piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Na dzisiejszej premierze było tylko 89 osób na 598 miejsc - przyznaje Marian Skrzypek, kierownik lubelskiego kina Kosmos. - Ale od jutra tłok. Na poranny seans sprzedaliśmy już wszystkie bilety. Ogółem zamówiono u nas blisko 30 tys. biletów

Przy wejściu do kina gablota ze wspaniałymi strojami rzymskich legionistów. Jest też gratka dla oczekujących na projekcję bibliofili - w kolejnej witrynie światowe wydania "Quo vadis”, w tym te z początku wieku.
Nastrój przed premierą raczej niemrawy. Zgromadzona w hallu młodzież oczekiwała na polską superprodukcję jak na zwykły, kolejny film do obejrzenia. Nieliczni dorośli widzowie z zaciekawieniem oglądają gabloty. Jeszcze chwila i wszyscy przenoszą się na salę. My zostajemy, mamy bilety na później.
Po blisko trzech godzinach znów jesteśmy w kinie. - Film bardzo mi się podobał. No, może bez tych kilku makabrycznych scen - mówi pani Janina, emerytowana nauczycielka akademicka. - Najgorsza jest chyba scena śmierci Nerona, stanowczo za dużo w niej krwi.
Innych poruszyła scena ataku lwów - w opinii dorosłej części widowni zbyt brutalna. Uczniowie mają odmienne zdanie.
- Film jest taki sobie, trochę za długi - mówi Marcin. - Podobał mi się pożar Rzymu i Michał Bajor. W roli Nerona zagrał po prostu rewelacyjnie.
- Bogusław Linda! Muszę przyznać, że sprawdził się w tej nietypowej dla siebie roli - dodaje Michał Jasielski. - Magdalena Mielcarz nie wniosła do tego filmu nic poza tym, że ładnie wyglądała.
Michał Bajor jako Neron zebrał najwięcej pochlebnych opinii. W oczach widzów dobrze wypadł też Linda - Petroniusz. Mało, ale z wyraźną sympatią, mówi się o Ursusie w wykonaniu Rafała Kubackiego. Ligia? - Niezła laska, ale nic po za tym - oceniają uczniowie. A co raziło widzów? - Może pewne napuszenie aktorów - niektóre kwestie wygłaszane są zbyt teatralnie - odpowiadają.
A przed "Kosmosem” kolejni widzowie. Na seans o 11.45 wybrało się 120 uczniów z gimnazjum w Ludwinie. Jest też kilkoro dorosłych. - Na salę kinową wchodzę z lekkim strachem - mówi Dorota Pankowska. - Mam swoje wizje bohaterów. Czy aktorzy trafią w moje gusta? Z drugiej strony wierzę w Kawalerowicza. Z niecierpliwością czekam na sceny z uczt Nerona.
W regionie "Quo vadis” można obejrzeć poza Lublinem także w Białej Podlaskiej, Puławach i Zamościu. Bilety kosztują od 14 (grupy szkolne) do 20 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!