niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Najpierw drwale, później żacy

Dodano: 7 grudnia 2007, 18:45

Duże koncerty na terenach powojskowych między ulicą Pagi a al. Kraśnicką. To najnowszy pomysł na przyszłoroczne Kozienalia.

- Propozycja jest ciekawa - komentują władze miasta i UMCS.

Sprawa przeniesienia studenckich koncertów sprzed Chatki Żaka w inne miejsce ciągnie się od dawna. Podobnie, jak w ubiegłych latach, także przed tegorocznymi majowymi imprezami, mieszkańcy okolicznych bloków oprotestowali Kozienalia. Petycja podpisana przez kilkuset lokatorów trafiła na biurko prezydenta miasta, rektora UMCS i szefowej samorządu studentów.

- Pisma pojawiły się w momencie, gdy koncerty na placu obok Chatki Żaka były już dokładnie zaplanowane. Nie mogliśmy ich przenieść - wyjaśnia Justyna Stępniak, przewodnicząca samorządu UMCS. - Ale już wtedy pojawił się pomysł, żeby imprezę organizować na pobliskich terenach powojskowych.

Chodzi o obszar między ulicami: Pagi i Głęboką a budynkami Wydziału Artystycznego UMCS oraz Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi UMCS przy al. Kraśnickiej. W przyszłości uniwersytet zamierza tam stworzyć tzw. kampus zachodni, z nowymi gmachami dla kilku wydziałów i centrum konferencyjnym.
- Zanim rozpoczną się prace budowlane, można by organizować w tym miejscu imprezy kozienaliowe - przekonuje Stępniak. I argumentuje: Blisko miasteczka akademickiego, a stosunkowo daleko od bloków mieszkalnych. No i jest tam dobry dojazd z każdej strony.

- Ten teren dobrze nadawałby się do takich imprez - komentuje Ewa Kwiatkowska, dyrektor ds. ogólnych UMCS. - Ale wcześniej trzeba go przygotować: wykarczować i wyrównać. A to wcale nie będzie proste.

I kosztowne. - Kilka lat temu robiliśmy niewielką przecinkę, żeby udrożnić dojazd od miasteczka do obiektów przy ul. Kraśnickiej. I już wtedy pochłonęło to sporo pieniędzy - zaznacza Kwiatkowska. - Jeśli mielibyśmy zdążyć przez majem, trzeba by się wziąć za to jak najszybciej. Już teraz pomyśleć o pieniądzach z przyszłorocznego budżetu. A najlepiej rozłożyć prace na kilka lat.

Być może uniwersytet dostanie wsparcie lubelskiego Ratusza.

- Pomysł jest ciekawy - przyznaje Iwona Blajerska, rzecznik prezydenta Lublina. - Ale żebyśmy mogli o czymkolwiek rozmawiać, najpierw studenci muszą przyjść z konkretną ofertą.

A to nie stanie się wcześniej niż w styczniu. Obecny samorząd UMCS właśnie kończy kadencję. Nowy zostanie wybrany w drugiej połowie grudnia. - To nasi następcy zdecydują, co dalej z koncertami - zaznacza Stępniak. - My zostawiamy ich z pomysłem imprez na terenach powojskowych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!