środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Nie tylko cena zdecyduje o przetargu? Lubelscy samorządowcy chcą zmian

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2013, 17:56
Autor: rp

Najniższa cena w przetargach wcale nie oznacza oszczędności – mówi marszałek województwa Krzysztof Hetman (PSL) i chce żeby posłowie zmienili przepisy o zamówieniach publicznych. Teraz także w Urzędzie Marszałkowskim wygrywają najtańsze oferty.

Hetman wie co mówi, bo jego urzędnicy mają poważne kłopoty z rozgrzebanymi inwestycjami. Budowy stoją w miejscu, po rezygnacji wykonawców żądających nadmiernego dodatkowego wynagrodzenia.

W części przypadków to urząd sam rozwiązał umowy. Tak jest w przypadku rozbudowy Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, budowy Lubelskiego Centrum Konferencyjnego, nowej siedziby Urzędu Marszałkowskiego, obwodnicy Chodla czy drogi wojewódzkiej 835 (Frampol–Wysokie).

Kłopoty mają też inne instytucje. Budowa Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Lublinie zamarła w lutym, bo trzeba wybrać nowego wykonawcę. Poprzedni miał kłopoty finansowe i szkoła musiała rozwiązać umowę. UMCS od prawie roku szuka firmy, która dokończy tworzenie centrum naukowego Ecotech Complex.

Nie tylko cena

– Mamy propozycję zmian do ustawy o zamówieniach publicznych. Nie powielają tych, nad którymi pracują parlamentarzyści – mówił dziennikarzom Hetman. Projekt przygotował mecenas Mariusz Filipek, konsultował go z prof. Januszem Niczyporukiem.

Marszałek przekaże opracowanie lubelskim posłom, żeby złożyli w Sejmie projekt zmiany ustawy lub przekazali je klubowym kolegom, którzy pracują nad zmianami.

– Moim celem jest ochrona firm, które uczciwie ustalają swoje koszty. Przegrywają w przetargach, bo nierzetelni konkurenci je zaniżają – mówi Hetman.

Proponuje, żeby o wygraniu przetargu decydowała nie tylko cena, ale i spełnienie dwóch innych kryteriów. A jeśli w grę wchodzi tylko cena, to do wyboru ma iść oferta najbliższa średniej ze wszystkich propozycji.

Marszałek chce też, żeby wykonawcy podawali już podczas przetargu, jakich mają podwykonawców i co oni będą robili.

Hetman przyznaje, że w lubelskim Urzędzie Marszałkowskim, podobnie jak w innych instytucjach, głównym kryterium wyboru ofert przetargowych jest najniższa cena.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Barbara Ubryk
qwerty
k
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (9 listopada 2013 o 23:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Prawo zamówiń publicznych to jest prawniczy bubel bardzo często uniemożliwiający jakiekolwiek działanie jednostkom zobowiązanym ustawowo do jego stosowania.Tak zwani kierownicy jednostek najczęściej wydają ustne polecenie komuś na przykład sekretariatu w stylu :"no to zrób ten przetarg" i dana osoba żeby nie stracic pracy robi co może ale nie zawsze wychodzi to dobrze.Ustawa daje możliwość zorganizowania przetargu przez zewnętrznych specjalistów ale kierownicy jednostek budżetowych bardzo niechętnie decydują się na takie rozwiązanie.W Lublinie i w okolicach nie ma ani jednego specjalisty w tym zakresie.

Rozwiń
qwerty
qwerty (8 listopada 2013 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba pan Hetman i jego mecenas nie doczytali ustawy Prawo zamówień publicznych. Zgodnie z obowiązującą już od prawie 10 lat ustawą Prawo zamówień publicznych cena nie musi być jedynym kryterium oceny ofert. Poza tym w przypadku podejrzenia o zaniżenie kosztów postępowania (tzw czynu nieuczciwej konkurencji) można taką ofertę odrzucić, ale jak się pracownikowi nie chce sprawdzać, albo nie zna się na tym to wychodzi tak jak wychodzi.Zgodnie z obowiązującym prawem zamawiający ma obowiązek rzetelnego wyliczenia wartości zamówienia i jak cena oferty odstaje od tego wyliczenia to można wezwać wykonawcę do wyjaśnień. Jeśli wyjaśnienia nie będą wystarczające taką ofertę należy odrzucić. Tak samo można zażądać od wykonawców informacji jakie części zamówienia powierzą podwykonawcom oraz zażądać stosownych dokumentów. A jak wykonawca złoży nieprawdziwe informacje to do prokuratora z nim.

Panie Marszałku radzę zmienić kancelarię, bo to nie najlepiej wygląda.

Rozwiń
k
k (8 listopada 2013 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I Hetman ma rację!!!! Wygrywają Ci, którzy robią nasze drogi z najgorszego gó***a, a potem każdy się dziwi, że się drogi po dwóch latach rozpadają.

W NIEMCZECH JUŻ DAWNO SĄ ZMIENIONE KRYTERIA, ŻE NIE CENA ALE I JAKOŚĆ DECYDUJĄ O WYGRANYM  WPRZETARGU.

Rozwiń
adg
adg (8 listopada 2013 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

najwyzsza i najnizsza oferte odrzucac z automatu, tak jak oceny w skokach narciarskich

Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2013 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Proponuję najpierw zapoznać sie p. Hetmanowi, tudzież p. Filipkowi dokładne zapoznanie sie z ustawą Prawo Zamówień publicznych, następnie ze zmianami w ustawie, które lada dzień wchdzą w życie a dopiero wówczas robienie medialnego show i szopki pod publiczkę. Obrońcy pokoju... Wszystko to co postulują już w ustawie jest lub zaraz będzie!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!