piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Niania oskarżona o pobicie półrocznego dziecka: "Uderzyło się zabawką"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2012, 17:04

Karolina N. przed sądem przyznała się jedynie do lekkiego klapsa. (Maciej Kaczanowski)
Karolina N. przed sądem przyznała się jedynie do lekkiego klapsa. (Maciej Kaczanowski)

Dziecko musiało uderzyć się zabawką – przekonywała w czwartek w sądzie Karolina N. Prokuratura oskarża kobietę o poturbowanie półrocznego chłopca, którym się opiekowała.

– Jak zobaczyłam synka, to aż zaniemówiłam: miał całą twarz w sińcach, podrapaną szyję, wybroczyny na uszach, zdarty łokieć, a na pośladku odbitą dłoń – można było policzyć pięć palców – wspominała przed salą rozpraw w Sądzie Rejonowym matka dziecka. I zapowiedziała, że będzie się domagała dla byłej opiekunki swego dziecka jak najsurowszej kary.

Latem ub. roku kobieta wynajęła Karolinę N. do opiekowania się półrocznym synkiem. Znała ją od kilku lat. Rano przywoziła dziecko do mieszkania opiekunki, która w tym samym czasie zajmowała się również swą kilkuletnią córką. Odbierała dziecko wieczorem. Za miesiąc takiej opieki płaciła 500 zł.

5 września ub. roku niania przyniosła posiniaczone dziecko jego matce pracy.

– Skąd się wzięły te obrażenia? – zapytała Karolinę N. sędzia Danuta Zarek-Ligęza.

– Dziecko musiało uderzyć się zabawką, plastikowym samochodem – broniła się kobieta. Tłumaczyła, że poszła do kuchni, żeby zagotować wodę na mleko. Chłopca zostawiła w pokoju. Położyła go w wózku i dała mu do zabawy samochód. Zabawka miała 30–40 cm długości. – Usłyszałam płacz, zobaczyłam, że dziecko ma zasinienia na buzi, uchu i pod szyją i zadrapania na wysokości obojczyka – ciągnęła dalej kobieta. Potem przyznała, że lekko uderzyła dziecko ręką w pośladek.

– Bo wpadło w histerię i nic nie pomagało – tłumaczyła. Do matki dziecka wysłała SMS-a, a potem zaniosła jej chłopczyka. Matka chłopca natychmiast zawiozła go do szpitala. Usłyszała, że dziecko ma obrażenia po pobiciu. Na szczęście nie doszło do trwałego uszkodzenia ciała.

W takich przypadkach sprawca ścigany jest z oskarżenia prywatnego. Ale ze względu na wiek dziecka sprawą zajęła się prokuratura i skierowała do sądu akt oskarżenia.

Siniaki na ciele dziecka znikły po dwóch tygodniach. Matka chłopczyka zrezygnowała z pracy i sama się nim opiekuje. – Nie potrafię już zaufać obcej osobie – tłumaczy. Chce też dodatkowej kary dla niani: zasądzenie od niej 20 tys. zł zadośćuczynienia.

– Mam za co żyć, ale chcę, żeby kara była bardziej dotkliwa – zapowiada. – Jak można pobić półroczne dziecko?

Następna rozprawa 1 lutego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Asia
urszka
brunetka
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Asia
Asia (25 września 2013 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To straszne!!!Jak można pobić takie maleństwo.Uważam,ze normalnemu człowikowi nie mieści się to w głowie.Sama bym jej wywaliła takiego kopa w dupę,ze wylądowała by na drzewie!!!

Rozwiń
urszka
urszka (18 grudnia 2012 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W dzisiejszych czasach ciężko komukolwiek zaufać, ludzie wydają się na pierwszy rzut oka mili, ufamy Im, a Oni później wyrządzają taką krzywdę nam i naszym bliskim... Gdybym kiedykolwiek potrzebowała [url=http://babyandcare.pl/]opieki nad dzieckiem[/url], wynajęłabym dziewczynę przez jakąś agencję pośrednictwa pomiędzy rodzicami a opiekunkami, zawsze to jakoś tak bezpieczniej, gdy zostawia się dzieckiem z kimś, kto został zweryfikowany. Choć 100% pewności, że wszystko będzie ok, nigdy nie można mieć!
Rozwiń
brunetka
brunetka (20 stycznia 2012 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO JEST SMIESZNE I ZAŁOSNE CO PISZECIE .JAK MOZNA TAK POBIC MAŁE BEZBRONNE DZIECKO.
Rozwiń
inna
inna (20 stycznia 2012 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem o co wam chodzi oskarzacie nie winna dziewczyne ona chciała pomuc a nie za kasa dla nie kturych sie nie liczy kasa i tylko dziecko sie liczy i nie wieze ze inne matki klapsa nie daja po pupie Oskarzacie nianie a moze matka tak zrobiła i zgoniła na nianie najlepiej na inna osobe a z samochodem dzieci sie bawia i nic takiego jak dziecko sie uderzy
Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2012 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie ojciec dziecka? Ja bym takiej babie, co by pobiła niemowlę kazał zrobić to samo, ale przez ojca dziecka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!