Rozwiń
Maciek
Maciek (21 marca 2008 o 06:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy pan Piątek jest bezkarny? próbował nielegalnie otwierać toryt motocrosowe już w kilku miejscach. Prasa o tym pisze, mieszkańcy protestują a on jakby nic, działa dalej. Wielki Piatek.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!