poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Na golasa? Wykluczone!

Dodano: 20 września 2007, 17:13

Panie z lubelskiej Partii Kobiet nie wystąpią rozebrane na plakatach wyborczych. Bo paradować nago można wyłącznie w ramach kampanii ogólnopolskiej.

"Wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia” - z takim hasłem wystartowała ogólnopolska kampania wyborcza Partii Kobiet. I rzeczywiście. Panie z Warszawy, które pokazały się na plakacie, nie mają nic do ukrycia. Część z lubelskich działaczek postanowiła, że nie będą gorsze i również zorganizują sesję fotograficzną. Chciały sfotografować się rozebrane do rosołu, a zdjęcie umieścić na afiszu wyborczym. Ale nic z tego. Manuela Gretkowska, szefowa kobiecego ugrupowania (wystąpiła na warszawskim plakacie), nie chce kopiowania pomysłu w regionach. - Wtedy straciłby na oryginalności. Zresztą, nie ma takiego zwyczaju politycznego. Bo jak Kaczyński pokazuje się na plakatach z napisem "Zasady zobowiązują”, to kandydujący z regionu Kowalski już tego nie powiela.
- Szkoda. Ja nie miałabym nic przeciwko nagiej sesji. To mogłoby wspomóc kampanię wyborczą - mówi jedna z młodych działaczek z Lublina. Po tym, jak dowiedziała się o decyzji Warszawy, nie chce podać nazwiska.

Dr Barbara Smoczyńska, psycholog na UMCS i jedna z działaczek PK z Lublina nie jest pewna, czy jest czego żałować. - Na pewno taka sesja przyniosłaby nam rozgłos. Ale czy pozytywny? Pewnie rozległyby się głosy, że "świecimy tyłkami, bo nie mamy nic w głowie”.
Dyskusję o rozbieranej sesji uciął głos z Warszawy. - Wielka szkoda - komentuje jeden z mężczyzn, który wspomaga działanie PK Warszawie. - Dziewczyny z Lublina są bardzo atrakcyjne. Przyciągnęłyby uwagę. A to jest potrzebne wszystkim kandydatom.
Dobrze wiedzą o tym starzy polityczni wyjadacze. Jacek Sobczak z PO, podczas zmagań o fotel prezydenta Lublina w 2002 roku, ze schodów ratusza wykrzyczał siedem grzechów ówczesnego szefa miasta. Jego kontrkandydat Jan Sęk z PSL obiecał budowę zespołu grających dzwonów na Starym Mieście. Z kolei Jan Łopata z PSL wystąpił na swoich plakatach z koniem. - Wygląda na to, że pomysł zapadł w pamięć. Zaczepił mnie nawet człowiek spoza województwa, który zerwał sobie afisz na pamiątkę.
Politycy z innych części Polski nie są gorsi. "Wybierz mnie - mam dużego ptaszka” - takim hasłem promował się jeden z łódzkich kandydatów na prezydenta miasta. Jak rozumieć ten zwrot, tłumaczyła ulotka wyborcza, na której widniał kandydat w towarzystwie okazałego strusia.(rp, drs)
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
ja
kobieta
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (25 września 2007 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeśli Partia Kobiet zdoła zdobyć podpisy poparcia dla swoich list(bo pewnie ich nie kupi tak jak inni gdyż nie ma pieniędzy), to kazdy bedzie mogł przecież na nią głosować- a na PIS czy PO moga głosowac tylko męzczyżni czy wszyscy??
Rozwiń
ja
ja (22 września 2007 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polakom wstyd za PO i Kwasnieskiego !!!!!!!!!!
Rozwiń
kobieta
kobieta (22 września 2007 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Arleto! Zadowolona Pani z siebie? A szefowie zadowoleni? Jak widać rzetelność dziennikarska nic dla pani nie znaczy, a szkoda.....Tak właściwie na te pani wypociny to brak słów i szkoda czasu....TEJ pani juz dziękujemy.
Rozwiń
nieglosuje@o2.pl
nieglosuje@o2.pl (22 września 2007 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może wymyśl coś własnego
Rozwiń
mariusz_lublin
mariusz_lublin (22 września 2007 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czy faceci mogą głosowac na partię pani Gretkowskiej czy nie za bardzo ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!