środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Najpierw zapili, teraz zachorowali

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2004, 22:18

Zdzisław Leńczuk, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji w Urzędzie Wojewódzkim, do pracy wczoraj nie przyszedł. – Jest w szpitalu – poinformował nas Józef Różański, dyrektor tego wydziału.

W sobotę opisaliśmy zdarzenie z Polichny w gminie Szastarka. W czwartek Leńczuk miał wręczyć tam medale parom małżeńskim na ich złote gody. Miał wręczyć, ale tego nie zrobił ponieważ, jak twierdzą świadkowie, był zbyt pijany. Został wyproszony z imprezy.
– Sprawdzamy, co właściwie stało się w Polichnie – zapewnia Krzysztof Komorski, rzecznik wojewody. – Dzisiaj pojedzie tam kontroler, który będzie rozmawiał z samorządowcami obecnymi na czwartkowej uroczystości.
Dyrektora Leńczuka najprawdopodobniej czeka zwolnienie dyscyplinarne z pracy.
Łagodniej obszedł się prezydent Andrzej Pruszkowski z Mieczysławem D., dyrektorem Domu Dziecka (w tej chwili na zwolnieniu lekarskim) przy ul. Sierocej w Lublinie. Szefa placówki także czeka wypowiedzenie, ale nie dyscyplinarne. Miasto rozwiąże umowę o pracę w normalnym trybie.
Przypadek dyrektora Mieczysława D. opisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Na początku listopada w Domu Dziecka przy ul. Sierocej świętowano imieniny jednej z pracownic. Świadkowie twierdzą, że impreza była suto zakrapiana alkoholem. Wezwano policję. Kiedy policjanci chcieli zbadać Mieczysława D. alkomatem, ten najpierw zamknął się w gabinecie, a później uciekł przez okno.
Na razie obydwaj dyrektorzy zaniemogli. Poszli na zwolnienia. Obaj zarzekają się, że nie wypili ani kropli alkoholu. Obaj tłumaczą swoją niedyspozycje złym samopoczuciem. I twierdzą, że nie piją w ogóle.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!