sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Nadziała męża na kij od szczotki, bo "był niedobry". Mężczyzna zmarł. Ponowny proces kobiety

Dodano: 7 marca 2017, 21:24

We wtorek rozpoczął się kolejny proces Ewy P., która wyjątkowo brutalnie zabiła swojego męża. Nadziała mężczyznę na kij od szczotki. W pierwszym procesie została za to skazana na 11 lat więzienia.

Ze względu na okoliczności zabójstwa, proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Wiadomo jedynie, że Ewa P. już w pierwszym postępowaniu przyznała się do makabrycznej zbrodni. Sąd uznał wtedy, że kobieta nie planowała zabójstwa. Wymierzył jej karę 11 lat pozbawienia wolności, zamiast 15 lat, o co wnioskowała prokuratura.

Po apelacji wyrok został uchylony. Sąd odwoławczy ocenił, że przy pierwszym rozstrzygnięciu nie należało się opierać jedynie na wyjaśnieniach Ewy P. Sprawa wróciła więc na wokandę Sądu Okręgowego w Lublinie. Nowe postępowanie ruszyło w listopadzie. Zmienił się jednak skład sędziowski, co oznaczało, że całe postępowanie trzeba przeprowadzić od początku.

Proces dotyczy zbrodni, do której doszło w lipcu 2015 r. w Piotrowicach. Ewa P. mieszkała tam z mężem Wiesławem. Wcześniej przez wiele lat pracowali w Stanach Zjednoczonych. W 2009 r. wrócili do Polski. Jak wynika z akt sprawy, sukcesywnie przepijali oszczędności. Między małżonkami dochodziło do awantur.

Jedna z nich skończyła się tragicznie. Feralnego dnia Ewa P. wezwała pogotowie informując, że mąż leży na podłodze. Ratownicy zobaczyli mężczyznę w kałuży krwi. Ewa P. została zatrzymana, a później oskarżona o brutalne zamordowanie męża.

Okazało się, że już trzy dni przed odnalezieniem zwłok między kobietą a jej mężem doszło do awantury. Ewa P. okładała Wiesława kijem od szczotki tak długo, aż kij się złamał. Później związała ręce męża taśmą samoprzylepną. Skrępowany i pobity mężczyzna był całkiem bezbronny. Kobieta chwyciła kij od szczotki zakończony śrubą i przynajmniej trzy raz wcisnęła go w odbyt małżonka. Kij rozrywał organy wewnętrzne. Mężczyzna konał w męczarniach.

Ewa P. dopiero trzeciego dnia wezwała pogotowie. Lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon. Późniejsze ustalenia dowiodły, że kobieta wepchnęła w odbyt męża nie tylko kij, ale i butelkę po winie. 59-latka tłumaczyła później śledczym, że mąż był dla niej „niedobry”.

Czytaj więcej o: Lublin sąd śmierć
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 maja 2017 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mogła odejść, a tak to wyszła z niej psychopatka.
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 01:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bvngnbvgn
Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2017 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szydłowski lubuje się w opisach makabrycznych zbrodni.
Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2017 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Babe na stos. Niech przyniesie ktoś kaganka. Płonie stos, na niej baba. Tak by było sprawiedliwie.
Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2017 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zemsta za anala ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!