piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Nałęczowska: Po otwarciu Biedronki będą korki? Szykuje się miesiąc utrudnień

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2014, 09:00

Mieszkańcy Szerokiego chcą zmiany organizacji ruchu przy nowo budowanym sklepie przy ulicy Nałęczowskiej w Lublinie. Boją się, że kiedy powstanie tu Biedronka, będą stać w długich korkach.

Market powstaje na działce po zakładzie mechanicznym Dakro (przy skrzyżowaniu z ul. Szerokie i przystanku autobusowym). Plac leży w gminie Konopnica, ale do nowego sklepu dojedziemy z ul. Nałęczowskiej, położonej w gminie Lublin. Inwestycja budzi kontrowersje, bo już teraz kierowcy muszą codziennie trenować cierpliwość, zanim wjadą do miasta.

- Ta droga jest bardzo wąska i niebezpieczna. Kiedy otworzą market, będą jeszcze większe korki. Ludzie boją się też, że będzie więcej kolizji - mówi Józef Kaźmierczak, przewodniczący rady dzielnicy Szerokie.

Przebudują drogę

Karol Kieliszek z biura prasowego lubelskiego Urzędu Miasta uspokaja jednak, że ulica będzie przebudowana i poszerzona. - Powstanie lewoskręt dla samochodów jadących z Lublina, wysepka z bezpiecznym przejściem dla pieszych, zatoka autobusowa, chodniki i oświetlenie. Do przebudowy tego odcinka drogi zobowiązany jest inwestor - mówi Kieliszek.

Sklep jest już prawie gotowy. Trwają ostatnie prace przy dachu, elewacji i wykończeniowe. Brakuje jeszcze parkingu i chodników.

Czekają na pogodę

A kiedy mogą rozpocząć się pierwsze prace na Nałęczowskiej? Jeronimo Martins Polska (właściciel Biedronek) nie odpowiedział jeszcze na to pytanie. Czasu na rozmowę nie znalazł także wójt gminy Konopnica.

Jak się jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy, otwarcie sklepu zaplanowano na koniec października, a jeżeli pogoda pozwoli, to pierwsze prace związane z przebudową Nałęczowskiej mogą się zacząć jeszcze w tym tygodniu. Kierowcy będą musieli liczyć się z utrudnieniami przez około miesiąc.

Zdania mieszkańców na temat nowego marketu są podzielone. - Już teraz ciężko przejść przez Nałęczowską. Jak powstanie Biedronka będzie tu jeszcze niebezpieczniej. Poza tym mamy dużo sklepów w okolicy - mówi pani Elżbieta, mieszkanka Szerokiego. - Osiedle się rozwija i każdy nowy market jest tu mile widziany. Myślę, że jak przebudują Nałęczowską i zrobią to z głową, to nie będzie korków i wypadków - uważa z kolei pan Adrian.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
romek
Gość
klx
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

romek
romek (22 września 2014 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Powiedz to 2 - 3 milion bezrobotnym, kilku milionom tych co zarabiają 1 - 2 tys. PLN netto, studentom, emerytom i rencistom ze świadczeniami 500 - 1000 - 1200 zł.

Oni wyśmieją twój "patriotyzm lokalny".

Poza tym na zadupiach miast jedyne tanie sklepy to Biedronki i LIDL-e.

Gdyby ich nie było to płaciłbyś 30 - 50 % więcej za każdy towar w zapyziałym małym sklepiku.

Poza tym wybór towarów w małym sklepiku jest śmieszny.

Z takiego interesu utrzymuje się 1 - 2 rodziny, a każdy market daje zatrudnienie nawet kilkudziesięciu osobom.

A skąd taka pewność o taniości tych wszystkich towarów?!?!?!

Może kilka produktów jest tańszych (a i może gorszych jakościowo) a reszta też taka tania?!? Przecież to standardowe działanie żeby cześć była tańsza by reszta mogła być droższa.

Rozwiń
Gość
Gość (22 września 2014 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Aniu .Stokrotka

Rozwiń
klx
klx (22 września 2014 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy ktoś z Państwa wie, jaki sklep (market?) powstaje na Alei Warszawskiej, przy kościele Pallotynów?

Nasza "lubelska" STOKROTKA.

Rozwiń
xxx
xxx (22 września 2014 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

biedronki stały się w Polsce sklepami pierwszej potrzeby, a tymczasem to markety, a nie osiedlowe sklepiki.

Dlatego takie sklepy nie powinny powstawać w miejscowościach mniejszych niż 10 tys, mieszkańców i zawsze przy granicy miasta w częściach pozamieszkalnych, a nie pomiędzy domami/blokami.

Powiedz to 2 - 3 milion bezrobotnym, kilku milionom tych co zarabiają 1 - 2 tys. PLN netto, studentom, emerytom i rencistom ze świadczeniami 500 - 1000 - 1200 zł.

Oni wyśmieją twój "patriotyzm lokalny".

Poza tym na zadupiach miast jedyne tanie sklepy to Biedronki i LIDL-e.

Gdyby ich nie było to płaciłbyś 30 - 50 % więcej za każdy towar w zapyziałym małym sklepiku.

Poza tym wybór towarów w małym sklepiku jest śmieszny.

Z takiego interesu utrzymuje się 1 - 2 rodziny, a każdy market daje zatrudnienie nawet kilkudziesięciu osobom.

Rozwiń
Ania
Ania (22 września 2014 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy ktoś z Państwa wie, jaki sklep (market?) powstaje na Alei Warszawskiej, przy kościele Pallotynów?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!