poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie będzie już sprawdzianu szóstoklasistów. "To jak rezygnacja z termometru przez lekarza"

Dodano: 30 listopada 2015, 21:03

Sprawdzian szóstoklasistów odchodzi do przeszłości. To pierwszy krok na drodze do wygaszania gimnazjów. Na zdjęciu: sprawdzian w SP nr 21 w Lublinie w 2014 roku
Sprawdzian szóstoklasistów odchodzi do przeszłości. To pierwszy krok na drodze do wygaszania gimnazjów. Na zdjęciu: sprawdzian w SP nr 21 w Lublinie w 2014 roku

Szefowa MEN zapowiedziała, że dzisiejsi piątoklasiści nie będą przystępowali już do sprawdzianu na koniec szóstej klasy. Decyzja nie jest zaskakująca, ale wielu pedagogów się z nią nie zgadza

– Sprawdzian w kwietniu 2016 r. będzie ostatnim. Rezygnacja z niego to pierwszy krok na drodze do wygaszania gimnazjów – poinformował o decyzji minister Anny Zalewskiej departament informacji i promocji MEN.

Środowisko oświatowe nie jest tą decyzją zaskoczone, bo o likwidacji sprawdzianu szóstoklasistów już wcześniej mówili zarówno posłowie PiS, jak i PO. Politycy uznali, że ten egzamin to dla uczniów niepotrzebny stres (nie ma funkcji rekrutacyjnej, bo zgodnie z przepisami gimnazja rejonowe mają obowiązek przyjąć każde dziecko), a dla budżetu niepotrzebny wydatek. Co roku na egzamin wydaje się ok. 10 mln zł.

Nieco inne zdanie mają jednak nauczyciele. – Moim pierwszym egzaminem w życiu była matura. Dlatego wiem, czym jest gigantyczny stres egzaminacyjny. Wydaje mi się, że sprawdzian jest mniejszym obciążeniem psychicznym, gdy zdaje się go kilkakrotnie, na różnych etapach nauki – mówi Ewa Barszcz, dyrektor gimnazjum nr 16 w Lublinie. – Co więcej, istniejący dziś system stanowiący połączenie oceniania wewnętrznego ze sprawdzianami zewnętrznymi stanowi dobre narzędzie do testowania wiedzy i umiejętności zdobywanych przez uczniów.

O sensowności egzaminów mówi też Instytut Badań Edukacyjnych. Stwierdził on niedawno, że zarówno sprawdzian szóstoklasisty, jak i egzamin gimnazjalny i maturalny pozwalają sprawdzać umiejętności rozwijane w szkole, a ich wyniki są wykorzy­stywane do doskonalenia nauczania.

– Standaryzowane testy egzaminacyjne to potężne narzędzie systemu egzaminacyjnego. Rezygnacja z tego, to jak rezygnacja z termometru przez lekarza – uważa pedagog dr hab. Roman Dolata.

Dolata w oryginalny sposób streszcza zarzuty, jakie są stawiane standaryzowanym testom: Testy, dlaczego nie jesteście tym, czym nie jesteście, czyli dlaczego nie mierzycie np. umiejętności współpracy.

– Oczywiście testy wielu rzeczy nie mierzą, ale czy należy z nich z tego powodu rezygnować, czy raczej nie należałoby ich uzupełnić innymi wiarygodnymi informacjami? Szukajmy innych miar, a nie likwidujmy tej, która ma określoną wartość. W przeciwnym razie staniemy się szczęśliwymi posiadaczami systemu o nieznanej efektywności nauczania – podsumowuje pedagog.

SONDA
Liczba głosów: 132

Czy sprawdzian szóstoklasisty powinien być zlikwidowany?

64.39 %
Tak
28.79 %
Nie
6.82 %
Nie wiem
Gość
lbn
lol
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pedagodzy sami się sprawdzajcie. Kiedyś szkoła podstawowa miała 8 klas i było dobrze. Po cholerę tworzono gimnazja. Dla mojej Córki gimnazjum z pewnością kojarzyć się będzie z koszmarem. Uczniowie którzy się popisują i myślą, że są już dorośli bo to już nie podstawówka. Pedagodzy gdzie byliście jak tworzono gimnazja. Jestem za likwidacją i powrotem do sprawdzonego systemu 8+4 następnie studia Mam jeszcze jedno dziecko i mam nadzieję, że nie spotka się z rzeczywistością gimnazjalną. Na razie uczy się w klasie I w wieku 6 lat i nie jest szczęśliwa z tego powodu. Kolejny niewypał POpieprzonego rządu chore i jak czyrak należy usunąć. Z tego co widzę to program nauczania dla wymieszanej klasy z 6 latkami kompletnie nie pasuje do tak młodego umysłu. To są dzieci i powinny się jeszcze bawić. Chyba tylko nauczyciele są za pozostawieniem tego bałaganu tak jak jest. Ja podatnik jestem za powrotem do normalności gdzie dzieci są dziećmi i nie testuje się od klas I-III w górę.
Rozwiń
lbn
lbn (1 grudnia 2015 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za głupia nauczycielka. Tylko test ma nam dac informację o efektywności nauczania?! STatystyka wypaczyła myślenie nauczycielom. Nie było testów sprawdzających i efekty nauczania były widoczne. Teraz statystyki ( edukacyjna wartość dodana!!!) a dzieci po gimnazjum mają problem z tabliczką mnożenia.

No wcale jej się nie dziwie jak w SP 43 była zwykła nauczycielką matematyki, a w 99 r została wicedyrektorem a w tym roku dyrektorem gimnazjum. Pali się dupa pod stołkiem i boi się że jej pensja spadnie z dyrektorskiej na nauczycielską jak gimnazjum całkiem zlikwidują

Rozwiń
lol
lol (1 grudnia 2015 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oczywiście, że testy nie sprawdzą wszystkiego ale jest to dość dobre narzędzie diagnostyczne. Trzeba popracować nad metodyką układania testów np. test z przedmiotów przyrodniczych nie powinien składać się z samych zadań zamkniętych itp. Bardzo źle robią "reformatorzy". Błędem było powoływanie gimnazjów ale jeszcze większym będzie ich likwidacja. Powołując gimnazja myślano, że uda się stworzyć coś na kształt przedwojennych szkół teraz likwidując myślą, że będą to dawne stare szkoły podstawowe - nic bardziej mylnego. Świat idzie do przodu, czasy się zmieniły. Obecne gimnazja to nie te same szkoły co jeszcze 10 lat temu. Większość szkół gimnazjalnych to dobre placówki oczywiście można także podać przykłady złych, ale jest ich zdecydowana mniejszość. Nie cofajmy kijem Wisły - GIMNAZJA POWINNY POZOSTAĆ. Należy dołożyć rok do liceów, zmienić podstawę programową, siatkę godzin i powrócić do spiralnej metod przekazywania treści z poszczególnych przedmiotów. likwidować w SP i liceum przedmiot "przyroda" i powrócić do nauczania fizyki, chemii, biologii i geografii. Ot i cała reforma. Oczywiście wiązałoby się to z dodatkową kasą a przecież nie chodzi o dobro dzieci i młodzieży, podniesieniem poziomu nauczania.

Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za głupia nauczycielka. Tylko test ma nam dac informację o efektywności nauczania?! STatystyka wypaczyła myślenie nauczycielom. Nie było testów sprawdzających i efekty nauczania były widoczne. Teraz statystyki ( edukacyjna wartość dodana!!!) a dzieci po gimnazjum mają problem z tabliczką mnożenia.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 06:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepszy jeden stres niż dwa stresy.... Precz z egzaminem sprawdzającym!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!